Skocz do zawartości

Rozmowa z miłością


Polecane posty

Rozmowa z miłością

 

Noc. Znów bezsenna. Tydzień temu usłyszałam od niego:

– Wybacz, ale to się nie uda. Nie chodzi o ciebie tylko o mnie. Nie gniewaj się.

Te słowa w różnych wariantach słyszałam wiele razy. A czasem po prostu znikali, bez żadnych słów. To było przykre i bolało.

Znów prześladują mnie myśli: co robię nie tak? Dlaczego mam takiego pecha? Przecież nie jestem brzydka, nie jestem głupia, nie jestem jakąś lalunią. Wszystko się sypie, bo nie ma w moim życiu Miłości. Całkiem nie ma, nie ma i już.

Chyba płakałam. W chwili totalnej rozpaczy, patrząc w sufit, zaczęłam desperacko powtarzać:

– Błagam! Tak bardzo pragnę Miłości! Nie mogę żyć bez Miłości! Niech przyjdzie do mnie Miłość! Błagam! Błagam!

– Jestem, – powiedziała Miłość. Spójrz na mnie.

Siedziała w fotelu przy oknie. Wyglądała na zmęczoną i była podobna do udręczonej gospodyni domowej. Prawdopodobnie miałam wątpliwość wypisaną na twarzy, bo Miłość uśmiechnęła się i powiedziała:

– Mogę zmieniać swoje oblicza. Mogę być taka…

W jednej chwili zmieniła się w zachwycającą, iskrzącą srebrem Królową Śniegu.

– Albo taką…

Na miejscu Królowej siedział teraz wesoły berbeć w wieku około 5 lat, z buzią utytłaną czekoladą.

– Taką też…

Czuły obrazek młodej kruchej dziewczyny grającej na skrzypcach.

– I taką…

Namiętna, płomienna, nieokiełznana Carmen.

– Jednym słowem, każdy ma własny obraz mnie, – podsumowała.

Na fotelu znów siedziała udręczona gospodyni domowa.

– Wołałaś mnie. Po co? – spytała Miłość zniecierpliwiona.

– Jak to po co? – powiedziałam niepewnie. Chcę Miłości. Chcę, żebyś była obecna w moim życiu. Zawsze. Wszyscy mają Miłość, ja też powinnam mieć.

– Nikomu nic nie jestem winna, – sprzeciwiła się Miłość. Tam, gdzie pojawia się wyraz „powinnam” ja nie mieszkam. Odchodzę. Albo umieram.

– To ty nie jesteś nieśmiertelna? – zdziwiłam się.

– Często jestem zabijana. Powstaję z popiołów, jak Feniks albo odradzam się w innym miejscu, w innym obliczu, w innej jakości. Pod tym względem jestem nieśmiertelna.

– Ale w jaki sposób można zabić Miłość?

– Zabijają mnie Pretensjami. Krzywdami, Kłamstwem. Zdradą. Zazdrością. Dążeniem do niepodzielnego posiadania. Oraz wyrazem „powinnam” – westchnęła smutno Miłość. Przez całą swoją historię ludzkość wymyśliła bardzo wiele sposobów zabijania Miłości.

– Tak, to prawda, Miłość często jest nieszczęśliwa, – powiedziałam.

– Nie, moja droga, Miłość to właśnie jest Szczęście. Jeśli Miłość jest nieszczęśliwa to nie jestem ja, pomyliłaś mnie z kimś innym.

– Ale z czym można pomylić Miłość? – zdziwiłam się jeszcze bardziej.

– Z namiętnością. Z pragnieniem, by być komuś potrzebnym. Z dążeniem, by dowieść, że nie jesteś gorsza od innych. Z chęcią korzyści. A bo to mało rzeczy, z którymi mylicie Miłość? Ludzie bez przerwy mylą jedno z drugim. Większość z was po prostu nie wie, co to jest Prawdziwa Miłość.

– Poczekaj! Przecież przeczytałam tyle książek o miłości! Każdy wie, co to jest Miłość: Romeo i Julia, Otello i Desdemona, Anna Karenina.

– Dziecinko, czy ty wiesz, co mówisz??? roześmiała się Miłość. Naprawdę myślisz, że to ja? Miłość – truję, duszę, unicestwiam, zabijam???

– Ale to przecież z Miłości?! Przez ciebie! Z twojego powodu!

– Nie, – ze smutkiem odparła Miłość. To ze strachu. Ze strachu przed utratą. Ze strachu przed odrzuceniem, przed byciem oszukanym. Ze strachu przed samotnością. To Strach zabija Miłość, dziecinko.

Całkiem się pogubiłam. Miałam chaos w głowie. Wszystko, w co dotychczas wierzyłam, co było pewne i niepodważalne, nagle stało się płynne i efemeryczne.

– No to jaka jesteś naprawdę? – spytałam.

– Naprawdę jestem cierpliwa, nie zazdrosna, nie wyniosła, nie pasywna, nie patrzę na korzyści, nie irytuję się, nie mam złych intencji, kocham prawdę, wszystko naprawiam, we wszystko wierzę, na wszystko mam nadzieję, wszystko zniosę.

– Na wszystko masz nadzieję, wszystko zniesiesz – powtórzyłam. Ja też jestem gotowa we wszystko wierzyć i wszystko znosić i mieć nadzieję. A ciebie wciąż nie ma, nie przychodzisz. Dlaczego mnie omijasz?

– Bo ty się mnie boisz – odpowiedziała Miłość zmęczonym głosem. Przychodzę, stoję obok, ale wolisz mnie nie zauważać. Nie pozwalasz mi zamieszkać w swoim sercu.

– Ja? Boję się?? Miłości??? – zdenerwowałam się. To nieprawda!

– Boisz się bólu. Uważasz, że Miłość to nieuchronny ból.

– A czy tak nie jest?

Miłość zaczęła mnie drażnić swoimi paradoksami.

– Nie jest! – zaprzeczyła Miłość. Nie ma we mnie żadnego bólu. Ludzie to sobie wymyślili. Jestem piękna. Lekka. Wolna. Jestem jak motyl na dłoni. Trzymałaś kiedyś motyla na dłoni?

– W dzieciństwie, – przypomniałam sobie. Stałam bez ruchu i podziwiałam, prawie przestałam oddychać.

– A gdybyś zacisnęła pięść?

– Motyl by zginął.

– Ja też ginę, kiedy ktoś próbuje mnie przytrzymać. Zacisnąć pięść. A czasem ktoś mnie w ogóle chce zasuszyć i nadziać na szpilkę, jak trofeum – wyszeptała Miłość. Co wy ze mną robicie, ludzie? I ze sobą?

Zapadła cisza. Milczałyśmy obie. Przed oczami miałam swoje życie. Ileż to razy zaciskałam pięści. Łapałam za skrzydła. A potem płakałam nad zimnym ciałkiem Miłości, nie rozumiejąc, czemu umarła. Miłość pokiwała głową, zgadując moje myśli:

– Tak, zachowywałaś się jak nierozumne dziecko. Złapać, zatrzymać, nie puścić, zniewolić. To takie ludzkie.

Spojrzałam na Miłość jakimiś innymi oczami. Oto siedzi na fotelu Motyl, którego zmienili w udręczoną gospodynię domową. Ja zmieniłam! Sama, nikt mi nie kazał. A teraz wciąż czegoś od niej wymagam. Każdy czegoś od niej wymaga, wymaga, wymaga. I zaciska coraz mocniej pięść i urywa te kruche, kolorowe skrzydełka, łamie je, gniecie. Łzy ciekły po mojej twarzy.

– Miłość, a co ja mogę dla ciebie zrobić? – spytałam łkając.

– Przyjąć mnie jak Dar. Nie ograniczać mojej wolności. Po prostu daj mi miejsce na swojej dłoni, – poprosiła Miłość. Przecież ja też tak bardzo tęsknię do ludzi.

– Nie odejdziesz więcej? – spytałam.

– W ogóle nigdzie nie odchodziłam, – powiedziała Miłość. – Zawsze jestem obok. I zawsze czekam.

 

Pewnie miałam dobre, jasne sny, bo obudziłam się z uśmiechem. A gdy odsłoniłam okna, zobaczyłam, że w nocy padał deszcz. Kałuże połyskiwały w słońcu. Świat był odnowiony, odświeżony i radosny. A na szybie siedział rozkoszny, nieprawdopodobnie piękny motyl”.

 

Na motywach opowiadania Iriny Sieminoj. Przekład I.Z

Po Pierwsze Ludzie - facebook.com/Po.Pierwsze.Ludzie

  • Lubię! 5
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 year later...
Dnia 17.11.2017 o 20:03, Marika napisał:

To Strach zabija Miłość, dziecinko.

...

– Na wszystko masz nadzieję, wszystko zniesiesz – powtórzyłam. Ja też jestem gotowa we wszystko wierzyć i wszystko znosić i mieć nadzieję. A ciebie wciąż nie ma, nie przychodzisz. Dlaczego mnie omijasz?

– Bo ty się mnie boisz – odpowiedziała Miłość zmęczonym głosem. Przychodzę, stoję obok, ale wolisz mnie nie zauważać. Nie pozwalasz mi zamieszkać w swoim sercu.

– Ja? Boję się?? Miłości??? – zdenerwowałam się. To nieprawda!

– Boisz się bólu. Uważasz, że Miłość to nieuchronny ból.

<czerwone>

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 months later...
Essa

Ostatnie słowa Steve'a Jobsa:

"Osiągnąłem szczyt sukcesu w biznesie. W oczach innych, moje życie stało się symbolem sukcesu.
Jednak oprócz pracy, mam niewiele radości. Bogactwo nie robi już na mnie żadnego wrażenia.
W tej chwili, leżąc na łóżku szpitalnym i rozpamiętując całe życie, zdaję sobie sprawę, że wszystkie osiągnięcia i bogactwa, z których kiedyś byłem tak dumny, stały się nieistotne w obliczu mojej rychłej śmierci.
Kiedy w ciemności, patrzę na zielone światła urządzenia do sztucznego oddychania i słyszę jego mechaniczne dźwięki, czuję oddech zbliżającej się śmierci.
Dopiero teraz rozumiem, że nawet jeśli zgromadzisz dużo pieniędzy, nagle chcesz realizować cele, które nie są związane z bogactwem. Jest coś ważniejszego: miłość, sztuka, marzenia z twojego dzieciństwa.
Nie, nie uganiaj się za bogactwem, to może robić tylko osoba tak zakręcona jak ja.
Bóg stworzył nas, aby każdy mógł poczuć miłość w sercu, a nie biegał za złudzeniami budowanymi przez sławę i pieniądze, tak jak ja to robiłem w moim życiu. Teraz wiem, że nie mogę zabrać je ze sobą.
Jedyne co się liczy to wspomnienia wzmocnione miłością.
To jest prawdziwe bogactwo, które będzie szło za tobą; będzie ci towarzyszyło, da siłę i światło, które cię poprowadzi.
Miłość nie zna granic. Będzie ci towarzyszyć nawet poza granice życia. Przeniesie się tam, gdzie chcesz się udać. Dąż do osiągnięcia celów, które sobie wyznaczasz. Wszystko jest w twoim sercu i w twoich rękach.
Które łóżko jest najdroższe na świecie? Łóżko szpitalne.
Jeśli masz pieniądze, możesz zatrudnić kogoś do prowadzenia twojego samochodu, ale nie jesteś w stanie zatrudnić kogoś, kto zabierze chorobę, która cię zabija.
Rzeczy zagubione można odnaleźć. Ale jest jedna rzecz, której nigdy nie można znaleźć, gdy ją stracisz – życie.
Niezależnie od tego, na jakim etapie życia jesteśmy teraz, w końcu będziemy musieli zmierzyć się z chwilą, gdy kurtyna opadnie.
Szanuj swoją rodzinę, kochaj współmałżonka, szanuj znajomych ...
Traktuj wszystkich dobrze i dbaj o przyjaźnie.
"

  • Lubię! 2
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Batyam
52 minuty temu, Essa napisał:

Ostatnie słowa Steve'a Jobsa:

"Osiągnąłem szczyt sukcesu w biznesie. W oczach innych, moje życie stało się symbolem sukcesu.
Jednak oprócz pracy, mam niewiele radości. Bogactwo nie robi już na mnie żadnego wrażenia.
W tej chwili, leżąc na łóżku szpitalnym i rozpamiętując całe życie, zdaję sobie sprawę, że wszystkie osiągnięcia i bogactwa, z których kiedyś byłem tak dumny, stały się nieistotne w obliczu mojej rychłej śmierci.
Kiedy w ciemności, patrzę na zielone światła urządzenia do sztucznego oddychania i słyszę jego mechaniczne dźwięki, czuję oddech zbliżającej się śmierci.
Dopiero teraz rozumiem, że nawet jeśli zgromadzisz dużo pieniędzy, nagle chcesz realizować cele, które nie są związane z bogactwem. Jest coś ważniejszego: miłość, sztuka, marzenia z twojego dzieciństwa.
Nie, nie uganiaj się za bogactwem, to może robić tylko osoba tak zakręcona jak ja.
Bóg stworzył nas, aby każdy mógł poczuć miłość w sercu, a nie biegał za złudzeniami budowanymi przez sławę i pieniądze, tak jak ja to robiłem w moim życiu. Teraz wiem, że nie mogę zabrać je ze sobą.
Jedyne co się liczy to wspomnienia wzmocnione miłością.
To jest prawdziwe bogactwo, które będzie szło za tobą; będzie ci towarzyszyło, da siłę i światło, które cię poprowadzi.
Miłość nie zna granic. Będzie ci towarzyszyć nawet poza granice życia. Przeniesie się tam, gdzie chcesz się udać. Dąż do osiągnięcia celów, które sobie wyznaczasz. Wszystko jest w twoim sercu i w twoich rękach.
Które łóżko jest najdroższe na świecie? Łóżko szpitalne.
Jeśli masz pieniądze, możesz zatrudnić kogoś do prowadzenia twojego samochodu, ale nie jesteś w stanie zatrudnić kogoś, kto zabierze chorobę, która cię zabija.
Rzeczy zagubione można odnaleźć. Ale jest jedna rzecz, której nigdy nie można znaleźć, gdy ją stracisz – życie.
Niezależnie od tego, na jakim etapie życia jesteśmy teraz, w końcu będziemy musieli zmierzyć się z chwilą, gdy kurtyna opadnie.
Szanuj swoją rodzinę, kochaj współmałżonka, szanuj znajomych ...
Traktuj wszystkich dobrze i dbaj o przyjaźnie.
"

@Essa. Lubię to, to za mało... Powylam się... Dziękuję z ten wpis...

W sumie to muszę się sama z sobą zmierzyć.... 😘 Thank you każdemu madremu przy Szabacie dla mnie ma to dodatkowa micwe od Ciebie @Essa

 

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Możesz zacząć pisać teraz i zarejestrować się później. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...