Skocz do zawartości

Miłość od pierwszego wejrzenia?


Polecane posty

Ismena

Badania CBOS wykazały, że ponad 60% Polaków wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia. Ale czy ona rzeczywiście istnieje?

Mówi się o „miłości od pierwszego wejrzenia”, ale tak naprawdę jest to tylko pierwsze zauroczenie, które często przeobraża się w zakochanie, a potem w głębsze zaangażowanie.

źródło: kobieta.wp.pl.

 

1308406589_by_izabela61_600.jpg

 

A co Wy uważacie na ten temat? Może ktoś z Was doświadczył miłości od pierwszego wejrzenia? Zapraszam do dyskusji :)

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Raz mi się wydawalo, aleeeez sie na tym sparzylam, o mamuniu :D

A innym razem poznalam kogos, kto jest moja bratnia dusza i do dzis pamiętam pierwsze spojrzenie w oczy, niesamowite to bylo :D

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ismena
arwil napisał:

A innym razem poznalam kogos, kto jest moja bratnia dusza i do dzis pamiętam pierwsze spojrzenie w oczy, niesamowite to bylo :D

Miałam to samo ;) Chociaż to było już dobre kilkanaście lat temu, to nadal bardzo dobrze to pamietam. Nigdy nie byliśmy razem, ale nie dało się ukryć, że łączyło nas coś więcej niż zwykła znajomość. Z tym mężczyzną nadal utrzymuję kontakt, są miedzy nami bardzo dobre relacje, taki trochę przyjaciel, a może bardziej właśnie "bratnia dusza" <myśli>

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czasem myślę,.ze takie bratnie dusze nie raz bały by się sprobowac czegoś więcej w obawie, ze to nie wyjdzie,.ze zranimy drugą osobę i stracimy kompletnie wszystko. Ja bym się z jednej strony bała, bo to tak bardzo cenna znajomość...

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ismena
Czasem myślę,.ze takie bratnie dusze nie raz bały by się sprobowac czegoś więcej w obawie, ze to nie wyjdzie,.ze zranimy drugą osobę i stracimy kompletnie wszystko. Ja bym się z jednej strony bała, bo to tak bardzo cenna znajomość...

Mi się wydaje, że jeżeli obydwie strony bardzo chciałyby być razem, to by się udało i byłaby z tego naprawdę piękna relacja. W końcu nie ma nic lepszego jak mieć za partnera, kogoś kto nas rozumie, z kim łączy nas coś więcej niż miłość i da się wyczuć właśnie tą specyficzną nić porozumienia :) Bratnie dusze, to nie tylko przyjaciele, bratnią duszą może być każdy także partner/partnerka.

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...

Mi się zdarzyła taka miłości. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam swojego męża wiedziałam, że to ten. Jakoś wewnętrzny głos powiedział mi "on będzie Twoim mężem" pół roku później wzięliśmy ślub. Teraz 4 lata po tych wydarzeniach mamy 2 dzieci i sprawa rozwodowa w trakcie....więc czy to była miłości czy zauroczenie, chęć bycia z kimś i założenia rodziny ( oboje mieliśmy wtedy po 30 lat), trafiliśmy na siebie na tych samych etapach ( mamy 6 z klucza wcielenia), tego samego oczekiwaliśmy od partnera, tylko ja poszłam w to dalej a on się cofną ( 3 z dnia i 3 z miesiąca)

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Telfigi może tak właśnie miało być, może po prostu nie jest wam pisane być razem. Pewnie czeka Cię w życiu coś lepszego :)

Też tak myślę. Dzięki Arwil ;*

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 5 months later...

Znajoma opowiedziała mi taką historię, że aż muszę się z Wami podzielić :D zacznę od tego, że ta znajoma ma dobry kontakt ze swoim byłym chłopakiem, mimo, że juz od dawna ze sobą nie są i on byl z kimś innym to ten chłopak nadal na coś liczy. Niecały miesiąc temu, ten były zapytał ją czy pojedzie z nim i jego kolegami obejrzeć jakies auto. Średnio miala ochote, ale nie miała żadnych planów więc pojechała. W samochodzie siedziała z przodu, kierowcą był kolega byłego. Widziala go kiedys przelotem, wiedziala ze jestnie zareczony, dobrze się im rozmawialo ale, że zaręczony to nie brala go pod uwagę jako faceta z ktorym mogloby coś być. Po tym dniu, on się do niej odezwał, z prośbą o spotkanie. Wahała się ale stwierdziła, że może ma do niej jakąś sprawę. I tak wyszlo, ze widywali siena codziennie przez tydzien. On wyznal, ze się w niej zakochał, ze po prostu zwalilo go z nóg, ze gdy wsiadala do auta to mial takie dziwne uczucie jakby była jego kobietą. Ze narzeczonej nawet nie mysli aby dotknac, czuje jakby zdradzal tą moją znajomą. Po tygodniu od spotkania zerwał zaręczyny. A teraz wisienka na torcie, ten chłopak mieszka dwie ulice od tej mojej znajomej, a ona przez 4 lata chodzila dwa razy dziennie pod jego blokiem, w drodze na uczelnię i nigdy się nie spotkali, albo nie zwrócili na siebie uwagi :P swiat w kilka dni przewrócił się jej do góry nogami, kilka dni przed tą akcją rozmawialysmy o tym, ze nic nie dzieje się przypadkiem :P

A btw zabawne, ze ten chłopak mowil o swoich ulubionych liczbach, 7 i 13, ta kolezanka mieszka na 7 pietrze a nr mieszkania to 13 :D chichot losu:D póki co uklada im się jak w bajce, choc ona stresuje się tą byłą narzeczoną.

Az milo sie na nia patrzy, taką całą w skowronkach :P ehh tez bym tak chciala :D

  • Lubię! 4
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...

Świetna historia :) Odnaleźli się i niech będą szczęśliwi :) Być może wcześniej nie był ich czas, dlatego albo się nie spotkali albo nie zwrócili na siebie uwagi. Teraz nadeszła odpowiednia pora i proszę, od razu zaiskrzyło ;)

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...

Arwil historia niesamowita.

Los tak chciał i dobrze czasami zrobić krok w tył.

 

Co do miłości od pierwszego wejrzenia

Och miałam 14 lat......

Miłość platniczna z mojej strony on student wówczas uczył mnie chemii i uczyłam się jej zajadle.

Nic z tego nie wyszło.

Kiedy miałam 18 lat dotknęła mnie ponownie

Skończyło się małżeństwem ale później rozwodem.

Mój były mąż do mnie do tej pory mówi kochanie moje,......

Dobrze dobrze niech pamięta jak było

Ma żonę a ja z nim córkę, ale nasze drogi rozeszły się ok 20 lat temu.

Obecny partner mój przeżył takie trafienie ze mną.

Wszedł do mojej pracowni i go strzelił piorun a ja się zawsze śmieję by uważał gdzie wchodzi bo może się zakochać.

Morał

Nigdy nie wiesz w jakim miejscu jest Twoja miłość.

  • Lubię! 2
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...

Było to 30 lat temu. Miało mnie tam nie być ale zmianiłyśmy plany. Taki rytuał po tygodniu pracy; kawa i sherry w lampce. Siedział przy " naszym" stoliku. Dosiadłyśmy się i nic. Patrzyłam, kiedy nie patrzył i nagle oczy się spotkały... Te oczy, które znałam, pamiętałam, tęskniłam i zrozumiałam, że dla nich odrzuciłam oświadczyny... Usta, uśmiech tak zmieszany i nieśmiały, serce skaczące... Zapadłam się w tą chwilę... Od 30 lat razem ale mnie skrzywdził...mam problem z jego datą urodzenia... Inna zapisana z powodu nocnej pory, a w życiu taka różnica. Próbuję zrozumieć karme bo już wiem o jej istnieniu między nami.

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 10 months later...

Mnie taka "miłość" spotkała dwa razy. Ogromne zauroczenie, fascynacja, chęć wkroczenia w życie mężczyzny, który zaintrygował OD RAZU.

Dlaczego tak się stało???

- bo podświadomie wychwyciłam w jego zachowaniu cechy, które są dla mnie ważne u płci przeciwnej, a więc otwartość, bezpośredniość, poczucie humoru,

- otwarta sylwetka podczas kontaktu,

- uśmiech w trakcie rozmowy,

- dał mi poczucie atrakcyjności - czułam z jego strony chemie

 

Czyli jednym słowem jeżeli czułam, że podobam się facetowi, który w moich oczach był atrakcyjny za automatycznie zapragnęłam poznać go bardziej....

  • Lubię! 3
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 27.11.2017 o 22:57, arwil napisał:

Znajoma opowiedziała mi taką historię, że aż muszę się z Wami podzielić :D zacznę od tego, że ta znajoma ma dobry kontakt ze swoim byłym chłopakiem, mimo, że juz od dawna ze sobą nie są i on byl z kimś innym to ten chłopak nadal na coś liczy. Niecały miesiąc temu, ten były zapytał ją czy pojedzie z nim i jego kolegami obejrzeć jakies auto. Średnio miala ochote, ale nie miała żadnych planów więc pojechała. W samochodzie siedziała z przodu, kierowcą był kolega byłego. Widziala go kiedys przelotem, wiedziala ze jestnie zareczony, dobrze się im rozmawialo ale, że zaręczony to nie brala go pod uwagę jako faceta z ktorym mogloby coś być. Po tym dniu, on się do niej odezwał, z prośbą o spotkanie. Wahała się ale stwierdziła, że może ma do niej jakąś sprawę. I tak wyszlo, ze widywali siena codziennie przez tydzien. On wyznal, ze się w niej zakochał, ze po prostu zwalilo go z nóg, ze gdy wsiadala do auta to mial takie dziwne uczucie jakby była jego kobietą. Ze narzeczonej nawet nie mysli aby dotknac, czuje jakby zdradzal tą moją znajomą. Po tygodniu od spotkania zerwał zaręczyny. A teraz wisienka na torcie, ten chłopak mieszka dwie ulice od tej mojej znajomej, a ona przez 4 lata chodzila dwa razy dziennie pod jego blokiem, w drodze na uczelnię i nigdy się nie spotkali, albo nie zwrócili na siebie uwagi :P swiat w kilka dni przewrócił się jej do góry nogami, kilka dni przed tą akcją rozmawialysmy o tym, ze nic nie dzieje się przypadkiem :P

A btw zabawne, ze ten chłopak mowil o swoich ulubionych liczbach, 7 i 13, ta kolezanka mieszka na 7 pietrze a nr mieszkania to 13 :D chichot losu:D póki co uklada im się jak w bajce, choc ona stresuje się tą byłą narzeczoną.

Az milo sie na nia patrzy, taką całą w skowronkach :P ehh tez bym tak chciala :D

Dodam po roku, ze w sierpniu się zaręczyli i prawie w tym samym czasie wpadli, także od listopada są szczęśliwym małżeństwem i czekają właśnie na dziecko :)

  • Lubię! 4
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...

ja gdy spotkałam pierwszy raz mojego męża wiedziałam a raczej czułam to intuicyjnie że łooon będzie mój ;)

miłość pojawiła się z czasem .. silniejsza i silniejsza. ale to przeświadczenie że to on było od samego początku 

  • Lubię! 2
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, szirina napisał:

ja gdy spotkałam pierwszy raz mojego męża wiedziałam a raczej czułam to intuicyjnie że łooon będzie mój ;)

miłość pojawiła się z czasem .. silniejsza i silniejsza. ale to przeświadczenie że to on było od samego początku 

super! ja jestem zbyt rozsadkowa na takie olśnienie ale pare osób mi mówilo o takim odczuciu przy pierwszym spotkaniu.

Trzymam kciuki za wasza milość i dziecko - pewnie sobie gdzies poki co wisi na chmurce i czeka ;)

  • Lubię! 1
  • Dziękuję! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, MIMESIS napisał:

super! ja jestem zbyt rozsadkowa na takie olśnienie ale pare osób mi mówilo o takim odczuciu przy pierwszym spotkaniu.

Trzymam kciuki za wasza milość i dziecko - pewnie sobie gdzies poki co wisi na chmurce i czeka ;)

dziękuję za miłe słowa :* obyoby tak było jak mówisz. 

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe co piszecie, przeczytałam wszystkie posty i ciepło mi sie zrobiło na sercu, Ja niestety nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia, ale nie wykluczam, może po prostu nie było mi dane :-)

 

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 year later...
Mistiko

Kiedyś na pewno zdarzyła się taka "miłość od pierwszego wejrzenia" i jak to bywa nie trwała długo i nic się z tego nie rozwinęło. Byłem za młody. 

 

Super, że wam udało się spotkać taką bratnią duszę i utrzymujecie z nią kontakt. Mi nie udało się jak do tej pory, takiego kogoś spotkać, zobaczyć, przywitać. Może nie byłem na to gotowy, lub tak miało być i pewne czynniki oraz okoliczności na to nie pozwalały, przyciagało się osoby, które nie były w moim typie lub kontakt się urywał.

 

 

 

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Miłość od pierwszego wejrzenia jest trudna, najczęściej przegrywa z prozą życia. Nie wielu jest w stanie ją przyjąć z otwartym sercem, bo wymaga poświęcenia swojego dobra.

Jest to uczucie najbardziej uduchowione z całej palety miłości, czysta niczym starotestamentowa Oblubienica. Bardzo łatwo jest się jej wyrzec, bo nastaje na nasze Ego.

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
białadama

A mi się kilka razy takich zauroczeń zdarzyło, ale nie było to jednak to coś na całe życie-nad czym ubolewam do tej pory bo lata lecą ;) . Podobno za takie zakochanie odpowiada część mózgu na która nie ma wpływu, to coś jak instynkt u zwierząt. nie ma to nic  wspólnego z takim uczuciem prawdziwej obopólnej miłości oddania sobie, to po prostu mózg zwany  "gadzim" odpowiada za całą tą chemię. 

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 5 weeks later...
arwil

Ostatnio się dowiedziałam, że gdy na samym początku znajomości jest takie wielkie bum, ogromna chemia to powinna nam się zapalać czerwona lampka. Bo najprawdopodobniej stoi przed nami ktoś, kto da nam niezła lekcje życia. Podświadomość to rozpoznaje jako coś znajomego, coś z poziomu ran

  • Lubię! 1
  • Dziękuję! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lucky20
6 minut temu, arwil napisał:

Ostatnio się dowiedziałam, że gdy na samym początku znajomości jest takie wielkie bum, ogromna chemia to powinna nam się zapalać czerwona lampka. Bo najprawdopodobniej stoi przed nami ktoś, kto da nam niezła lekcje życia. Podświadomość to rozpoznaje jako coś znajomego, coś z poziomu ran

Potwierdzam! U mnie zawsze tak było... 

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Syrena
7 minut temu, arwil napisał:

Ostatnio się dowiedziałam, że gdy na samym początku znajomości jest takie wielkie bum, ogromna chemia to powinna nam się zapalać czerwona lampka. Bo najprawdopodobniej stoi przed nami ktoś, kto da nam niezła lekcje życia. Podświadomość to rozpoznaje jako coś znajomego, coś z poziomu ran

Można gdzieś o tym przeczytać czy to jakiś zabobon? Chętnie więcej bym się dowiedziała na ten temat <myśli>

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arwil
32 minuty temu, Syrena napisał:

Można gdzieś o tym przeczytać czy to jakiś zabobon? Chętnie więcej bym się dowiedziała na ten temat <myśli>

Bardzo polecam tą Panią :) na zamkniętej grupie ma jeszcze lepsze filmy. Konkretna, z bardzo dużą wiedzą, bez owijania w bawełnę

  • Lubię! 1
  • Gratuluję! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Możesz zacząć pisać teraz i zarejestrować się później. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...