Skocz do zawartości
Alicja

Duża różnica wieku w związku

Polecane posty

Alicja

Duża różnica wieku w związku. Czy ta miłość ma szansę?

Czy duża różnica wieku między małżonkami wpływa negatywnie na związek? To pytanie zadali sobie naukowcy, którzy przebadali pod tym kątem tysiące par w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Odpowiedź może być zaskakująca.

Naukowcy z University of Colorado Boulder opublikowali właśnie wyniki kilkunastoletnich badań satysfakcji ze swoich małżeństw blisko 10 tysięcy par. Co roku wypełniały one ankietę z pytaniami o zadowolenie ze wspólnego życia.

 

Na początku była sielanka, w każdym razie z punktu widzenia starszego pana młodego i starszej panny młodej – byli najbardziej zadowoleni ze wszystkich badanych. Za zimny prysznic dla „starszych” można uznać najniższe zadowolenie młodszej połowy w takich związkach, i to niezależnie od płci.

 

Kryzys przechodziły takie pary już po sześciu, góra dziewięciu latach. Problemem była nieumiejętność podejmowania wspólnych decyzji. „Starzy” chcieli rządzić, „młodym” to się nie podobało. Katastrofą zawsze okazywało się obniżenie poziomu życia i utrata pracy. O ile pary równolatków radzą sobie z takimi zawirowaniami całkiem nieźle, o tyle w przypadku par z dużą różnicą wieku zawsze oznaczają one koniec małżeństwa.

 

Źródło: Wróżka nr 9/2017

jhu9i.jpg.7e82f3636941bf4b14aba18dfc77aace.jpg

 

 

To taka ciekawostka, ale moim zdaniem wiek, jeżeli chodzi o prawdziwą miłość nigdy nie będzie przeszkodą. Owszem znajdą się tacy, którym to się nie będzie podobać, wiadomo, ale to nie dla innych ludzi tworzymy związek, ale dla siebie. Jasne, na pewno z czasem pojawią się pierwsze problemy, trudności, ale w którym związku ich nie ma? W każdym są i kwestią jest to, aby umiejętnie do nich podejść i wspólnie je rozwiązywać. Uważam, że nie ma reguły i każdy związek może być szczęśliwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ismena

Każdy ma prawo do miłości i jeśli kogoś kochamy, to wiek schodzi na bok. Liczy się uczucie i to czego my chcemy. Znam kilka par, których dzieli kilka lub nawet kilkanaście lat różnicy i wcale im to nie przeszkadza, są szczęśliwi, kochają się i to się dla nich liczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bezona

Ja mam meza 29 lat starszego. Jestesmy juz 10 lat razem. Sa plusy i minusy takiego zwiazku. On juz 70 lat na karku nie chce mu sie nigdzie wychodzic woli cisze i spokoj. Pojawia sie tez watek smierci bardzo duzo z jego strony narzekania w tym temacie, ale tez jego martwienia sie co bedzie ze mna i dziecmi. Tutaj nie chodzi o materialne sprawy bo jestem zabezpieczona w razie jego smierci. Ja mam 39 lat chce sie udzielac towarzysko, a on nie. Doszlo do tego ze sama wychodze z kolezankami i mam swoje zajecia. Potrzebuje tez jakiegos szalenstwa bo przesiedzialam w domu z dziecmi. Jest za to bardzo dobrym ojcem, i nie wyglada na swoje lata. Jednak za bardzo oddal sie dziecia licza sie tylko one, a i w miedzy czasie traktuje mnie jak dziecko. Nadal atrakcyjny pan, jednak jestem i dla niego powiewem swiezego powietrza i zawsze bylam.

Moja znajoma 46 lat jej maz 65 i to samo ona chce cos robic on siedzi w domu co najwyzej z psem na spacer wyjdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Batyam
Ja mam meza 29 lat starszego. Jestesmy juz 10 lat razem. Sa plusy i minusy takiego zwiazku. On juz 70 lat na karku nie chce mu sie nigdzie wychodzic woli cisze i spokoj. Pojawia sie tez watek smierci bardzo duzo z jego strony narzekania w tym temacie, ale tez jego martwienia sie co bedzie ze mna i dziecmi. Tutaj nie chodzi o materialne sprawy bo jestem zabezpieczona w razie jego smierci. Ja mam 39 lat chce sie udzielac towarzysko, a on nie. Doszlo do tego ze sama wychodze z kolezankami i mam swoje zajecia. Potrzebuje tez jakiegos szalenstwa bo przesiedzialam w domu z dziecmi. Jest za to bardzo dobrym ojcem, i nie wyglada na swoje lata. Jednak za bardzo oddal sie dziecia licza sie tylko one, a i w miedzy czasie traktuje mnie jak dziecko. Nadal atrakcyjny pan, jednak jestem i dla niego powiewem swiezego powietrza i zawsze bylam.

Moja znajoma 46 lat jej maz 65 i to samo ona chce cos robic on siedzi w domu co najwyzej z psem na spacer wyjdzie.

 

Cześć dziewczyny

Rozszerzajac temat dołączam do grona moich przedmówczyn.

 

U mnie różnica w związku 17 lat. Ja rocznik 73 Mój partner rocznik 56

Nie jest to mój pierwszy zwiazek stąd kiedyś nasunelo mi się takie spostrzeżenie.

Inaczej wygląda zwiazek kobiety lat np 19/20 z mężczyzną np w wieku 35/40 lat.

Inna dojrzałość........

Pisząc dojrzałość mam na uwadze osobę młodszą.....JA

. Która dopiero kształtuje swoją osobowość, dopiero wchodzi i zauważa swoje potrzeby jej charakter dopiero się kształtuje.

Mężczyzna z kolei 30/40 lat

Ma już za sobą związki, i kształtuje taka młoda osobę.

 

Inaczej postrzegamy z kolei siebie, jako osobę która miała 30 lat w związku z rownolatkiem on 32.

Potrzeby materialne stawiam znak =

Potrzeby niematerialne Ja niezaspokojona

On nie czuł potrzeby zaspokajania moich potrzeb. Wyłącznie nastawiony zwiazek na zdobywanie dóbr materialnych.

 

Z kolei mój związek ostatni który trwa od mojego 39 roku życia obecnie mam 45 lat on miał 56 obecnie ma 61

 

Po moim okresie transformacji, dojrzałości to uważam że potrafię wyartykulowac swoje potrzeby niematerialne........

A mam partnera który naprawdę przejmuje się nimi i chce je zaspokoić.

 

Mamy inne temperamenty on ruchliwa piątka numerologiczna, ja 9 numerologiczna.

Ja domator który lubi ludzi

On towarzyski....... Usiąść w domu mu trudno.

To on organizuje wyjścia na tańce......

Jeśli w lecie są np imprezy nocne...... A ja mam weny do zabawy ja Sowa on Skowronek.

To cieszy się jak dziecko jak mi jest dobrze i możemy się bawić do białego rana.

 

Różni nas jednak podejście do związku i pojmowanie związku

Różnica pokoleniowa w niektórych kwestiach.

On ma obraz kobiety która gotuje codziennie bo tak kiedyś było, pierze bo tak kiedyś było itp itd.

Ale zgadzam się z Bezona

 

Mój mężczyzna traktuje mnie jak swoje dziecko, mała kobietę mimo iż z charakterem to bezbronna.

Objawia się to w trosce o byt, o moje materialne i niematerialne potrzeby.

Zakłada że to on jest po to, ja pracuje bardziej dla siebie bym była zadowolona.

Czasami są zgrzyty.......

I dobrze że są bo służą mi szczególnie do tego bysmy mogli wyartykulowac potrzeby.

 

Uwielbiam też że znając moje pasje jeżdżąc po świecie kiedy jedzie sam to......

Pamięta że uwielbiam muzea, architekturę, wzornictwa itd.....

Mój mężczyzna zawsze robi fotograficzna sesje z tych miejsc dostaje zdjęcia obrazów muzealnych i innych rzeczy a po powrocie jest moim przewodnikiem opowiadając i pokazując je.

Jego znajomi którzy z nim jeżdżą wiedzą że oprócz pracy..... Mają zapewnione atrakcje turystyczne...... Bo dla mnie mój Rysio idzie setny raz do muzeum....... Bo mu się przypomniało że stał tam mebel..... Który mi się podobał...... I trzeba zdobyć opis i zdjęcie.

To takie przykłady

Ale te przykłady pokazują iż w dojrzałym wieku każda miłość dla mnie osobiście jest najbardziej udana

Brak blokad do ich wyrażania

Stąd podsumowując nie czułam się tak komfortowo przed trzydziestka jako kobieta.

Mentalnie.

Różnica każda jest dobra.

Ale moim zdaniem inny jest zwiazek

20 z 35 /40letnim facetem

Inny 30 z 31 letnim facetem

Inny zwiazek 50 z 50

40 z 70

45 z 60 latkiem

Bardziej chodzi o czas w którym zawiazujemy związki jeśli mamy dobry czas to różnica wieku nie gra roli

 

To może tyle świetny temat Dziękuję

Pozdrawiam Agnieszka Gołębiewska ;*

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
margo777

Mnie się wydaje, że wszystko zależy od partnerów. Jeśli mają takie same oczekiwania od życia to różnica wieku nie gra roli. Chociaż na pewno jest tak, że osoba starsza w związku chce być trochę mentorem. I to chyba ją pociągało w tej relacji. Przynajmniej to wynika z moich obserwacji. Ale może się mylę.

  • Gratuluję! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
virgo

Byłam zdania, że zbyt duża różnica wieku to przeszkoda.

Mnie samej zawsze podobali się starsi mężczyzni, ale to wynikało z tego, że ja nie miałam ojca i potrzebowałam poczucia bezpieczeństwa, a taki facet teoretycznie może je dać.

 

Mam wśród znajomych parę on 43, ona 23.

Doświadczenie kontra niedojrzalość ( wg mnie), póki co trzyma ich fizyczność i sex... zobaczymy jak długo.

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bellatrix

A ja bym chciała w odwrotną stronę coś fajnego usłyszeć, bo ja ma 49 a on 34. Jesteśmy dopiero pół roku razem. On się obawia mnie za 10 lat. Ja nie, bo jestem Baranicą ekstrawertyczką a on Wagą introwertykiem więc energii mi nie braknie. Może urody mimo starań, kto wie.

On lubi się martwić wszystkim, ja lubię rozwiewać te chmury. Jest dobrze, ale tyle spraw się jeszcze nie ułożyło, że nie wiemy co będzie dalej. 

Czy znacie pary w tę stronę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bezona

Teraz jest noramalne, a nawet modne bycie z mlodszym tzw. cougars/MILF sa na topie. Sama mam prawie 40 i widze duze zaintersowanie mna panami 10 a nawet 15 lat mlodszymi. Jesli chodzi o mnie to balabym sie ze jak wejde w okres menopauzy to pan mi skoczy w bok. No ale to nie jest regula, milosc nie wybiera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bellatrix

Biorę to pod uwagę. Menopauzę przeszłam 10 lat temu. On wie, że tatą ode mnie nie będzie. 

Może będzie ze mną przez chwilę, ale będzie to piękna chwila.

  • Lubię! 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bezona

Najwazniejsze zebyscie  byli szczesliwi. Duzo milosci zycze <kochani>

  • Lubię! 1
  • Dziękuję! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amandaa
Dnia 18.01.2018 o 07:55, Batyam napisał:

Mamy inne temperamenty on ruchliwa piątka numerologiczna, ja 9 numerologiczna.

Ja domator który lubi ludzi

On towarzyski....... Usiąść w domu mu trudno.

To on organizuje wyjścia na tańce......

Jeśli w lecie są np imprezy nocne...... A ja mam weny do zabawy ja Sowa on Skowronek.

To cieszy się jak dziecko jak mi jest dobrze i możemy się bawić do białego rana.

Ja też 9 :) A mój były partner 5 ;) różnica wieku była większa, choć nie tak duża, bo  11 lat. Do dziś mamy kontakt ze sobą, ale niestety nie wyszło. Lubię starszych mężczyzn :) taktakich intelektualistów bardziej.

Ja też sowa. Nocny tryb życia to coś dla mnie :D , o ile nie muszę wstać rano :/.

Dnia 18.01.2018 o 07:55, Batyam napisał:

Mój mężczyzna traktuje mnie jak swoje dziecko, mała kobietę mimo iż z charakterem to bezbronna.

Objawia się to w trosce o byt, o moje materialne i niematerialne potrzeby.

Zakłada że to on jest po to, ja pracuje bardziej dla siebie bym była zadowolona.

Czasami są zgrzyty.......

I dobrze że są bo służą mi szczególnie do tego bysmy mogli wyartykulowac potrzeby.

Chciałabym również być tak traktowana <czerwone>

Pewnie dlatego, że w pewnym sensie nie miałam ojca, trochę brakowało mi miłości, zainteresowania - ze strony rodziców w okresie  dzieciństwa, teraz poszukuję starszego, opiekuńczego i doświadczonego mężczyzny, takiego który by mnie podobnie traktował, taki przy którym bym czuła się bezpiecznie... właśnie tak trochę jak dziecko. 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Batyam
Dnia 26.07.2019 o 23:21, Amandaa napisał:

Ja też 9 :) A mój były partner 5 ;) różnica wieku była większa, choć nie tak duża, bo  11 lat. Do dziś mamy kontakt ze sobą, ale niestety nie wyszło. Lubię starszych mężczyzn :) taktakich intelektualistów bardziej.

Ja też sowa. Nocny tryb życia to coś dla mnie :D , o ile nie muszę wstać rano :/.

Chciałabym również być tak traktowana <czerwone>

Pewnie dlatego, że w pewnym sensie nie miałam ojca, trochę brakowało mi miłości, zainteresowania - ze strony rodziców w okresie  dzieciństwa, teraz poszukuję starszego, opiekuńczego i doświadczonego mężczyzny, takiego który by mnie podobnie traktował, taki przy którym bym czuła się bezpiecznie... właśnie tak trochę jak dziecko. 

Z facetem musi być tak jak z zapewnieniem potrzeb.... Ale słowo dziecko ma wiecej znaczeń i tu trzeba uważać..... Dziecko rośnie zdobywa doświadczenia czasami jest mu duszno z tą ooiekunczoscia, a czasami zdarza się że partner poprzez to że zrobił z siebie "ojca" w tym związku nie dopuszcza do głosu drugiej strony.... 

 

Nie ma recepty na wszystko ale z mojego doświadczenia wiem że i tak trzeba wyrazić granice tej opiekuńczosci.... Byśmy nie byli w chierarchi jako dziecko, a jako partner. 

Żaden facet mi ojca nie zastąpił.... Mój tato żyje i cholera kiedyś sama zdałam sobie sprawę że szukam cech swojego ojca u moich partnerów.... Hmmm. Dobry mąż zwiazek to jak szóstka w totolotka.... Życzę wszystkim oby mieli jak najwięcej szczęścia.... 😘 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Batyam
Dnia 4.03.2019 o 21:27, bezona napisał:

Teraz jest noramalne, a nawet modne bycie z mlodszym tzw. cougars/MILF sa na topie. Sama mam prawie 40 i widze duze zaintersowanie mna panami 10 a nawet 15 lat mlodszymi. Jesli chodzi o mnie to balabym sie ze jak wejde w okres menopauzy to pan mi skoczy w bok. No ale to nie jest regula, milosc nie wybiera.

A co ma menopauza że związkiem... Moim zdaniem nic..... O ile po menopauzie komuś czyli facetowi nie zechce się dziecka.... Moim zdaniem tylko ta niezasookojona potrzeba może rozłożyć zwiazek..... Ale zwiazek to związek ludzie łącząc się w pary właśnie szukając zaspokojenia swoich potrzeb... One są różne..... Ale czy to jest zła miłość. Ja to nie wiem czy to jest miłość czy zdrowy egoizm.... Stan zakochania stan miłości to stany... I tak by coś było stabilne muszą być w związku każdym z młodszym że starszym facetem spełnione potrzeby.... Każdy się rozwija.... Więc te potrzeby ewoluuja... Ale kiedy ktoś się rozwija a ktoś się zatrzymuje to.... Jest to powód że ktoś szuka u innych spełnienia swoich potrzeb. Jeden ta lukę wypełni wyjazdami, inny będzie majsterkowanie trzeci będzie wrzeszczec... A inny po cichu znajdzie sobie odskocznie np ta trzecia lub tego trzeciego.... 😘 menopauza nic tu nie ma wspólnego.... Oprócz tego że już nie powiększamy rodziny... 😘 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amandaa
Dnia 31.07.2019 o 10:22, Batyam napisał:

Z facetem musi być tak jak z zapewnieniem potrzeb.... Ale słowo dziecko ma wiecej znaczeń i tu trzeba uważać..... Dziecko rośnie zdobywa doświadczenia czasami jest mu duszno z tą ooiekunczoscia, a czasami zdarza się że partner poprzez to że zrobił z siebie "ojca" w tym związku nie dopuszcza do głosu drugiej strony.... 

 

Nie ma recepty na wszystko ale z mojego doświadczenia wiem że i tak trzeba wyrazić granice tej opiekuńczosci.... Byśmy nie byli w chierarchi jako dziecko, a jako partner. 

Żaden facet mi ojca nie zastąpił.... Mój tato żyje i cholera kiedyś sama zdałam sobie sprawę że szukam cech swojego ojca u moich partnerów.... Hmmm. Dobry mąż zwiazek to jak szóstka w totolotka.... Życzę wszystkim oby mieli jak najwięcej szczęścia.... 😘 

 

Tak, masz rację, oczywiście 🙂 . Chodziło mi o takie zdrowe relacje, słowo "jak dziecko" kojarzy mi się z taką opiekuńczością, z tym że mężczyzna pomaga kobiecie i ją wspiera, ale nie ma w tym dominacji itp., rodzice tez nie powinni traktować dziecka jak własność lub przedmiot. Dziecko też ma prawo głosu ;) dziecko to mały człowiek, ktory potrzebuje aby rodzice mu wskazali drogę, wspierali go, musi się poprostu dużo nauczyć zanim urośnie i odejdzie od nich, uważam że wszystko zależy od mądrego wychowania... ale dobra nie o tym w tym chodzi 🙂, chodzi o porównanie...

 

Dziecko dlatego, że kobieta jest delikatniejsza, wrażliwa, mężczyzna powinien dać jej wsparcie, bronić ją - tak jak rodzic dziecko, wiem, wiem... ktoś pomyśli to inny rodzaj miłości... itd. ale ja nie widzę różnicy, bo jeśli ktoś nie potrafi szczerze i prawdziwie kochać to i dziecka nie będzie kochał w taki sposób. Uważam, że niektórzy ludzie to egoiści i nie potrafią poprostu kochać. Czy to kobietę, czy to dziecko. Poprostu myślą o sobie, o korzyściach dla siebie z tej powiedzmy "miłości" aby kogoś zdominować, ograniczyć jak się da, aby druga osoba nie odeszła, najlepiej jeszcze podkopać jej wiarę w siebie.... (tak jest również bardzo często w relacji dziecko-rodzic).

Choć wiadomo, kobiety są różne i czasem to one mają większe "jaja" od mężczyzn 😁. Nie chodziło mi dosłownie o to że mężczyzna decyduje za kobietę.

Ja szukam przeciwieństwa swojego ojca, nigdy nie zwiąże się z osobą podobną do mojego ojca. Dlatego, że właśnie szukam tej miłości "bezinteresownej", "ojcowskiej", czyli takiej czułości i opiekuńczości,  takiego prawdziwego zainteresowania MNĄ, nie fizycznością i tym co ktoś osiągnie wchodząc w relacje ze mną.

Nie chcę również aby ktoś mi kogoś zastępował, tylko aby dał mi namiastkę czegoś takiego...takiej mieszaniny, i mężczyzny, i ojca. Mężczyzna mam na myśli fizyczność- m.in. też sex, a ojca, bo czułość i opiekuńczość 🙂.

 

Bardzo Ci zazdroszczę miłości 😉, ale tak zdrowo zazdroszczę, i mam nadzieję, że twój facet kocha Cię bezinteresownie. 

 

Prawdziwa szczera miłość zdaża się bardzo, bardzo rzadko... mi nie jest to raczej dane, zadowalam się więc, tym co dostaje, ale nigdy nie pozwolę sobie na to aby ktoś mną drygował, a także na ślub. 

 

Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź, 😘😘😘.

 

Ps. również życzę wszystkim dużo szczęścia! 🥰🥰🥰 rzecz jasna w miłości, bo to przecież najważniejsza sprawa w życiu 🤗.

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Batyam

Wtrące taką myśl 💭... Kiedyś już o tym pisałam.... Co do bezinteresownosci. 

Nic nie jest bezinteresowne, ale to moje zdanie. 

Każdy ma potrzeby a więc interes tego by były zaspokojone.... Stad interesów ie dla spełnienia swoich potrzeb robimy różne rzeczy w tym łączymy siedź kimś... Związek każdy jest inny.... Interesownosc polega na wymianie.... Ja ci to oferuje a ty mi to oferujesz.... Czy zasookajasz.... To wszystko jest wynikiem naszych pragnień i też tego jak i czego chcemy czego oczekujemy.... Mój  zwiazek jest trudny... Trudność w akceptacji zmian potrzeb.... Ale to tak jest.... Nieważne tak naprawdę jeśli kiedyś na jakimś etapie nie jesteśmy skrzywdzone, mamy jakieś wzorce z którymi się utożsamiamy... To jest nam łatwiej ale jeśli sami tworzymy coś i natknąłem się a napotykamy różnych ludzi partnerów, to bez wejścia w relacje czy on mi zaspokoi moje potrzeby np emocji, bytu, itp..... Nie wiemy czy to będzie pewny grunt.. . I tak moim zdaniem ja przynajmniej starałam się budować relacje od przyjaźni.... Wczoraj widziałam moja stara szefową z mężem.... Fantastycznie jak ludzie cieszą się po wielu latach że wspolnych chwil że sobą z obcowania i nie jest to sztuczne jest to tak beztroskie... Ale to ten totolotek @Amandaa

Trzymam kciuki z resztą trzymajmy kciuki za każdą z nas. .  😘 💕 buziaki 😘 ściskam mocno 😘 

  • Lubię! 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amandaa

@Batyam tak masz rację, rozumiem to, oczywiście miłość polega na wymianie, chodzi o to aby była równowaga. Bezinteresownie chodziło mi o to, że zwiazek/miłość polega na wzajemnym dawaniu uczucia, zapokajaniu potrzeb ale emocjonalnych, natomiast druga strona to odwzajemnia i nie oczekuje w zamian czegoś, bo druga strona sama wie, nie trzeba się o to prosić, o to "coś", bo kocha, więc odwzajemnia to. Jeśli ja wspieram mężczyznę, którego kocham to on później odwzajemnia to np. w inny sposób. To jest  naturalne. Wymiana. Ale jeśli ktoś wciąż wymaga, żeruje na kimś, chce ciągle brać a sam zamyka się i nie chce dawać, wspierać, nie ma dla Ciebie czasu i co najgorsze uważa, że to normalne, nie widzi w tym nic złego poprostu to tam nie ma tam bezineresowności. Przecież w większości przypadków niestety tak jest. 

Trzeba dbać wzajemnie o siebie i miłość, trzeba ją pielęgnować :) , wtedy jest to miłość bezinteresowna, ja tak to rozumiem. 

 

Buziaki 😘

 

Ps. Tak, od przyjaźni chyba najlepiej budować związki, najgorsze są chyba te nagle zauroczenia, które później w większości kończą się bolesnym rozczarowaniem. 

  • Lubię! 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amandaa

lady and the tramp love GIF

A to tak w temacie miłości 😄 

  • Lubię! 2
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
białadama

Ciekawy temat- zawsze aktualny :)

Moim zdaniem to kwestia indywidualna partnerów i tez charakteru i tego wieku w którym spotyka się tego "partnera/partnerkę"

inaczej na swiat patrzy osoba w wieku 18stu lat, inaczej w wieku 25 lat a inaczej po 40stce-ma inny charakter inne potrzeby i zainteresowania, a jeszcze inaczej po 60tce.

Moim zdaniem nie liczy się tylko milosc- ponieważ wielu ludzi myli ją z zauroczeniem, początkową euforią na temat partnera- liczy się dogadanie się i dopasowanie się partnerow -kiedy ta euforia minie i rózowe klapki z oczu zejdą- trzeba nadal miec wspólny jezyk ze sobą i wspólne zainteresowania by związek przetrwał oraz starac się o ten związek-dorzucać do niego ognia by nie zgasł.

Tak ze wszystko rzeczą indywidualną- nie znajdzie się lekarz który przepisze najlepszą receptę, jakiego wybrać partnera ; czy młodszy czy starszy - ważne by znaleźć u boku drugiej osoby szczęście.

Ciekawe z drugiej strony, czy naukowcy znaleźli tez na temat szukania w tlumie drugiej polowki teorie ewolucyjne: bo moim zdaniem faceci od zawsze rozgladaja się za młodszymi-takimi by biologicznie były w stanie dac potomstwo i były zdolne do rozmnazania-to kiedyś wieki temu było ważne-by gatunek przetrwal a kobiety przeważnie maja wzorzec ojca-szukają doświadczonego partnera by je ochranial, jak ojciec swoje male córeczki..i by był silny ochronil rodzinę.

Z bliskiego doświadczenia w rodzinie: wszystkie związki, gdzie kobieta była starsza się rozpadaly- może na początku ładnie pięknie ale póżniej z biegiem czasu jednak wychodzą róznice w wieku i potrzebach.

z osobistego doświadczenia, jeśli natrafiłam na młodszych miedzy mniej więcej do 27 lat - ci raczej patrzeli żeby móc pokazać się z partnerką w towarzystwie-najlepiej by była mloda i piękna, różnica nawet roku czy dwóch już im przeszkadzała, starsza dziewczyna- nigdy,by się nie musieli wstydzić przed kolegami. A także i rodzina ich nie patrzyla dobrze ze chodzą ze starszą od siebie.-może takie katolickie nalecialosci (?) wychowanie w takiej a nie innej rodzinie i takiej kulturze a nie innej.

być może gdyby mieli teraz 40 lat a ich partnerka 41-42 to już  nie przeszkadzalo by im to (?)

Patrząc na inne kultury- to malutkie dziewczynki są wydawane za dużo starszych facetow-bez prawa decydowania i roznica wieku jest czyms zwyczajnym.

My jeszcze możemy o tym sami decydować z kim się zwiążemy.  życzę wszystkim wspaniałych partnerów/partnerek :)

 

 

  • Lubię! 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Batyam
18 minut temu, białadama napisał:

Ciekawy temat- zawsze aktualny :)

Moim zdaniem to kwestia indywidualna partnerów i tez charakteru i tego wieku w którym spotyka się tego "partnera/partnerkę"

inaczej na swiat patrzy osoba w wieku 18stu lat, inaczej w wieku 25 lat a inaczej po 40stce-ma inny charakter inne potrzeby i zainteresowania, a jeszcze inaczej po 60tce.

Moim zdaniem nie liczy się tylko milosc- ponieważ wielu ludzi myli ją z zauroczeniem, początkową euforią na temat partnera- liczy się dogadanie się i dopasowanie się partnerow -kiedy ta euforia minie i rózowe klapki z oczu zejdą- trzeba nadal miec wspólny jezyk ze sobą i wspólne zainteresowania by związek przetrwał oraz starac się o ten związek-dorzucać do niego ognia by nie zgasł.

Tak ze wszystko rzeczą indywidualną- nie znajdzie się lekarz który przepisze najlepszą receptę, jakiego wybrać partnera ; czy młodszy czy starszy - ważne by znaleźć u boku drugiej osoby szczęście.

Ciekawe z drugiej strony, czy naukowcy znaleźli tez na temat szukania w tlumie drugiej polowki teorie ewolucyjne: bo moim zdaniem faceci od zawsze rozgladaja się za młodszymi-takimi by biologicznie były w stanie dac potomstwo i były zdolne do rozmnazania-to kiedyś wieki temu było ważne-by gatunek przetrwal a kobiety przeważnie maja wzorzec ojca-szukają doświadczonego partnera by je ochranial, jak ojciec swoje male córeczki..i by był silny ochronil rodzinę.

Z bliskiego doświadczenia w rodzinie: wszystkie związki, gdzie kobieta była starsza się rozpadaly- może na początku ładnie pięknie ale póżniej z biegiem czasu jednak wychodzą róznice w wieku i potrzebach.

z osobistego doświadczenia, jeśli natrafiłam na młodszych miedzy mniej więcej do 27 lat - ci raczej patrzeli żeby móc pokazać się z partnerką w towarzystwie-najlepiej by była mloda i piękna, różnica nawet roku czy dwóch już im przeszkadzała, starsza dziewczyna- nigdy,by się nie musieli wstydzić przed kolegami. A także i rodzina ich nie patrzyla dobrze ze chodzą ze starszą od siebie.-może takie katolickie nalecialosci (?) wychowanie w takiej a nie innej rodzinie i takiej kulturze a nie innej.

być może gdyby mieli teraz 40 lat a ich partnerka 41-42 to już  nie przeszkadzalo by im to (?)

Patrząc na inne kultury- to malutkie dziewczynki są wydawane za dużo starszych facetow-bez prawa decydowania i roznica wieku jest czyms zwyczajnym.

My jeszcze możemy o tym sami decydować z kim się zwiążemy.  życzę wszystkim wspaniałych partnerów/partnerek :)

 

 

@białadama

Tak kultura, historia i biologia, religia itp 

Kiedyś osoba 14 /16 lat była już na wydaniu... Zaklepane majątki itp 

Teraz jest inaczej.... Wiek się rozłożył bo i czasy i potrzeby są inne ludzie umieją czytać i pisać.... Nauka nie jest dla księży lub dla szlachcicow.... A więc dostępna, podzial jest coraz mniejszy... Zostały nam klasy społeczne.... Gorzej tym co mają kasty.... Ale kiedy mówimy o związkach to nie jest już nic dziwnego tworzenie i h w różnym wieku.... 

Zasada on stary ona młoda 👰... Zasada z historycznych czasów obyta i rizoowszechniona, ma to swoje historyczne i społeczne uzasadnienie... Kobieta od wieków była ta co potomstwo wydaje... Kiedyś można mówić że uroda była mniej istotna niż majatek jaki wynosiła dziś, dziś na szczęście ludzie kierują się potrzebami.... Różnymi a wiek to tylko wiek 

Kiedyś osoba która nie wychodziła za mąż na studiach była stara panna prawie bez szans na.... 

Teraz 25 nic nie znaczy bo formalizacja związków cóż pomijając religijnych jest otwarta.... 

Ale kiedyś o osobach 40 letnich w gazetach z lat 30tych XX wieku opisywano ich jako staruszka....staruszek.

Zmiana każda idzie czy nam się to podoba czy nie..... My tworzymy nowe a nasze dzieci nowsze zasady.... A czasami i tak jesteśmy zdziwieni że wszystko tak espressowo  się zmienia.... 

Ale tak jak zauważyliście każdy w różnym wieku inaczej patrzy i się zachowuje... To właśnie nasza ewolucja a czasem rewolucja w miłości też.... 

PS 

Śmieje się czasami z moich wpisów kilka lat w stecz a czasami pewne rzeczy nadal są aktualne.... Co oznacza że stoję w miejscu konserwatywnie jak wół 🐂. 😘 

 

  • Lubię! 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Leel

Jeśli są zbieżne cele i para dopełnia się, to czemu nie. Nawet jeśli to kobieta jest ponad 20 lat starsza. Ma wrażenie, że takie pary jednak żyją często nietypowo. Mówię o tym, gdy kobieta jest starsza. Zupełnie naturalniej wychodzi do potrzeb, gdy facet jest starszy.


https://cantr.net/pl/ - gra role-playing, która wygląda jak wspólne pisanie książki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Beatsz
Dnia 17.01.2019 o 19:03, Bellatrix napisał:

A ja bym chciała w odwrotną stronę coś fajnego usłyszeć, bo ja ma 49 a on 34. Jesteśmy dopiero pół roku razem. On się obawia mnie za 10 lat. Ja nie, bo jestem Baranicą ekstrawertyczką a on Wagą introwertykiem więc energii mi nie braknie. Może urody mimo starań, kto wie.

On lubi się martwić wszystkim, ja lubię rozwiewać te chmury. Jest dobrze, ale tyle spraw się jeszcze nie ułożyło, że nie wiemy co będzie dalej. 

Czy znacie pary w tę stronę?

Witaj, podobnie się zastanawiam nad związkiem na stałe z mężczyzną młodszym ode mnie o 8 lat. Mam 45 on 37 lat. On jest Wagą, skryty, przeżywający. Ja Bliźniak o lotnym umyślę. Zaryzykowała bym, ale powstrzymuje mnie fakt, nie związany z wiekiem a bardziej z jego zachowaniem. Otóż, mężczyzna wyznaje mi miłość i kiedy jesteśmy razem jest czuły, pomocny. Niestety na razie dzieli nas odległość 100 km. On mimo zapewnień o głębokim uczuciu odzywa się kiedy on chce lub kiedy mu pasuje tlumaczac to tym , że bardzo dużo i długo pracuję. Jest pracowity lecz czy to go usprawiedliwia? Martwi mnie to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dager

Jak facet po 40tce ma młoda po  20stce to jest ok. Ale jak jest na odwrót to huczy w otoczeniu, bo to jest takie... niemoralne :D A tak na poważnie... wiek nie gra roli  w tej materii ,  im dłuzej czekamy na prawdziwa miłość  i ja spotykamy to  ona  tym bardziej jest szlachetna  :) Ogólnie, bym powiedział że  stan miłość można podzielić na 2 kategorie. Opartej na materii, przyciąganiu fizycznym - najczęściej spotykanej... a gdy sie wypali to sie zaczynaja np. skoki w bok etc. I tej opartej na poziomie duchowym - uczuciu piekielnego ciepełka  płynącego z czakry serca, mało spotykanej ale jak że  prawdziwej gdzie nic sie nie liczy oprócz tego ze mamy  siebie <całusy>

  • Dziękuję! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bellatrix

Niestety postanowił odejść z dwóch powodów. Nie mogę już mieć dzieci i nie chce mieszkać w Polsce, a ja mając nastolatki, nie mogę ich zostawić. Jeszcze nie. Tak, czy tak wiek odegrał rolę. U was Beatsz jest mniejsza różnica i mieszkacie bliżej, ale to że on kontroluje kiedy rozmawiacie nie wygląda dobrze. W związku musi być równowaga. Niestety młody facet się wzmacnia przy starszej kobiecie i idzie często na młodsze. Nie zawsze, ale tak miałam ja, moja przyjaciółka po rozwodzie z takim i rozstaniu z innym, akurat też wagą. Po prostu nie otwieraj się szybciej niż on i nie angażuj bardziej. Wyrównuj tempo. On ma mało czasu, ty też. On ma więcej ty też trochę więcej.

Wagi kochają przede wszystkim siebie. Potem stan zakochania. Rzadko osobę. 

Kochają za to pieniądze. Mój przesłał mi po zerwaniu drogie prezenty. Jakby mogły coś wynagrodzić. Niestety wiem, że w jego oczach mogą. On nie zrozumie, że nie. On mi wynagrodził w jego oczach. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dager

Bellatrix <pocieszacz>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdziadziala

Moja koleżanka związała się z mężczyzną o 21 lat starszym od niej. Jest to najszczęśliwsza para jaką znam. Co potwierdza, że wiek to tylko liczba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Możesz zacząć pisać teraz i zarejestrować się później. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...