Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
aura

Prośba o wróżbe miłość

Polecane posty

aura

Witam. 

Bardzo proszę o wróżbe na miłość ostatnio przechodzę duży kryzys w domu, w związku z brakiem pracy jestem sfrustrowana bardzo wyzywa łam się na moim partnerze. Wcześniej mówił że jestem kobietą jego życia, snul plany o ślubie, rodzinie teraz mówi że nie wie czego chce, potrzebuję czasu i nadal mnie bardzo kocha, tęskni, ale się pogubil. Proszę o wróżbe co dalej z Kamilem 08.11.1992, mamy teraz kryzys nie możemy sobie poradzić, cały czas tęsknimy kochamy się. 

Justyna 16.07.1991 

Z góry dziękuję za wróżbe, wróce z weryfikacja 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Egeria

Cześć,

karty pokazały mi, że siła Waszego związku tkwi w Waszej miłości.

Kryzys jaki teraz przechodzisz bardzo odbija się na partnerze i niestety rani jego serce. Ta frustracja powoduje, że czuje się osaczony i zaczyna zamykać się w sobie, a co za tym idzie jego uczucia do Ciebie mogą ulec ochłodzeniu. Przede wszystkim Ty musisz zapanować nad swoimi emocjami. W tym wypadku to rozum musi zapanować nad sercem. Jesteś osobą o silnej woli i potrafisz się opanować. Ten rok jest i jeszcze jakiś czas będzie dla Ciebie ciężki. Być może czeka Was chwilowe rozstanie, ale jego celem będzie ostudzenie emocji i poukładanie myśli. Da Wam to szansę na odnowienie relacji i wejście w jego nową fazę. Sądzę, że decydujące dla Waszego związku, będzie najbliższe trzy miesiące, chociaż może się to trochę przeciągnąć w czasie.

Powodzenia Egeria.

  • Dziękuję! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aura

Jaką nową fazę? Czyli ostatecznie będziemy że sobą czy się całkiem rozstaniemy w trakcie tych trzech mcy? 

Nie widzieliśmy się tydzień, dziś mamy się spotkać. Przez ten tydzień sporo rozmawialiśmy i wychodzi, że on ma problem z tym, że jestem zazdrosna i mu w pełni nie ufam, a także ze wydaje praktycznie wszystko co mam, nie dbając o posiadanie oszczędności...

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Egeria

Karty pokazały chwilowe odejście, przyjaźń i początek nowego okresu - to może być powodzenie finansowe jak i szczęście rodzinne. Ponieważ pytałaś się o Wasz związek więc mniemam, że chodzi o Waszą wspólną przyszłość.

Jeśli ma to w czymś pomóc to karty nie pokazały przy nim żadnej innej kobiety.

Natomiast w kwestiach finansowych faktycznie Twój partner ma pewne obawy, stąd też w jego działaniach pokazała się karta oznaczająca trzymanie finansów przy sobie.

Mam nadzieję, że to rozwiało Twoje wątpliwości.

Egeria.

  • Dziękuję! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aura

Czyli ostatecznie  rozstaniemy się... Tak? Czyli to nie jest mój docelowy partner? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tefigi

Przepraszam, że się wtracę. Aura przecież wyraźnie masz napisane że rozstanie, jeśli do niego dojdzie będzie chwilowe, żebyś mogła przewartościować swoje życie. Egeria napisała, że czeka was nowy początek, szczęście rodzinne. 

  • Dziękuję! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aura
Dnia 26.02.2020 o 13:20, Tefigi napisał:

Przepraszam, że się wtracę. Aura przecież wyraźnie masz napisane że rozstanie, jeśli do niego dojdzie będzie chwilowe, żebyś mogła przewartościować swoje życie. Egeria napisała, że czeka was nowy początek, szczęście rodzinne. 

Dnia 26.02.2020 o 13:20, Tefigi napisał:

 

Jestem roztrzesiona tym i już wszystko widzę w czarnych barwach. On potrzebuje wytchnienia a ja jestem głodna jego obecności, tęsknię, robię awantury o to, że nie przyjeżdża, że się nie widujemy, nie panuję nad sobą. Mówię rzeczy, których po chwili żałuję... Widywalismy się trzy razy w tygodniu, teraz raz i powiedział, że tak będzie lepiej, bo mi spowszednial to ja znowu wpadam w panikę i histeryzuje, płaczę, robię wyrzuty. Dziś nawet powiedziałam, że raz w tygodniu jak się widujemy to żaden związek i w sumie to możemy się rozstać, bo sobie mogę znaleźć kogoś na spędzanie samych niedziel bez większego problemu, wkurzylam go, kazał mi się ogarnąć i wtedy odezwać, bo nie będzie rozmawiał w takim klimacie. Czuje, że mnie nie słucha czego potrzebuje.

Po prostu już nie wiem co robić dalej...?Ile to jeszcze potrwa...? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tefigi
Dnia 29.02.2020 o 10:01, aura napisał:

Jestem roztrzesiona tym i już wszystko widzę w czarnych barwach. On potrzebuje wytchnienia a ja jestem głodna jego obecności, tęsknię, robię awantury o to, że nie przyjeżdża, że się nie widujemy, nie panuję nad sobą. Mówię rzeczy, których po chwili żałuję... Widywalismy się trzy razy w tygodniu, teraz raz i powiedział, że tak będzie lepiej, bo mi spowszednial to ja znowu wpadam w panikę i histeryzuje, płaczę, robię wyrzuty. Dziś nawet powiedziałam, że raz w tygodniu jak się widujemy to żaden związek i w sumie to możemy się rozstać, bo sobie mogę znaleźć kogoś na spędzanie samych niedziel bez większego problemu, wkurzylam go, kazał mi się ogarnąć i wtedy odezwać, bo nie będzie rozmawiał w takim klimacie. Czuje, że mnie nie słucha czego potrzebuje.

Po prostu już nie wiem co robić dalej...?Ile to jeszcze potrwa...? 

Aura przede wszystkim musisz wyluzować. Piszesz że on nie słucha Twoich potrzeb. Bo Ty nie dajesz mu jasnych komunikatów. Mówisz że raz w tygodniu to ty możesz mieć kogoś innego to on się oddala. Spróbuj porozmawiać. Powiedzieć że go potrzebujesz, jego obecności, wsparcia, bliskości. A nie od razu atakować bo to do niczego nie doprowadzi. Jeśli nie potrafisz rozmawiać teraz to napisz do niego maila, co czujesz jak się czujesz, czego oczekujesz. Może powinnaś też pójść do psychologa ogarnąć co Ty tak na prawdę chcesz. To nic złego prosić o pomoc w ogarnięciu swoich emocji. 

Pozdrawiam 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aura

Zerwał ze mną po tym jak powiedziałam, że dłużej nie chce żyć i się zabije, bo juz nie potrafię tak... Usunął wszystkie zdjęcia z portali społecznościowych, gadamy nadal odbiera odpisuje na moje wiadomości, jednak mówi, że jie ma nas i mi nie ufa i z niego zadrwilam... 

Błagam czy to się uda mi posklejac? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Egeria

Hej, 

popatrzyłam w karty i z góry przepraszam, że wydam się niemiła, ale interpretuję karty a one pokazały, że najwyraźniej potrzebujesz kubła zimnej wody...

 

Zachowujesz się jak niedojrzała emocjonalnie nastolatka, która nie wie czego chce. Co za tym idzie, podejmujesz działania bez myślenia o konsekwencjach i użalasz się nad sobą. Wszystkich dookoła obwiniasz o swoje porażki nie zastanawiając się, że najprawdopodobniej wina leży po Twojej stronie. Dlatego parafrazując reklamę pewnego batonika - przestań gwiazdorzyć i wydoroślej!

Twój partner jakimś cudem nadal myśli o Tobie poważnie, chociaż czuje się bardzo, ale to bardzo zraniony i w tej chwili jest rozdarty pomiędzy myśleniem o przyszłości (przede wszystkim swojej), a chęcią powrotu do tego co było przed tą całą awanturą (wciąż żywi do Ciebie uczucia). Jeśli dobrze to rozegrasz jest naprawdę olbrzymia szansa, że do siebie wrócicie.

Jaka rada?

Przede wszystkim solidnie przeproś za swoje zachowanie, wyjdź ze skorupy swojego ego i zacznij zachowywać się jak dorosła i dojrzała emocjonalnie kobieta. Zapanuj nad swoimi emocjami i zacznij myśleć o konsekwencjach swoich działań.

Reasumując - zanim coś powiesz, przemyśl to dwa razy. Do dobrego związku są potrzebne dwie dorosłe osoby. Postawa rozkapryszonej dziewczynki niczego dobrego w Waszym związku nie przyniesie, a z tego co pokazały karty jest przed Wami całkiem ciekawa i dobra przyszłość.

Powodzenia.

  • Lubię! 3
  • Dziękuję! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aura

Przepraszam go już, lecz nadal nie chce ze mną rozmawiać, mówi, że nie ma szans na powrót, aby nie miała nadziei i że zachowuję rozchwianie... Ma rację płaczę, błagam o rozmowę a on nic... Przepraszam za wszystko i obiecuję, że nigdy nie zrobię w taki sposób, martwi mnie to... Jednego dnia zablokował połączenia ode mnie a drugiego dnia odebrał połączenie... Jednak nie chce się spotkać ze mną i porozmawiać, kazał mi się uspokoić, bo się zanosiłam od płaczu... Jak mam go przeprosić czy jest szansa na spotkanie i rozmowę? 

Fakt zaczęłam swoje życie pieprzyc, on się boi ponieważ miałam zabrane prawo jazdy pod wpływem i teraz te akcje zrobiłam też pod wpływem % i o to się wściekł, że mogę pić, bo mówił wyciągnąłem rękę do ciebie, nie pytałem, nie krzyczalem a Ty znowu to samo zrobiłaś, nic się nie nauczyłaś... 

Wkurzył się o to, że byłam pijana, że go zaszantazowałam... 

Wiem, że muszę w końcu się ogarnąć, wziąć w garść, znaleźć pracę... 

Czyli tak jak mówiłaś to może potrwać jeszcze jakiś czas do 3mcy ale może się przeciągnąć w czasie... 

Nie mam pojęcia jak to rozwiązać, skoro nie chce się spotkać i porozmawiać face to face... Po prostu boję się, że już co nie zrobię to nie ma znaczenia... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Essa

Wg mnie Kamila przerasta to jak się zachowujesz. Im bardziej naciskasz - tym gorzej.

 

Praca jaką masz tutaj dokonać odwoływać się ma tylko do Ciebie, a nie dla uzyskania efektu w postaci powrotu Kamila.

Gdyby teraz wrócił to Ty za pewien czas znowu zaczęłabyś się zachowywać w podobny sposób. Masz w sobie jakąś autodestrukcję, która niestety niszczy też bliską osobę.

 

Wg mnie Kamil jest zmęczony i oddala się, jest wyczerpany, rozczarowany. A Twój szantaż nadwątlił to co było.

Szansę są pół na pół. Musiałabyś dojrzeć do relacji opartej na wymianie, stać się stabilną emocjonalnie by była szansa na powrót, jednak to proces zmian, a nie efekt z dnia na dzień.

Czytając twoje posty mam wrażenie, że jesteś dzieckiem, które manipuluje drugą stroną by uzyskać efekt. Twoje deklaracje nie mają mocnych korzeni. Zamiast gorączkowo ubiegać się o uwagę partnera, może przez chwilę spójrz na swoje życie, na siebie, postaraj się tutaj uporządkować sprawy, by móc kogoś zaprosić do swojego życia.

 

  • Lubię! 3
  • Dziękuję! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dager

Wiem jak to boli. Ale chłop musi przemyśleć sprawy, zwłaszcza że stracił do ciebie zaufanie. Musi minąć trochę czasu zanim on je odbuduje względem ciebie. Ale to ty musisz się ogarnąć żeby on to zauważył...  Powoli i bez pośpiechu a wszystko sie ułoży  <coffee>

 

  • Dziękuję! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Egeria

Zgadzam się z @Essa i @Dager. 

Za słowami powinny iść też czyny!

Ponadto nadmienię, że jeśli faktycznie wszystkie tego typu akcje robisz pod wpływem alkoholu to NAJWYŻSZY czas udać się po pomoc. Z własnych przykrych doświadczeń związanych z moim byłym partnerem, mogę Ci  powiedzieć, że jeśli teraz nie zrobisz z tym porządku to w końcu alkohol zapanuje nad Tobą do tego stopnia, że nie dasz sobie z tym rady. Będzie po prostu coraz gorzej. Smutki w alkoholu nie toną - one wypływają na wierzch i mają się jeszcze lepiej niż dotychczas.

 

Moim zdaniem nie jest żadnym wstydem prosić o pomoc i ratować swoje życie. Świadczy to o tym, że stałaś się osobą dorosłą i odpowiedzialną. Uważam, że jeśli Kamil zobaczy w Tobie zmiany na lepsze to przemyśli wszystko. Ale przede wszystkim TY musisz chcieć się zmienić. Nawet jeśli faktycznie ten mężczyzna, jak zadeklarował, do Ciebie nie wróci, to przynajmniej Ty nie pogrążysz się w chaosie, który może w Twoim życiu zapanować. A wtedy poniesiesz klęskę, której Ci nie życzę.

  • Lubię! 2
  • Dziękuję! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aura

Chcę to zmienić od tamtej akcji nie piłam i mam wstręt... Czyli na dwoje babka wróżyła czy wróci czy nie, lepiej nadziei sobie nie robić za dużych... 

Myślałam, że będzie już na zawsze i będzie moim mężem, ojcem moich dzieci, tak planowaliśmy... 

Wczoraj napisałam do niego @ odnośnie wspomnień z naszego wyjazdu, przypalil jajecznice i wpadła tam skorupka, mimo to byłam wtedy najszczesliwszą kobietą na świecie i Oddałabym resztę swojego życia za ten weekend. Odpisał, że dobrze ze mam dobre wspomnienia, że jak kogoś poznam i zacznie mi zależeć, żebym zaufala,bo to klucz. Potem napisał o jakiś materiałach, które zostały na jego komputerze i tyle.

A proszę powiedz mi na ile realne jest to, że się spotkamy i to spotkanie zmieni wszystko i wrócimy do siebie?  Jest widoczny kontakt? 

On bardzo przywiązał się do słów z Twojej wróżby i faktycznie powiedział, że po raz pierwszy w uwierzyl we wróżbe i postępował tak jak mówiłaś... I on powiedział, może faktycznie mamy się rozstać, żeby coś zrozumieć i do siebie wrócić. Chciałabym, żeby było tak jak mówiłaś na początku chwilowe rozstanie i powrót i odnowienie relacji i karta rodziny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aura
1 godzinę temu, Egeria napisał:

Zgadzam się z @Essa i @Dager. 

Za słowami powinny iść też czyny!

Ponadto nadmienię, że jeśli faktycznie wszystkie tego typu akcje robisz pod wpływem alkoholu to NAJWYŻSZY czas udać się po pomoc. Z własnych przykrych doświadczeń związanych z moim byłym partnerem, mogę Ci  powiedzieć, że jeśli teraz nie zrobisz z tym porządku to w końcu alkohol zapanuje nad Tobą do tego stopnia, że nie dasz sobie z tym rady. Będzie po prostu coraz gorzej. Smutki w alkoholu nie toną - one wypływają na wierzch i mają się jeszcze lepiej niż dotychczas.

 

Moim zdaniem nie jest żadnym wstydem prosić o pomoc i ratować swoje życie. Świadczy to o tym, że stałaś się osobą dorosłą i odpowiedzialną. Uważam, że jeśli Kamil zobaczy w Tobie zmiany na lepsze to przemyśli wszystko. Ale przede wszystkim TY musisz chcieć się zmienić. Nawet jeśli faktycznie ten mężczyzna, jak zadeklarował, do Ciebie nie wróci, to przynajmniej Ty nie pogrążysz się w chaosie, który może w Twoim życiu zapanować. A wtedy poniesiesz klęskę, której Ci nie życzę.

 

Czyli to jest Twoje zdanie a nie to co widziałaś w kartach, dobrze rozumiem...? 

Chce iść do psychologa teraz, ponieważ mam problem również który leży w dzieciństwie, to wpływa na poczucie mojej własnej wartości przez co potem jestem zazdrosna, bo czuję się gorsza od innych kobiet. Szukam tak samo pracy, jednak jest to obecnie trudne przez pandemie. Skupiam się też na pisaniu na portalu lokalnym, ale na tym na razie nie zarabiam, niestety. 

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Essa
20 minut temu, aura napisał:

Chce iść do psychologa teraz, ponieważ mam problem również który leży w dzieciństwie, to wpływa na poczucie mojej własnej wartości przez co potem jestem zazdrosna, bo czuję się gorsza od innych kobiet. Szukam tak samo pracy, jednak jest to obecnie trudne przez pandemie. Skupiam się też na pisaniu na portalu lokalnym, ale na tym na razie nie zarabiam, niestety. 

Dobra decyzja :) Sama jestem po terapii, teraz biorę udział w grupie doświadczania własnego od dwóch lat. Każdemu polecam, kto boryka się z jakimiś trudnościami.

Cieszę się, że szukasz pracy. Tak, obecny czas jest niepewny, mało osób szuka teraz pewnie nowych pracowników, firmy borykają się z trudnościami...

 

Trzymam kciuki za Ciebie.

  • Dziękuję! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Egeria
22 godziny temu, aura napisał:

Czyli to jest Twoje zdanie a nie to co widziałaś w kartach, dobrze rozumiem...? 

Chce iść do psychologa teraz, ponieważ mam problem również który leży w dzieciństwie, to wpływa na poczucie mojej własnej wartości przez co potem jestem zazdrosna, bo czuję się gorsza od innych kobiet. Szukam tak samo pracy, jednak jest to obecnie trudne przez pandemie. Skupiam się też na pisaniu na portalu lokalnym, ale na tym na razie nie zarabiam, niestety. 

Owszem to była moja prywatna opinia, ale była ona jednocześnie rozwinięciem opisu kart, które opisywały mi twoją osobę i stan w jakim się obecnie znajdujesz. 

5 monet na poziomie Twojego serca oznacza osobę nadmiernie użalająca się nad sobą, będącą w duchowej i emocjonalnej izolacji na własne życzenie. Pomoc, której potrzebujesz jest na wyciągnięcie ręki, musisz tylko otworzyć oczy i uważnie rozejrzeć się dookoła. 

W mojej prywatnej opinii udanie się do psychologa jest znakomitym pomysłem. Nie na darmo są to "lekarze duszy". Zdaję sobie sprawę, że pieniądze są niezbędne do życia, ale jeśli zaniedbasz swoją duszę i swoją psychikę, żadne pieniądze nie przyniosą Ci ukojenia. Jeśli masz taką możliwość to w pierwszej kolejności zadbaj właśnie o sferę duchową a nie materialną.

I podobnie jak Essa - trzymam za Ciebie kciuki :).

  • Dziękuję! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aura
43 minuty temu, Egeria napisał:

Owszem to była moja prywatna opinia, ale była ona jednocześnie rozwinięciem opisu kart, które opisywały mi twoją osobę i stan w jakim się obecnie znajdujesz. 

5 monet na poziomie Twojego serca oznacza osobę nadmiernie użalająca się nad sobą, będącą w duchowej i emocjonalnej izolacji na własne życzenie. Pomoc, której potrzebujesz jest na wyciągnięcie ręki, musisz tylko otworzyć oczy i uważnie rozejrzeć się dookoła. 

W mojej prywatnej opinii udanie się do psychologa jest znakomitym pomysłem. Nie na darmo są to "lekarze duszy". Zdaję sobie sprawę, że pieniądze są niezbędne do życia, ale jeśli zaniedbasz swoją duszę i swoją psychikę, żadne pieniądze nie przyniosą Ci ukojenia. Jeśli masz taką możliwość to w pierwszej kolejności zadbaj właśnie o sferę duchową a nie materialną.

I podobnie jak Essa - trzymam za Ciebie kciuki :).

Najgorsze jest w tym czasie, że prawdopodobnie dostanę się gdzieś w maju do psychologa, ponieważ nie ma już zapisów w okresie kwarantanny nawet na konsultacje telefoniczne... 😓

Wasze słowa otworzyły mi oczy jak egoistycznie postępowałam kierując się swoim kaprysem a nie dobrem związku i przeciągałam strunę. Jednocześnie tak bardzo chciałabym, aby do mnie wrócił a to całe rozstanie było kublem zimnej wody, które pokaże mi, co mogę stracić, kiedy będę uciekać w prymitywne pokrzepienie. Nie wybaczę sobie, jeśli do mnie nie wróci, ma rację już tą akcją z prawem jazdy powinna być dla mnie nauczką, jednak cóż pomógł mi, więc zamiast wyciągnąć wnioski po prostu zaczęłam i tak robić podobnie przy czym już nie wsiadajac za kółko, ale w nerwach zdążyło mi się coś wypić. Jeszcze zapytam jak ma wyglądać ta nasza przyszłość? I czy widać było w jakim mniej więcej czasie moglibyśmy się zejść i pogodzić? I czy karty bardziej dawały szansę na powrót czy definitywny koniec?

Gdzie mam szukać tej pomocy? 

Przepraszam, że truje i mecze. Dziękuję za cierpliwość, pomoc, konstruktywną krytykę, wsparcie i rozmowę, której mi brakuje takiej właśnie bezstronnej, szczerej. 

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Essa

Obecnie faktycznie poradnie NFZ-towskie nie prowadzą diagnoz nowych pacjentów, ponieważ funkcjonują w kontakcie telefonicznym i nie ma procedur do tele-diagnoz, tylko do już trwających procesów terapeutycznych. Póki co obostrzenia są do okolic Wielkanocy, jeśli nie chcesz czekać spróbuj poszukać psychoterapeuty prywatnie, który pracuje w trybie online, może on będzie w stanie Ci pomóc, później ewentualnie przeniesiesz się do poradni, jak sytuacja w kraju się zmieni. Możesz szukać pomocy w poradni zdrowia psychicznego lub poradni uzależnienia od alkoholu - w zależności od tego, jak sytuacja z piciem u Ciebie wygląda. Do psychologa w poradni zdrowia psychicznego będziesz potrzebowała skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu, do psychologia w poradni uzależnień - nie trzeba skierowania.

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aura

Mnie się zdarzało pić, gdy wpadłam w dołek, bez ciągu alkoholowego. Tylko stresująca sytuacja, upicie się i potem norma, powrót do rzeczywistości. Przy czym ja to alkoholu tracę kontrolę, staje się roszczeniowa, agresywna, klotliwa. Jestem DDA i trudne dzieciństwo ciągle ma oddzwiek w rzeczywistości, czuję się gorsza od innych,mam problem z poczuciem własnej wartości, budowaniem relacji, wytrwałości w działaniu... Dzwoniłam prywatnie na konferencję się chciałam umówić, niestety nie udało mi się... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dager

Nie chciałem ciebie urazić  swoja wypowiedzią:) Nie przejmuj się, każdy ma swoją historię, ja też sporo widziałem i przeżyłem ;)  

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Egeria
2 godziny temu, aura napisał:

Jeszcze zapytam jak ma wyglądać ta nasza przyszłość? I czy widać było w jakim mniej więcej czasie moglibyśmy się zejść i pogodzić? I czy karty bardziej dawały szansę na powrót czy definitywny koniec?

Kochana, jeśli po raz 3 postawię karty w zasadzie na to samo pytanie to obawiam się, że uzyskana odpowiedź będzie odmienna od tych, które przekazałam Ci wcześniej. A to nie byłoby wskazane.

W obu przypadkach karty pokazywały, że będziecie razem. Najważniejszym jednak czynnikiem jest Twoja zmiana postępowania. Kamil w chwili obecnej odsunął się od Ciebie, bo miał powody i w tej chwili ma wiele spraw do przemyślenia. Pisałam Ci o oddaleniu, ale nie całkowitym odejściu. Oczywiście, to może ulec zmianie, ale od pierwszego czytania minął dopiero miesiąc, a Ty masz silne postanowienie poprawy. 

Jeśli chodzi o czas, trudno go dokładnie określić, ale z kart wynikało, że najwcześniej w lecie (okolice sierpnia) a najpóźniej w grudniu.

  • Dziękuję! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aura

Jednak on zerwał że mną mimo wszystko tak powiedział, koniec i już. 

Oby faktycznie tak było jak dotąd karty pokazały. Po prostu czasem trzeba sięgnąć samego dna, by się odbić. 

Dziś też dostałam pismo z urzędu pracy od wyrejestrowaniu na 3mce i utracie prawa co zasiłku chciałam się z nim podzielić tym powiedział lipa widać takie mają procedury, z tego co wynika nie ma sensu, abym się póki co z nim kontaktowała w jakiejkolwiek sprawie. Widać trzeba czasu, skoro jego reakcje takie są, najprędzej pewnie odezwie się w moje urodziny w lipcu. 

Jestem rozczarowana ta reakcja, jednak sobie zasłużyłam w pełni na to. 

Ta sytuacja z koronawirusem też nie działa sprzyjająco na znalezienie pracy 😓

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szamanka

Ty może dziel się z nim takimi informacjami,które stawiają Cię w pozytywnym świetle.Jak znajdziesz pracę to go poinformuj.Jak mu zawracasz tyłek takimi rzeczami,jak wyrejestrowanie z PUP to się nie dziw,że tak reaguje.Poza tym za wcześnie jest,aby z nim się kontaktować.On ma żal do Ciebie.Musisz trochę poczekać.

  • Dziękuję! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Możesz zacząć pisać teraz i zarejestrować się później. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...