Skocz do zawartości

Czego spodziewamy się po wróżbie?


Polecane posty

Cześć, może ktoś podyskutuję, aby temat nie stał martwy?

Po co ludzie zwracają się do wróżek, skoro wewnątrz sami wszystko wiedzą?

  • Lubię! 3
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Koniczyna
23 minuty temu, SowAna napisał:

Cześć, może ktoś podyskutuję, aby temat nie stał martwy?

Po co ludzie zwracają się do wróżek, skoro wewnątrz sami wszystko wiedzą?

Ciekawy temat Ja mogę podyskutować.A wiesz po co zwracają się do wrozki chcą potwierdzenia czy się nie mylą co do swoich przekonań chcą sprawdzić co powie wróżka....

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Koniczyna
12 minut temu, SowAna napisał:

A jak wróżka mówi co innego....

No właśnie ,Pewnie jest wielkie rozczarowanie wróżka oszustka itp...temat jak morze znam taką osobę która lata po wróżkach i pyta o to samo....

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że chcą iskierki nadziei, kiedy sami wiedzą, że nie jest dobrze. Czasem też dlatego, że sami nic nie robią w tym kierunku, ale chcą usłyszeć, że będzie dobrze. Czasami też po to, by mieć potwierdzenie, że to już koniec (związku) i nie ma na co czekać. Nieliczni, by wiedzieć, co zrobić, aby było lepiej.

  • Lubię! 4
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Essa tak się zastanawiam, czy przed zadaniem pytania wróżce taka osoba nie powinna najpierw udzielić odpowiedzi na punkty podane przez ciebie, wtedy wróżkom łatwiej byłoby pomagać

chcesz iskierki nadziei - jedna odpowiedź i tu nawet wróżka nie jest potrzebna

jeżeli sam nic nie robisz w tym kierunku, ale chcesz usłyszeć, że będzie dobrze - właściwie jak wyżej

po to, by mieć potwierdzenie, że to już koniec (związku) i nie ma na co czekać - skoro się zadaje pytanie, to chyba jednak ma się nadziję

by wiedzieć, co zrobić, aby było lepiej - i tu właśnie jest potrzebna wróżka

 

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Ismena changed the title to Czego spodziewamy się po wróżbie?
Dnia 6.01.2019 o 19:43, Essa napisał:

Myślę, że chcą iskierki nadziei, kiedy sami wiedzą, że nie jest dobrze. Czasem też dlatego, że sami nic nie robią w tym kierunku, ale chcą usłyszeć, że będzie dobrze. Czasami też po to, by mieć potwierdzenie, że to już koniec (związku) i nie ma na co czekać. Nieliczni, by wiedzieć, co zrobić, aby było lepiej.

Piszę też z własnej autopsji, kiedyś często pytałam kart.

Dziś wiem, że:

- jeśli szukam iskierki nadziei - to znajdę ją u przyjaciół, niezależnie jak zła byłaby ta sytuacja, bądź w psychoterapii - jeśli nie potrafię uwierzyć, zobaczyć, przeżyć radości a świat postrzegam jako wrogi, nieżyczliwy, zły...

- jeśli nic nie robię w danym kierunku, to nawet najfajniejsza wróżba może się nie sprawdzić (np. pytam czy spotkam miłość a nieświadomie robię wszystko, by uniknąć tego spotkania, co oczywiście karty mogą również pokazać :) ),

- jeśli czuję, że to koniec, to tak naprawdę boję się spotkać z uczuciem osamotnienia, opuszczenia, odrzucenia, bycia oszukanym przez kogoś bądź z tym co sama robię że znajomości się kończą (bądź jakie obiekty wybieram, że nie nadają się na trwałe relacje, jaką energię wysyłam będąc w relacji), oddalam się od sprawdzenia co się stało, że znajomość się oddaliła... odpowiedź mam w sobie tak naprawdę. A może boję się zakończeń? Czasem jeśli karty są niezbyt optymistyczne, można zerwać znajomość, nie próbując nawet nad nią pracować, czy odpuścić, poczekać zobaczyć, sprawdzić... zaufać sobie...

- co zrobić by było lepiej - i ta odpowiedź nie dotyczy danej relacji/sytuacji, ale ogólnie bycia w świecie tej osoby - jeśli pojmie to na bazie tej relacji/sytuacji, to pojmie co ją blokuje we wszystkich innych relacjach/sytuacjach ważnych dla niej...

 

Jeśli wróżba przesłoni własne odczucia, działania... może się okazać, że życie minie na zaniechaniu ("bo karty powiedziały, że..."). W ten sposób wykształca się lęk przed jakimkolwiek błędem, jakimkolwiek rozstaniem, pomyłką, rozczarowaniem... a przecież na tym polega (również) nasze życie i wzrastanie duchowe. 

  • Lubię! 4
  • Dziękuję! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mi sie wydaje że  zadając pytanie nie powinno się wychodzić z założenia że ja wiem a ciebie sprawdzę czy ty wiesz .... ale często ja tak mam mnie często sie zdarza odpowiadać osobom które wiedzą o czymś i mnie sprawdzają czy ja wiem co one mają na myśli. Cóż .

 

Ja bo i mnie się zdarza pytać o moje sprawy to  nie wiem jak będzie,

 czy wy same sobie wróżycie?,  bo ja kurcze jak patrzę na swoje liczby dotyczące np mnie to nie jestem pewna swoich interpretacji jakoś mam blokady.  Nie lubię  kiedy wyczuwam  jak ktoś chce bym za ''niego'' podejmowała decyzję ...albo zdarza się że trafiam na osoby które nie chcą zaakceptować siebie swoich zachowań itp itd ot człowiek a ile nas tyle typów osobowości . Po wróżbie ja się zawsze spodziewam analizy zdarzenia -  analizę robię sama sobie jeśli to ja  jestem pytającą , ale osoba która zadaje mi pytanie oczekuje odpowiedzi różnych w temacie który ją interesuje ...moja działka nie jest tak plastyczna trzeba troszkę pokombinować liczbami choć jak wiecie karty też mają swoją energię mają też swoje fochy i czasami mówią; a nie nic Ci nie powiem ...i jak to się mówi karty nie idą i co na to osoba która zgłasza swoje pytanie ano różnie czasem zrozumie a czasem energia idzie brzydka. 

 

Dodam też że tu na forum mam swoje iskierki  i jakoś nawet jak gadamy lużniej to emocjonalnie zupełnie inaczej do tego podchodzę czasami jak odpowiadający a czasami jak pytający i mam pokorę i potrafię korzystać z dobrych rad a i je dostaję i to nie jedną .

  • Lubię! 4
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Essa napisał:

Piszę też z własnej autopsji, kiedyś często pytałam kart.

Dziś wiem, że:-

- jeśli czuję, że to koniec, to tak naprawdę boję się spotkać z uczuciem osamotnienia, opuszczenia, odrzucenia, bycia oszukanym przez kogoś bądź z tym co sama robię że znajomości się kończą (bądź jakie obiekty wybieram, że nie nadają się na trwałe relacje, jaką energię wysyłam będąc w relacji), oddalam się od sprawdzenia co się stało, że znajomość się oddaliła... odpowiedź mam w sobie tak naprawdę. A może boję się zakończeń? Czasem jeśli karty są niezbyt optymistyczne, można zerwać znajomość, nie próbując nawet nad nią pracować, czy odpuścić, poczekać zobaczyć, sprawdzić... zaufać sobie...

 

Szacun, ze to napisałaś ...bo zazwyczaj szukamy błedow w innych ludziach a nie w nas samych, a w tym procesie jestesmy we dwoje

  • Lubię! 2
  • Dziękuję! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z tym co napisałyście zgadzam się rozsądny człowiek osoba która ma chęć poznania siebie i siebie poznaje wie jak naprawiać jak polepszać jak wyhamować jak się napędzić itp - samoświadomość siebie tu wróżka nie pomoże choć jak wiecie osoby które zadają pytanie chcę czasami byśmy wskazały takie obszary bo one może i wiedzą które są do popracowania które do wysiłku ale potrzebują tej kropki nad i czasami to ciekawość czasami strach czasami potrzeba a może ktoś coś dostrzeże czego ja nie dostrzegłam w sobie w zdarzeniu . Mimo wszystko uważam to co napisała @Essa zawierzyć sobie to jest ważne bo to od osoby pytającej zależy jak ustosunkuje się do wróżby .

  • Lubię! 3
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak, wróżba to zdjecie odpowiedzialnosci z własnych decyzji lub próba utwierdzenia w tym o czym pisała Sówka, czyli ze ja jestem czysta i dobra

a ktoś je a feee i to przez niego sie wydarzyło zło...Prawda ma rażenie grzyba atomowego ale jest budująca. Dla mnie wróżba jest scenariuszem dlatego

nie prosze czesto o rady tarota...wole pogrzebac w swoim natalu, duzo sie z niego nauczyłam vel uswiadomiłam o sobie: lek przed zaangazowaniem, chore ambicje, ktore powinnam porzucic i uzdrowic swoje wcielenie, miec rodzine....Ciezko to przerobic bo najłatwiej mowic, ze sie przyciaga beznadziejnych facetów lub ze srodowisko Ci nie sprzyja itd. Dla mnie natal jest taka lekka psychoterapią

  • Lubię! 5
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, SowAna napisał:

by wiedzieć, co zrobić, aby było lepiej - i tu właśnie jest potrzebna wróżka

Jeśli mówimy o tym, to mówimy też o etyce wróżki :) Wiesz, dobra wróżka nawet jak ma coś przekazać nie do końca pozytywnego (a bardziej konfrontującego czy ostrzegającego np.) to też potrafi zawrzeć radę i pewne jednak możliwości rozwoju w danej sytuacji. Wróżki to tylko ludzie, mogą się mylić i swoje mieć za uszami :) 

A pytający jeśli pyta, to zakładamy, że jest gotowy na odpowiedź... a to nie zawsze jest tak faktycznie... działają mechanizmy obronne, by utrzymać status quo (czyli "strefę komfortu", nawet jeśli polega ona na użalaniu i robieniu sobie krzywdy). Przywiązanie do własnej trudnej postawy życiowej, może być zadziwiające...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Lubię! 3
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, MIMESIS napisał:

Tak, wróżba to zdjecie odpowiedzialnosci z własnych decyzji lub próba utwierdzenia w tym o czym pisała Sówka, czyli ze ja jestem czysta i dobra

a ktoś je a feee i to przez niego sie wydarzyło zło...Prawda ma rażenie grzyba atomowego ale jest budująca. Dla mnie wróżba jest scenariuszem dlatego

nie prosze czesto o rady tarota...wole pogrzebac w swoim natalu, duzo sie z niego nauczyłam vel uswiadomiłam o sobie: lek przed zaangazowaniem, chore ambicje, ktore powinnam porzucic i uzdrowic swoje wcielenie, miec rodzine....Ciezko to przerobic bo najłatwiej mowic, ze sie przyciaga beznadziejnych facetów lub ze srodowisko Ci nie sprzyja itd. Dla mnie natal jest taka lekka psychoterapią

A wiesz @MIMESIS że kiedyś dawno gdyby nie @Ercil moja kochana której kamień trzymam ... to ona mi uswiadomiła potęgę astrologii w sumie to wiele rad wiele racji baaaardzo mądra kobieta bardzo .... Ja też grzebię w moim horoskopie to wiedza o mnie ....mamy podobna drogę do budowania i poznania swojej nieświadomej strony i ja świadomie staram sie ją przerobić ...kiedy @Ercilmi o tym pisała to ja jak koń słuchałam sama drobnymi krokami  idę ...muszę do niej koniecznie napisać och podejrzewam że podświadomość mi się włączyła co mam do zrobienia .

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Batyam napisał:

A wiesz @MIMESIS że kiedyś dawno gdyby nie @Ercil moja kochana której kamień trzymam ... to ona mi uswiadomiła potęgę astrologii w sumie to wiele rad wiele racji baaaardzo mądra kobieta bardzo .... Ja też grzebię w moim horoskopie to wiedza o mnie ....mamy podobna drogę do budowania i poznania swojej nieświadomej strony i ja świadomie staram sie ją przerobić ...kiedy @Ercilmi o tym pisała to ja jak koń słuchałam sama drobnymi krokami  idę ...muszę do niej koniecznie napisać och podejrzewam że podświadomość mi się włączyła co mam do zrobienia .

tez mam do niej pare pytan....tylko pytanie czy chce je rzeczywiscie zadac..czy jestem gotowa na prawde <drag>

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, MIMESIS napisał:

tez mam do niej pare pytan....tylko pytanie czy chce je rzeczywiscie zadac..czy jestem gotowa na prawde <drag>

No tak .... czy jestem gotowa to ważne. Ja myślę że masz świadomośc czasu i zadasz je wtedy .... @MIMESIS ona nie daje gotowych recept ale mi dawała tylko moja wiedza i jej to jak 100> 1 więc sama musiałam i musze dalej uczyć się .teraz wiem jak moge poznać siebie .. wiesz kiedy bała się o mnie odetchnęła jak sama jej powiedziałam o czymś nawet wiem że i wiedziała ale wolała znając już troszkę mnie bym jej sama powiedziała że coś się stało choć energetycznie nie raz wyłam nie każdy mówi o trudnych rzeczach ona naprowadza  oj mądra jutro koniecznie muszę do niej napisać ... 

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wróżenie (wróżbiarstwo, dywinacja) (łac. divinatio) – zespół czynności związanych z próbami przepowiadania przyszłości z pomocą specjalnych przedmiotów i technik, a według niektórych interpretacji, także sił nadnaturalnych (zob. siła wyższa). W środowisku naukowym wróżenie uznawane jest za pseudonaukę. Nie istnieje dowód potwierdzający skuteczność wróżenia.

Wróżenie a psychologia

Badania etnograficzne różnych kultur wykazały, że wróżby są równie popularne jak wiara w bóstwa.

Większość przepowiedni odnosi się do szczęścia w miłości, majątku lub posiadania dzieci, czyli do tego co najbardziej interesuje większość ludzkości.

Niektórzy naukowcy przypisują popularności wróżbiarstwa kilka przyczyn psychologicznych:

  • Język wróżb jest prawie zawsze na tyle niejasny, aby trudno było zweryfikować ich prawdziwość w przyszłości, gdyż prawie zawsze pozostawia on dużą możliwość interpretacji, tego co ma się właściwie zgodnie z wróżbą wydarzyć.
  • Ludzie wierzący we wróżby mają skłonność do zapominania nieudanych przepowiedni. Za to doskonale pamiętają te, które się sprawdziły.
  • Wróżbiarze są dobrymi psychologami praktycznymi i umieją odgadywać, czego od nich oczekują klienci, „przepowiadając” im taką przyszłość, której się klienci podświadomie obawiają, lub odwrotnie – mówiąc im to, co chcą usłyszeć. Niektóre techniki dywinacyjne mają wiele wspólnego z testami projekcyjnymi, jakie obecnie stosuje się we współczesnej psychologii.

źródło Wikipedia  - najbardziej znana baza informacyjna podaje to co wyżej, co wy na to?

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
runoutofbreath
22 godziny temu, MIMESIS napisał:

Tak, wróżba to zdjecie odpowiedzialnosci z własnych decyzji lub próba utwierdzenia w tym o czym pisała Sówka, czyli ze ja jestem czysta i dobra

a ktoś je a feee i to przez niego sie wydarzyło zło...Prawda ma rażenie grzyba atomowego ale jest budująca. Dla mnie wróżba jest scenariuszem dlatego

nie prosze czesto o rady tarota...wole pogrzebac w swoim natalu, duzo sie z niego nauczyłam vel uswiadomiłam o sobie: lek przed zaangazowaniem, chore ambicje, ktore powinnam porzucic i uzdrowic swoje wcielenie, miec rodzine....Ciezko to przerobic bo najłatwiej mowic, ze sie przyciaga beznadziejnych facetów lub ze srodowisko Ci nie sprzyja itd. Dla mnie natal jest taka lekka psychoterapią

 

idealnie ujete...nic dodac nic ujac

  • Lubię! 1
  • Dziękuję! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 11 months later...
OkoSaurona
Dnia 6.01.2019 o 19:43, Essa napisał:

Myślę, że chcą iskierki nadziei, kiedy sami wiedzą, że nie jest dobrze. Czasem też dlatego, że sami nic nie robią w tym kierunku, ale chcą usłyszeć, że będzie dobrze. Czasami też po to, by mieć potwierdzenie, że to już koniec (związku) i nie ma na co czekać. Nieliczni, by wiedzieć, co zrobić, aby było lepiej.

Dokładnie tak !! zgadzam się w 100% bo taka iskierka nadziei możne naprawdę sprawić cuda. Pomyślcie np związek w rozsypce, kredyty, brak pracy i co taka osoba ma robić ? szuka ratunku gdziekolwiek i idzie do wróżki, która mówi, że będzie lepiej i ta myśl utrzymuję w niej odrobinę chęci by dalej żyć choćby z ciekawości czy się sprawdzi. Nom i moim zdaniem to lepsze niż picie i ćpanie gdzie ucieka się również od problemów, ale wpada w większy dołek i kłopoty.

  • Lubię! 2
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, OkoSaurona napisał:

Dokładnie tak !! zgadzam się w 100% bo taka iskierka nadziei możne naprawdę sprawić cuda. Pomyślcie np związek w rozsypce, kredyty, brak pracy i co taka osoba ma robić ? szuka ratunku gdziekolwiek i idzie do wróżki, która mówi, że będzie lepiej i ta myśl utrzymuję w niej odrobinę chęci by dalej żyć choćby z ciekawości czy się sprawdzi. Nom i moim zdaniem to lepsze niż picie i ćpanie gdzie ucieka się również od problemów, ale wpada w większy dołek i kłopoty.

To prawda, ale wydaje mi się też, że człowiek wątpi w siebie i w swoje możliwości, potrzebuje aby ktoś go upewnił lub zapewnił o czymś. Czasem potrzebuje po prostu rady.

 

 

  • Lubię! 3
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

"(...) szuka ratunku gdziekolwiek i idzie do wróżki, która mówi, że będzie lepiej i ta myśl utrzymuję w niej odrobinę chęci by dalej żyć choćby z ciekawości czy się sprawdzi. Nom i moim zdaniem to lepsze niż picie i ćpanie gdzie ucieka się również od proble"

 

 

 

Też nie zawsze to dobrze, bo niektórzy potrafią się uzależnić od wróżb i potem jest problem, bo nie potrafią same podjąć decyzji. Wierzą we wszytko i robi się poważny problem. Wróżka powie będziesz poważnie chora i już panika. Wszytko dobre co jest w umiarze :)

nadzieja, choć złudna oczywiście pomaga ale samą nadzieją też nie można żyć, trzeba realnie podejść. Ale zdarzyło mi się, że mi naprawdę pomogły takie słowa otuchy :) kto wie może się jeszcze sprawdzą ;) 

  • Lubię! 2
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak, jak napisała Essa, szukam iskierki nadziei. To nie zawsze jest tak, że się nic nie robi w danym kierunku, tylko się czeka. Czasami robi się wiele i to czego pragniemy nie przychodzi. Niektórzy natomiast wszystko mają podane na tacy i nie muszą wkładać wysiłku.

Gorzej jest jak wróżba jest pozytywna i nic z tego nie wychodzi, wtedy po czasie ta iskierka nadziei gaśnie.

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, gosc12 napisał:

Gorzej jest jak wróżba jest pozytywna i nic z tego nie wychodzi, wtedy po czasie ta iskierka nadziei gaśnie.

nie całkiem, taka wróżba na jakiś czas dodaje wiatru w żagle, może zmienić wibrację, bo nastawienie się zmienia, zawsze jednak trzeba coś czynić w tym kierunku, tyle, że nie powinno to nazywać wróżbą, tylko jakimś rodzajem wsparcia

PS: zależy też od tego czy to jest wróż/ka, czy naciągacz/ka <dziadek>

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś szukałam informacji, czy wróżby zawsze się spełniają. Wiele osób myśląc o wróżbie myśli jak o wyroczni. Wróżba raczej ma być wskazówką, która pomoże podjąć decyzję. Tylko zastanawiam się, jak to się ma do "przeznaczenia"? Wydaje mi się, ze na pewne rzeczy mamy wpływ, a na inne nie np. ktoś kto pragnie mieć dziecko, a nie może z powodów medycznych, co by nie zrobił tego dziecka mieć nie będzie. I tutaj taka osoba idzie do wróżki właśnie to tą iskierkę nadziei. 

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, gosc12 napisał:

Kiedyś szukałam informacji, czy wróżby zawsze się spełniają. Wiele osób myśląc o wróżbie myśli jak o wyroczni. Wróżba raczej ma być wskazówką, która pomoże podjąć decyzję. Tylko zastanawiam się, jak to się ma do "przeznaczenia"? Wydaje mi się, ze na pewne rzeczy mamy wpływ, a na inne nie np. ktoś kto pragnie mieć dziecko, a nie może z powodów medycznych, co by nie zrobił tego dziecka mieć nie będzie. I tutaj taka osoba idzie do wróżki właśnie to tą iskierkę nadziei. 

Masz rację, też tak myślę :) poza tym dodam, że na osoby trzecie nie mamy wpływu, no bo przecież nie mamy wpływu na to czy dana osoba się do nas odezwie - a często są takie pytania. Trzeba rozróżnić pytania o sytuację na którą się ma wpływ,  a na którą się nie ma wpływu :)

  • Lubię! 3
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Możesz zacząć pisać teraz i zarejestrować się później. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...