Skocz do zawartości

Medytacja z Kartami Tarota


Polecane posty

Medytacja z Kartami Tarota

 

Medytacja pozwala rozwinąć pozytywne właściwości związane z poszczególnymi kartami i uzyskać doświadczenie, po prostu czuć tarota własnym doświadczeniem. Istnieje wiele technik medytacyjnych, są one także zwane technikami relaksacyjnymi. Chodzi o to, by zatrzymać się w życiu na trochę, odprężyć, zwolnić natłok myśli, wycofać się do swego wnętrza i skoncentrować maksymalnie na jednym przedmiocie, w naszym przypadku na danej karcie.

 

 

Ale po co? Po to, by karty do Ciebie przemówiły. Nawet jeśli Twoje odczucia będą różne od tego co sugerują książki, zdaj się na intuicję, uaktywnij ją, uaktywnij prawą półkulę mózgu. Intuicja bowiem jest istotnym kryterium w pracy z tarotem. Medytując poszczególne karty zbliżysz się także do swojego wewnętrznego świata symboli.

 

Z Wielkimi Arkanami tarota należy pracować po kolei, zaczynając od karty nr 0 - Głupiec, a kończąc na karcie nr 21-Świat. Dla początkujących bardziej są wskazane krótkie sesje trwające około dziesięciu minut, póki umysł nie przystosuje się do tej niezwykłej czynności. Każda sesja powinna być poświęcona tylko jednej karcie i dlatego trzeba być przygotowanym na to, że tarotowe studia potrwają kilka tygodni. Nie musisz wchodzić w trans ani tracić kontaktu z otoczeniem. Wystarczy, abyś osiągnął taki stopień skupienia, że ani otoczenie, ani Twoje własne myśli nie będą w stanie oderwać Cię od wewnętrznej wizji.

 

* Przygotuj odpowiednią kartę tarota. Ustaw ją na takiej wysokości i w takiej od siebie odległości, abyś, siedząc, widział ją bez problemu.

 

* Usiądź wygodnie w fotelu lub na podłodze, w pozycji medytacyjnej. Odpręż się. Poświęć chwilę na wyrównanie oddechu. Odsuń wszystkie przeszkadzające Ci myśli.

 

* Zacznij wpatrywać się w wybraną kartę tarota. Po kilku sesjach, kiedy nabędziesz wprawy, będziesz umiał daną kartę zwizualizować jasno, ze szczegółami, w kolorach, a nawet bardziej wyraziście, niż wygląda faktyczny rysunek na karcie. Jeżeli pewnego dnia okaże się, że już to potrafisz, zacznij medytować z zamkniętymi oczami, co pozwoli Ci nawiązać lepszy kontakt z wizją karty.

 

* Następny krok to uczynienie oglądanej sceny tak rzeczywistą, jak to tylko możliwe. Aby tego dokonać, mentalnie nadaj postaciom i całej scenerii jasne, żywe kolory; nadaj im ciężar i konkretność, jakby wizja ta była przestrzenną, żywą sceną widzianą przez okno lub otwarte drzwi.

 

* Teraz wizualizuj siebie samego wewnątrz tej sceny. W swoim wyobrażeniu przestąp próg karty i stań razem z jej mieszkańcami w ich świecie. Wizualizuj nowe otoczenie z takim natężeniem, jakie tylko będziesz potrafił osiągnąć. Staraj się ujrzeć, jak wiatr porusza szaty postaci, obserwuj ich sposób poruszania się i gestykulacji. Poczuj zapach trawy, lasu, jałowej pustyni, słuchaj odgłosów kroków i szumu płynącej wody.

 

* Zapewne na wykonanie tego kroku będziesz potrzebować kilku sesji. Ale kiedy już się znajdziesz w świecie tarota, odpręż się i jedynie obserwuj, co się będzie działo. Zapewne podczas pierwszych prób nie wydarzy się nic szczególnego. Ale już od samego początku tarotowych medytacji pojawią się podświadome skutki: zauważysz na przykład, że przychodzą Ci do głowy nowe wyobrażenia na temat treści kart i ich związków ze światem rzeczywistym. Stopniowo w wizualizowanych scenach z kart zaczniesz odkrywać szczegóły i symbole, których wcześniej tam nie widziałeś. Pojawią się nowe osoby, a mieszkańcy tarotowych światów ukażą się ubrani w niezwykłe szaty i będą otoczeni symbolicznymi przedmiotami. Wreszcie przyjdzie moment, kiedy zaczniesz słyszeć ich słowa. Nie martw się, jeżeli na początku nic z tego nie zrozumiesz!

 

* Na zakończenie codziennej sesji koniecznie spisz lub nagraj swoje wrażenia, nawet jeżeli pozornie się niewiele działo. Coś, czego nie rozumiesz teraz, wyjaśni się w przyszłości. Możesz także widziane obrazy namalować lub narysować, gdyby słowa nie wystarczały, aby wyrazić to, czego doświadczyłeś.

Sposób kończenia każdej sesji jest niezwykle ważny. Medytację trzeba odpowiednio zamknąć. Zanim powrócisz do codziennego stanu świadomości, przywołane podczas medytacji siły muszą zostać zwolnione i odprawione z powrotem, i to w sposób naprawdę skrupulatny. Gdybyś po prostu przerwał wizualizację, wstał i otworzył oczy, psychiczne siły mieszkające po "tamtej stronie" mogłyby chodzić za Tobą i zakłócać Twoją zwykłą świadomość. Takie psychiczne przecieki bywają naprawdę niebezpieczne! Aby ich uniknąć, zawsze kończ medytację w taki sposób, jak ją zacząłeś, ale w odwrotnej kolejności. Najpierw wycofaj się z wizualizowanej sceny, aż zobaczysz ją przed sobą wewnątrz ram karty. Zatrzymaj wtedy ruch postaci i zredukuj jasne kolory i trójwymiarowe kształty, aż scena znów stanie się płaskim, martwym rysunkiem. Dopiero wtedy możesz otworzyć oczy i uznać sesję za zakończoną.

 

Uszanuj swoje doznania i nie rób nic wbrew sobie. Jeśli będziesz się obawiać, a może nawet bać medytacji nad niektórymi kartami, nie rób ich! Są karty, które na pierwszy rzut oka napawają ludzi strachem, a co dopiero medytacja! Te trudne karty to: Śmierć, Diabeł i Wieża.

Warto się do medytacji nad tymi trzema kartami przygotować, zapoznając się dokładnie z ich znaczeniem i przesłaniem, jakie ze sobą niosą.

 

źródła z wrozbyonline.pl/Felieton

tarotnet.pl/artykuły/

 

 

a jak wy medytujecie z kartami?, czy w ogóle medytujecie?

 

Zapraszam do dyskusji :)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja uważam, że medytacja z kartami to sprawa indywidualna, można jeżeli się chce, a jeśli nie, to nie.

Osobiście nigdy nie medytowałam z kartami Tarota albo w ogóle z innymi kartami.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 10 months later...

Medytacja z Kartami, głownie ma na celu rozwinięcie intuicji, lepsze poznanie kart, wyłapanie istotnych symboli. Najłatwiej zacząć od Arkan Wielkich, od początku, czyli od karty głupca. Kartę należy położyć w zasięgu wzroku. Następnie usiąść w pozycji jak do medytacji, odprężyć się, skoncentrować, wyeliminować wszystkie myśli, a skupić się na karcie. Wpatrywać się w nią, dokładnie zapamiętać wygląd, odtworzyć jej obraz w myślach, zapamiętać każdy szczegół. Później, zamknąć oczy i starać sobie przypomnieć, to co było na karcie, odtworzyć ją, z wizualizować i postarać się ożywić tę scenę w swoim umyślę, poczuć się w jej środku. Wejść do świata Tarota.

Po kilku takich medytacjach można zauważyć, że gdy patrzymy na daną kartę mamy nowe skojarzenia, znaczenia, widzimy ją inaczej niż wcześniej. Podczas wykonywania wróżb jest nam łatwiej z nią pracować, łatwiej ją interpretować. Po prostu czujemy co dana karta w kontekście danego pytania będzie oznaczać.

Medytacja z kartami jest trudna i w głównej mierze opiera się na codziennych powtórkach, aby uzyskać pierwsze efekty nie wystarczy jedna medytacja, ale czasami nawet i kilkanaście.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karolina

Ja chciałabym w ogóle nauczyć się medytować, ale i nie wiem jak się za to zabrać i nie mam zacięcia. Wiem, że prawdopodobnie pomogło by mi to w nauce kart, ale niestety jak napisała nie wiem jak a i ze skupieniem się jest nie najlepiej

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Możesz zacząć pisać teraz i zarejestrować się później. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...