Skocz do zawartości

Co robicie ze starymi kartami?


DeliquiumLunae

Polecane posty

DeliquiumLunae

Mam taki dylemat. Dotychczas wróżyłam z kart Aleksandry Jaśniak, bo takie kupiłam jeszcze w liceum, nie wiedząc, czym kierować się przy wyborze. Teraz mam Mistyczny Tarot Marzyciela i po prostu od pierwszej chwili uwielbiam te karty, nareszcie czuję, że pracuję bardziej intuicyjnie.

 

I teraz mam mieszane uczucia co do kart A. Jaśniak. Co z nimi zrobić? W sumie długo mi służyły i wiele "zniosły" ze mną ;), więc jakoś tak nie umiem ich np. rytualnie spalić. Z drugiej strony nie sądzę, abym do nich jeszcze kiedyś sięgała przez to, że nie odpowiada mi ich koncepcja (Arkana Małe prawie pozbawione symboli).

 

Co Wy robicie ze swoimi "zużytymi" kartami?

Wykonuję jedną wróżbę tygodniowo. Odpowiadam na pierwsze pytanie zadane w każdy poniedziałek :) Reszta zasad na pierwszej stronie. Zapraszam:)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 weeks later...
DeliquiumLunae

Tak zrobiłam, spaliłam karty, choć musiałam się do tego przygotować mentalnie ;). Spaliłam je w ognisku i przy okazji wyszła przypadkowo fajna, ostatnia wróżba: niektóre karty nie chciały się od razu spalić, „uciekały” od ognia i zapamiętałam te karty, zobaczymy, czy to się sprawdzi :).

Wykonuję jedną wróżbę tygodniowo. Odpowiadam na pierwsze pytanie zadane w każdy poniedziałek :) Reszta zasad na pierwszej stronie. Zapraszam:)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DeliquiumLunae

hehe :D dobre, pasuje jak ulał do Diabła

u mnie też niektóre bardziej hałasowały, ale już nie pamiętam które

Wykonuję jedną wróżbę tygodniowo. Odpowiadam na pierwsze pytanie zadane w każdy poniedziałek :) Reszta zasad na pierwszej stronie. Zapraszam:)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 weeks later...

Chyba najlepiej jest karty spalić, chociaż można też zakopać je w ziemi, w jakimś np. lesie (jeśli ktoś ma taką możliwość). Ogólnie chodzi o miejsce, do którego nikt nie miałby dostępu. Karty można również oddać komuś innemu, ale z tym różnie bywa.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...

Ja sprzedawałam albo oddawałam w prezencie. Kilka talii podarowałam osobom, z którymi się zaprzyjaźniłam na innym forum ezoterycznym oraz przyjaciółce z "reala", kilka spieniężyłam za symbolicznego piątaka. Chyba tylko jedną sprzedałam za w miarę normalne pieniądze.

 

Jeszcze nigdy nie spaliłam żadnych kart, zwyczajnie było mi szkoda pieniądzy, które na nie wydałam. Resztę Tarotów zachowałam czysto kolecjonersko, bo chociaż odeszłam od Tarota już zupełnie, to jednak mam trzy piękne talie, z którymi się nie chcę rozstawać. Nie przeszkadza mi, że się kurzą.

Mój blog o kartach Lenormand, Kipper, Cygańskich, Tarocie i historii kart: https://miedzykartami.wordpress.com/

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...
  • 2 weeks later...
  • 1 month later...

Ja jedną talie sprzedałam, którą kupiłam przez internet - realnie okazało się, że to nie moja bajka. Reszte talii trzymam - nie ma możliwości, abym się ich pozbyła w jakikolwiek sposób. Zawsze do starych wracam prędzej czy później :-)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 years later...
  • 2 weeks later...
Ewelina

Ani jednej talii ani nie sprzedałam, ani nie spaliłam/wyrzuciłam. Wszystkie karty mam w domu. Z większości nie korzystam już, ale lubię do nich wrócić i popatrzeć na nie

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Możesz zacząć pisać teraz i zarejestrować się później. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...