Skocz do zawartości

Miłość od pierwszego wejrzenia?


Polecane posty

Syrena

Dziękuję Ci za ten filmik. Muszę więcej posłuchać tej Pani, bo ciekawie mówi <myśli>

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lucky20

Obejrzałam ten filmik i faktycznie bardzo sensownie wytłumaczone. Jednak po obejrzeniu kolejnego mam już duże wątpliwości. Facet znika na dwa miesiące a ja mam go witać jakby nic się nie stało? Jak dla mnie klasyk podrywaczy którym nie wyszło gdzie indziej ;)

 

 

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arwil
22 godziny temu, Lucky20 napisał:

Obejrzałam ten filmik i faktycznie bardzo sensownie wytłumaczone. Jednak po obejrzeniu kolejnego mam już duże wątpliwości. Facet znika na dwa miesiące a ja mam go witać jakby nic się nie stało? Jak dla mnie klasyk podrywaczy którym nie wyszło gdzie indziej ;)

 

 

Musiałabyś się bardziej zagłębić w tematy, co innego Pan znikalski, co innego niedźwiedzie kółka. Wiele dziewczyn na początku się z Maya nie zgadza, a im dalej w las to otwierają się im oczy. 

Plus, ewidentnie jesteś w męskiej energii 🤣Jak większość kobiet w Polsce, standardowa reakcja na początku oglądania filmików Mayi - oburzenie :D 

prawda Cię wyzwoli, ale najpierw wkurwi :D 

facet ma prawo robić co chce, ma prawo znikać, to nie Twoja własność :)

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lucky20
12 godzin temu, arwil napisał:

Musiałabyś się bardziej zagłębić w tematy, co innego Pan znikalski, co innego niedźwiedzie kółka. Wiele dziewczyn na początku się z Maya nie zgadza, a im dalej w las to otwierają się im oczy. 

Plus, ewidentnie jesteś w męskiej energii 🤣Jak większość kobiet w Polsce, standardowa reakcja na początku oglądania filmików Mayi - oburzenie :D 

prawda Cię wyzwoli, ale najpierw wkurwi :D 

facet ma prawo robić co chce, ma prawo znikać, to nie Twoja własność :)

Arwil rozumiem i nie jestem oburzona natomiast nie jest dla mnie jasna różnica między panem znikalskim a niedźwiedziem. 

Gdzie ta granica?

Bardzo łatwo wpaść w sidła nieustannych powrotów... i oczekiwania. 

Jeżeli zależy nam na stabilnej relacji to takie znikanie jaki ma sens? 

Rozumiem, że czasem pojawiają się np. jakieś pierwsze zgrzyty czy jest jakiś punkt zwrotny gdzie możemy nabrać wątpliwości i wtedy faktycznie mamy przerwę, aby przemyśleć czy to jest to.

Ale takie znikanie po prostu? Nie przekonuje mnie to. Może po 1-2 randkach, ale po kilku miesiącach spotkań?

Kupy się nie trzyma :)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arwil
11 godzin temu, Lucky20 napisał:

Arwil rozumiem i nie jestem oburzona natomiast nie jest dla mnie jasna różnica między panem znikalskim a niedźwiedziem. 

Gdzie ta granica?

Bardzo łatwo wpaść w sidła nieustannych powrotów... i oczekiwania. 

Jeżeli zależy nam na stabilnej relacji to takie znikanie jaki ma sens? 

Rozumiem, że czasem pojawiają się np. jakieś pierwsze zgrzyty czy jest jakiś punkt zwrotny gdzie możemy nabrać wątpliwości i wtedy faktycznie mamy przerwę, aby przemyśleć czy to jest to.

Ale takie znikanie po prostu? Nie przekonuje mnie to. Może po 1-2 randkach, ale po kilku miesiącach spotkań?

Kupy się nie trzyma :)

Chyba nie obejrzałaś dokładnie tego filmiku :) Niedzwiedzie kółka co jedynie na początku relacji i są coraz krótsze. 

Pan znikalski będzie się tak bawił cały czas.

Tylko, że oni mogą wciąż robić co chcą. Ważne jest jedynie to JAK TY SIE Z TYM CZUJESZ. Bo już po Twojej wypowiedzi widzę, że nie patrzysz na siebie i swoje uczucia a patrzysz na to co facet zrobi. Nie chce więcej tłumaczyć, bo pisząc jest trudno a temat jest długi. Więcej filmików obejrzyj to zrozumiesz, naprawdę warto :) Nie jedna kobieta oglądając Mayę, na początku zupełnie odwrotnie wszystko rozumie.

Jeszcze bardziej polecam grupę, bo tam filmiki jeszcze konkretniejsze i jest ich o wiele wiecej

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
newralgiczna

Mam tak za każdym razem.. Albo mi się już ktoś mega podoba na początku albo w ogóle i czas tutaj nic nie pomoże. 

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...
Lucky20

Ja czasem mam tak, że ktoś mi się nie podoba od początku, tylko dopiero po jakimś czasie....a później sobie uświadamiam, że ta osoba podobała mi się od początku, ale jakoś to do mnie nie docierało wcześniej <sarkazm> Taki spóźniony zapłon ;)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amandaa
Dnia 21.01.2021 o 20:51, Mistiko napisał:

Kiedyś na pewno zdarzyła się taka "miłość od pierwszego wejrzenia" i jak to bywa nie trwała długo i nic się z tego nie rozwinęło. Byłem za młody. 

 

Super, że wam udało się spotkać taką bratnią duszę i utrzymujecie z nią kontakt. Mi nie udało się jak do tej pory, takiego kogoś spotkać, zobaczyć, przywitać. Może nie byłem na to gotowy, lub tak miało być i pewne czynniki oraz okoliczności na to nie pozwalały, przyciagało się osoby, które nie były w moim typie lub kontakt się urywał.

 

 

 

Jest coś takiego jak prawo przyciągania. Przyciągasz takie kobiety poprostu - dla Ciebie nieodpowiednie.

Zastanów się jakiej kobiety szukasz, konkretnie, jakie cechy miałaby mieć?

bo tak to zawsze będziesz błądził we mgle. Trzeba być pewnym czego się szuka i myśleć pozytywnie, bo przyciągamy wtedy takie osoby lub podświadomie się kierujemy we właściwym kierunku, gdzie być może poznamy taką osobę. 

Nikt nie jest ani za młody, ani za stary na uczucie :) 

 

Może Cię trafić w każdej chwili strzała amora. 

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amandaa
Dnia 22.02.2021 o 23:34, arwil napisał:

Ostatnio się dowiedziałam, że gdy na samym początku znajomości jest takie wielkie bum, ogromna chemia to powinna nam się zapalać czerwona lampka. Bo najprawdopodobniej stoi przed nami ktoś, kto da nam niezła lekcje życia. Podświadomość to rozpoznaje jako coś znajomego, coś z poziomu ran

Faktycznie coś w tym jest. Jednak samo zauroczenie kiedyś mija i wtedy trzeba się już trochę postarać, aby to utrzymać. To już trudniejsze. Na pewno da nam lekcje, dlatego warto w tą relację wejść, nie uciekać, tylko wejść, a dalej już, co ma być to będzie. 

Trzeba mieć świadomość, że nic nie jest wieczne, wszystko się zmienia, więc i nasze uczucia z czasem są inne. 

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amandaa

2 razy w życiu miałam takie bum, powiem Wam, że teraz z perspektywy czasu myślę, że warto było :).  Nie trwało to długo, ale za to było intensywne. Dużo z tego wyniosłam - lekcji. Niestety nie miałam wtedy doświadczenia, panikowałam strasznie, czułam strach, zupełnie niepotrzebnie i potem runęło wszystko. 

Ale z każdym kolejnym razem jest łatwiej się otrząsnąć. 

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amandaa
Dnia 23.02.2021 o 07:46, Lucky20 napisał:

Obejrzałam ten filmik i faktycznie bardzo sensownie wytłumaczone. Jednak po obejrzeniu kolejnego mam już duże wątpliwości. Facet znika na dwa miesiące a ja mam go witać jakby nic się nie stało? Jak dla mnie klasyk podrywaczy którym nie wyszło gdzie indziej ;)

 

 

Właśnie, chodzi o to, że taki facet ma problem ze sobą, ze swoimi emocjami. On nie wie czego chce od życia, albo jest niedojrzały, albo taki bawidamek. Może ma jakiś uraz do kobiet i nie chce się angażować. Tak czy siak to nie ma sensu. Taki facet potem zawsze będzie tak robił. Ma przyzwolenie, wie że kobieta będzie na niego czekać. Czy warto się tak męczyć? I druga sprawa, uczucia w stosunku do niego już się zmieniają, po każdym odejściu już jest "inaczej", to nie jest to samo. Różne są sytuację w życiu, ale wszystko ma swoje granice. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arwil

Ale jakie przyzwolenie? Nie róbcie z kobiet niewolnic bez mózgu...Tylko TY sama decydujesz o tym. Dlaczego oddajecie decyzyjność za wasze życie i wasze emocje facetom?

Jeśli facet traktuje byle jak kobietę to znaczy, że najzwyczajniej w świecie ona sama się nie szanuje. Sama mu na to pozwala. No chyba, że ją trzyma w zamknięciu lub na łańcuchu...

Kobieta ma bardziej kochać siebie, mężczyzna ma bardziej niż siebie kochać kobietę. Wtedy jest zachowana równowaga.

Trochę do tego wyrywacie moje wypowiedzi w kontekstu. A ten temat jest naprawdę dluuuugiiiiii. Czuję, że tracę energię dyskutując o tym, bo to dużo głębsze i jak ktoś chce to polecam Maye. Ale choc kilka filmów, a nie fragment jednego i wyrywanie z kontekstu, lub bez zrozumienia różnych zdań :) 

PS Faceci są cudowni!!! ❤️ Przestańcie dopisywać wszystkiego co złe w relacjach do ich konta. Same się zmieńcie, a zobaczycie jak zmienia się wszystko wokół. Nie na darmo mówi się o kobiecie "Strażniczka domowego ogniska". Spójrzcie na to - gdy w domu ojciec jest akurat wkurzony, to jest wkurzony tylko on, a gdy mama ma kiepski humor, to nagle wszyscy dookoła w domu też maja zły. Kobieta ma największy wpływ na dynamikę związku i na to jak on później wygląda

  • Lubię! 2
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arwil
Dnia 2.03.2021 o 15:07, newralgiczna napisał:

Mam tak za każdym razem.. Albo mi się już ktoś mega podoba na początku albo w ogóle i czas tutaj nic nie pomoże. 

Podoba się to jedno. Chemiczne wielkie BOOM to druga sprawa.

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arwil
22 godziny temu, Amandaa napisał:

Jest coś takiego jak prawo przyciągania. Przyciągasz takie kobiety poprostu - dla Ciebie nieodpowiednie.

Zastanów się jakiej kobiety szukasz, konkretnie, jakie cechy miałaby mieć?

bo tak to zawsze będziesz błądził we mgle. Trzeba być pewnym czego się szuka i myśleć pozytywnie, bo przyciągamy wtedy takie osoby lub podświadomie się kierujemy we właściwym kierunku, gdzie być może poznamy taką osobę. 

Nikt nie jest ani za młody, ani za stary na uczucie :) 

 

Może Cię trafić w każdej chwili strzała amora. 

Przyciąga się swoje lustra tak naprawdę...

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amandaa
1 godzinę temu, arwil napisał:

Przyciąga się swoje lustra tak naprawdę...

Oj, nie powiedziałabym :) 

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amandaa

Chodzi bardziej o to czym emanujemy w danym momencie, jeśli pragniemy czegoś i myślimy o tym, kierujemy się również podświadomie w takie miejsca, gdzie możemy poznać takie osoby. Przeważnie nie zdajemy sobie z tego sprawy. Dlatego jeśli nie określimy się dokładnie to błądzimy. 

Nie wiem czy dobrze to ujęłam. 

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amandaa
Dnia 15.03.2021 o 19:46, arwil napisał:

Ale jakie przyzwolenie? Nie róbcie z kobiet niewolnic bez mózgu...Tylko TY sama decydujesz o tym. Dlaczego oddajecie decyzyjność za wasze życie i wasze emocje facetom?

Jeśli facet traktuje byle jak kobietę to znaczy, że najzwyczajniej w świecie ona sama się nie szanuje. Sama mu na to pozwala. No chyba, że ją trzyma w zamknięciu lub na łańcuchu...

Kobieta ma bardziej kochać siebie, mężczyzna ma bardziej niż siebie kochać kobietę. Wtedy jest zachowana równowaga.

Trochę do tego wyrywacie moje wypowiedzi w kontekstu. A ten temat jest naprawdę dluuuugiiiiii. Czuję, że tracę energię dyskutując o tym, bo to dużo głębsze i jak ktoś chce to polecam Maye. Ale choc kilka filmów, a nie fragment jednego i wyrywanie z kontekstu, lub bez zrozumienia różnych zdań :) 

PS Faceci są cudowni!!! ❤️ Przestańcie dopisywać wszystkiego co złe w relacjach do ich konta. Same się zmieńcie, a zobaczycie jak zmienia się wszystko wokół. Nie na darmo mówi się o kobiecie "Strażniczka domowego ogniska". Spójrzcie na to - gdy w domu ojciec jest akurat wkurzony, to jest wkurzony tylko on, a gdy mama ma kiepski humor, to nagle wszyscy dookoła w domu też maja zły. Kobieta ma największy wpływ na dynamikę związku i na to jak on później wygląda

Oczywiście że tak, każdy powinien się szanować, czy to kobieta czy mężczyzna. Nie wolno pozwalać drugiemu wejść na głowę. Trzeba mieć swoje zdanie ale i jakieś wartości moralne. Ogólnie to każdy z nas jest inny i każdy związek jest inny, jakieś własne zasady ma, np. ja zrobię to, ty tamto. Mi lepiej wychodzi to, a Tobie tamto. Ja mam zły nastrój on mnie pocieszy i odwrotnie - to się nazywa wzajemne wsparcie, partnerstwo. Mężczyzna i Kobieta są w równym stopniu strażnikami domowego ogniska. Tworzą związek razem, biorą za niego odpowiedzialność w równym stopniu. To są dwie "energię" które razem napędzają tą relację. Jest takie przekonanie w społeczeństwie, że to właśnie kobieta jest strażniczką domowego ogniska, gdyż kobiety z reguły są czułe, emocjonalne, cierpliwe, dbają o dom - wystrój, porządek itd. oczywiście to w większości jest prawdą, choć często bywa odwrotnie. Ale taki stereotyp kobiety w związku  jest moim zdaniem mylny, dlatego że dawno temu kobiety głównie miały za zadanie trwać i wspierać swoich mężów, dbać o dzieci , gotować i sprzątać - miały takie role w życiu, a meżczyzna zarabiał na tą rodzinę. W dzisiejszych czasach to obie strony, w równym stopniu  strzegą "swojego ogniska", ponieważ dzisiejsze związki bardzo różnią się od tych w których były nasze babki, czy prababki poza tym kobiety w końcu mają jakieś znaczenie na tym świecie i w końcu mają prawo do...... no, do czegokolwiek sobie tam zapragną :).  

Mówiąc "kobieta to strażniczka domowego ogniska" moim zdaniem zrzuca się na nią odpowiedzialność. 

 

Czasem coś się posypie w relacji ale trzeba brać pod uwagę to, że wina leży przeważnie po obu stronach. Obwinianie mężczyzny przez kobietę, i odwrotnie, do niczego nie prowadzi. To tylko niszczy nas samych i przyszłe związki. To taka oczywista oczywistość, wiadomo. Pielęgnujesz w sobie złość, gniew, żal, robisz krzywdę sobie. 

 

Myślę, że każdy powinien pokochać siebie, popracować nad pewnością siebie, nad własną postawą życiową a wszystko będzie układać się lepiej. Ja również nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym filmikiem na yt. Jest mnóstwo tego typu porad, czy "lekcji", ale najlepszym rozwiązaniem jest poprostu praca nad samym sobą, zrozumienie siebie ,swoje pragnienia, to czego oczekujemy i jakie są nasze cele w życiu. 

Jaki sens ma liczenie tych kółek i sprawdzanie ile czasu zajmie mężczyźnie na powrót do nas? Po co nam taka wiedza?

Żyjmy kobiety poprostu!  :* 

 

  • Dziękuję! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lucky20
Dnia 15.03.2021 o 19:46, arwil napisał:

Ale jakie przyzwolenie? Nie róbcie z kobiet niewolnic bez mózgu...Tylko TY sama decydujesz o tym. Dlaczego oddajecie decyzyjność za wasze życie i wasze emocje facetom?

Jeśli facet traktuje byle jak kobietę to znaczy, że najzwyczajniej w świecie ona sama się nie szanuje. Sama mu na to pozwala. No chyba, że ją trzyma w zamknięciu lub na łańcuchu...

Kobieta ma bardziej kochać siebie, mężczyzna ma bardziej niż siebie kochać kobietę. Wtedy jest zachowana równowaga.

Trochę do tego wyrywacie moje wypowiedzi w kontekstu. A ten temat jest naprawdę dluuuugiiiiii. Czuję, że tracę energię dyskutując o tym, bo to dużo głębsze i jak ktoś chce to polecam Maye. Ale choc kilka filmów, a nie fragment jednego i wyrywanie z kontekstu, lub bez zrozumienia różnych zdań :) 

PS Faceci są cudowni!!! ❤️ Przestańcie dopisywać wszystkiego co złe w relacjach do ich konta. Same się zmieńcie, a zobaczycie jak zmienia się wszystko wokół. Nie na darmo mówi się o kobiecie "Strażniczka domowego ogniska". Spójrzcie na to - gdy w domu ojciec jest akurat wkurzony, to jest wkurzony tylko on, a gdy mama ma kiepski humor, to nagle wszyscy dookoła w domu też maja zły. Kobieta ma największy wpływ na dynamikę związku i na to jak on później wygląda

Arwil nikt tutaj nie robi z kobiet niewolnic...  Wyluzuj...

Obejrzałam sporo filmów Mayi i w wielu sprawach się z nią zgadzam, ale nie z "kółkami niedźwiedzia" czy jak ona to nazywa. 

I mam prawo się nie zgadzać - przecież nie jestem niewolnicą bez mózgu ;) 

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Możesz zacząć pisać teraz i zarejestrować się później. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...