Skocz do zawartości

Czy kobiety są z Wenus, a mężczyźni z Marsa?


Polecane posty

Zastanawiam się czego oczekujecie od swoich partnerów. Co cenicie w nich, a co Wam przeszkadza?

 

Ja osobiście u swojego partnera cenię spokój i trzeźwość spojrzenia na pewne sprawy. Jest wierny, szczery i rodzinny. Wkurza mnie, że o wszystkim muszę mu przypominać :)

 

A jak to jest u Was?

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem, za nim wstąpimy w związek : To obie strony powinny pozamykać przeszłość,

2/ sprawa to szczerość względem siebie,

3. szczere rozmowy , czego oczekujemy od partnera.

4/ Uczciwość względem ciebie i partnera.

5/ Przemyślane decyzje co do potomka.

6/ Wolna przestrzeń dla obu partnerów , Aby jeden drugiemu nie ograniczał wolności w domu. Nie znaczy to ze Wolność Tomku w swoim domku.

7/ Wspólne podejmowanie decyzji.

8/ Bez Warunkowa Miłość.

Jeżeli ludzie tak będą postępować to będą żyli długo i szczęśliwe.

Ach Moja Mama mówiła Nigdy nie pokazuj chłopu całego Tyłka zawsze bądź troszkę tajemnicza.

Ot i cała Filozofia partnerstwa,

Olu ja i tak juz do końca moich dni będę robić Błędy za co was przepraszam wcale tego nie ukrywam

poz Basia .

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś babcia powiedziała mojej siostrze - nie wymagaj u kogoś tego, czego sama nie masz. Myślę, że w przypadku związku, a także cech partnera/ki bardzo, to pasuje. Nie raz można się spotkać z nierealnymi oczekiwaniami, on/ona ma być piękny/a, idealny/a, nieskazitelny/a, a często sam proszący ma w tym spore braki - droga daleka do ideału..

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...
Kiedyś babcia powiedziała mojej siostrze - nie wymagaj u kogoś tego, czego sama nie masz. Myślę, że w przypadku związku, a także cech partnera/ki bardzo, to pasuje. Nie raz można się spotkać z nierealnymi oczekiwaniami, on/ona ma być piękny/a, idealny/a, nieskazitelny/a, a często sam proszący ma w tym spore braki - droga daleka do ideału..

 

No tak, racja, ale przyjęło się też, że przeciwieństwa się przyciągają i właśnie często na tej podstawie tworzą się związki. On cichy, spokojny - ona rozgadana, szalona. Wzajemnie się dopełniają, są szczęśliwi. Tylko chyba to jest tak, że zależy, kto co lubi :)

 

Wracając do tytułu tematu. Ja cenię między innymi: wyrozumiałość, wierność, szczerość, wytrwałość, optymizm, odpowiedzialność i opiekuńczość. Co mi przeszkadza? hm, chyba najbardziej, skłonność do bałaganiarstwa. <nerwy>

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No tak, racja, ale przyjęło się też, że przeciwieństwa się przyciągają i właśnie często na tej podstawie tworzą się związki.>

 

Tu mogę potwierdzić, mój mąż wyjątkowo spokojny człowiek, najpierw myśli, później mówi, ja odwrotnie, najpierw będę się ciskać, a później zastanawiać <haha2>

 

Dla mnie bardzo ważne są: wierność, szacunek, zrozumienie, bycie słownym, wsparcie, szczerość i zufanie, odpowiedzialność i kultura osobista.

Negatywnie jestem nastawiona do bajerantów, pseudo macho, nieszczerych i wulgarnych. Nitoleruję kłamstwa i egoizmu ;)

0girl_witch.gif.d551843d651a3d222daca21637f5946b.gif

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 year later...
  • 4 months later...

No tym razem z maleficent sie zgadzam, ale to sa fundamentalne podstawy, z cyklu tych ktore wiadomo ze sa, w moim mniemaniu tak proste i logiczne ze nawet nie powinno sie o tym mowic.

Co do innych waznych rzeczy, dla mnie wazne jest widziec w facecie pierwszego przyjaciela ( w sensie przed kolezankami) , jesli wzajemnie chcemy sobie nieba chylic, to wszelkie przeszkody jestesmy w stanie pokonac.

I tyle. Poza tym w zyciu jak i zwiazkach wazna jest rownowaga. Mysle ze kazdy ma wlasna rownowaznie po ktorej stąpa, dla jednego rownowaga moze byc czyms zupelnie innym dla drugiego.

Ale to tak troche jest szczypta zametu i radosci wtedy wiemy ze trwamy w milosci. <haha2>

"Gdy czegoś gorąco pragniesz cały Wszechświat działa potajemnie by udało Ci się to osiągnąć"

P.C.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 months later...
Anndzia1981

Biorąc pod uwagę to że jestem od niedawna po rozwodzie to chyba muszę się z tym zgodzić. Mój były mąż zdecydowanie był z innej planety. Kluczem jest chyba umiejętność szczerego komunikowania swoich potrzeb i oczekiwań. Pamiętajcie że mierzymy innych swoją miarą zazwyczaj.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 years later...

Ja jestem z Marsa , a on z Wenus.

To akurat nasza prawda. Jesteśmy tak różni, że uwielbiam go odkrywać. Daje mi też zupełnie inne i zaskakujące spojrzenie na różne sprawy. Uczy mnie wyhamowania i refleksji.

Kiedy opadają mi ręce, zajmuję się czymś innym. Jego chumory trzeba przeczekać.

Czy więc to kwestia kobieta-mężczyzna, czy znak do znaku, to fakt. Ludzie się różnią i jak już to wiemy, to szukajmy w nich światełek, nie cieni, bądźmy asertywne i reagujmy za godzinę jak coś nas wpieni. Zdążymy oboje nabrać dystansu.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Możesz zacząć pisać teraz i zarejestrować się później. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...