Skocz do zawartości

Najlepsza wibracja to... -dyskusja


Nadia

Polecane posty

Na podstawie własnego doświadczenia, czy obserwacji jak uważacie, z jaką wibracją najłatwiej się dogadujecie, a z jaką najgorzej lub średnio albo w ogóle?

 

Ja jestem numerologiczną piątką dobrze dogaduje się z:

- czwórką - dobrze lub bardzo dobrze, chociaż zgrzyty czasami się pojawiają.

- dwójką - raczej dobrze

- jedynką - po prostu idealnie, pełna zgodność

 

Źle lub średnio z:

- ósemką - na dłuższą metę nie da rady.

 

Z innymi wibracjami jakoś ujdzie <haha2>

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...

Jestem 9tką.

 

Zauważyłam, że jak mi ktoś wpadnie w oko lub wyda się interesujący, to okazuje się później, że jest Jedynką, Siódemką, Ósemką lub Dziewiątką.

Często przyciągają mnie Jedynki, jednak to relacje trudne na ogół. Zależy czy oboje chcemy dojść do kompromisu :) Zazwyczaj jednak szybko sobie wybaczamy i znów jest dobrze.

Dobrze dogaduję się z 9-tkami i 2-kami.

Z 3 - dobrze, ale później gorzej...

Z 5 - dobrze, ale raczej nie na długo (wydaje mi się że bardziej to może zadziałać na polu intelektualnym niż emocjonalno-uczuciowym). Dużo spięć, tarć. Zależy jakie 5-tki mają inne wibracje w portrecie.

Z 7-kami niektórymi super, a z niektórymi w ogóle.

Z 4-kami poprawnie.

Z 6-tkami na początku bardzo dobrze, ale potem trudniej...

Z 8-mkami - jest ciekawie, ale skomplikowanie :P obie liczby impulsywne, jak nie ma poszanowania granic to może być ostra kłótnia :) ale też szybko powrót do równowagi. Jak się pracuje nad związkiem może być ciekawie, inspirująco.

Ciężkie relacje miałam z 33-kami (ale to może wynikać z mojego klucza wcielenia = 33).

 

Wszystko zależy jak osoba ma przepracowaną liczbę. Naprawdę czasem można się zaskoczyć :) I to jest w tym najfajniejsze.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 weeks later...

Ja jestem czwórką.

Po głębszym zastanowieniu dobrze dogaduję się z jedynkami i piątkami.

Z jedynką, nie ważne, czy znamy się długo, czy krótko, jakoś szybko zaczynamy nadawać "na tych samych falach", mamy wspólne tematy. Z piątką, to samo. Jednak w przypadku piątki od czasu do czasu pojawiają się różne małe spięcia, ale one (przynajmniej w moim przypadku) prowadzą do pogłębienia relacji, czyli można napisać, że spięcia muszą być, są potrzebne ;)

Z dwójką - dogaduję się średnio, tutaj o wiele częściej występują spięcia, które powodują rozluźnienie relacji. Wydaje mi się, oczywiście na przykładzie swoim i mi znanych dwójek, że odpychamy się od siebie. Niby mamy takie same cele, poglądy jednak każde z Was idzie inną drogą, inaczej je realizujemy, dwójka jakby ma tę drogą wysłaną większą ilością problemów, przeszkód, przez co często się poddaje, zamartwia, wycofuje, co mnie (czwórkę) irytuje ...

Z trójką - Trójka też mnie irytuje, ale tym razem swoją upartością - jak sobie coś umyśli, to już tyle ... albo gdy pojawi się jakaś sprzeczka - trojka, rękami i nogami broi swoich racji, nawet jeżeli po dłuższej wymianie zdań wychodzi, że jednak racji nie ma, to albo "odwraca kota do góry ogonem" albo przechodzi do ataku. Stąd tylko psuje mi nerwy ;)

Z czwórką - Tutaj z kolei pojawia się rywalizacja. Te czwórki chyba tak mają, że jak dowiedzą się, że mają do czynienia z inną czwórką, to nagle zmieniają swój stosunek do tej osoby, chcą być lepsze, pokazać, że owszem są czwórkami, ale kompletnie różnymi. Szczerze mogę powiedzieć, że czwórek nie lubię, jakoś nie potrafię się z nimi dogadać ;)

Z szóstką - Dogadać się dogadamy, jednak nie jest to zbyt ciepła relacja. Ot po prostu zwykła znajomość, jak trzeba, to się kontaktujemy, ale gdy nie trzeba jakoś zapominamy o sobie.

Z siódemką - Siódemki z kolei są zbyt dumne. Nie wiem, może dlatego, że wystarczy jak się dowiedzą, przeczytają, ze siódemka to mistycyzm, wiedza tajemna i te sprawy, to to powoduje, że nagle patrzą na innych z góry. Ja z siódemkami zbyt wiele wspólnego nie mam (może to i lepiej;) )

Z ósemką - Bardzo dobrze się dogaduję z każdą ósemką, którą znam. Dopełniamy się wzajemnie, np., ona o wizji bogactwa, a ja jako pracowita czwóreczka ;) od razu przechodzę do bardziej przyziemnych spraw i myślę co by tu zrobić, aby wyszło fajne zajęcie. Ogólnie, jak dla mnie fajna wibracja.

Z dziewiątką - Nie jest źle, ale i mogłoby być lepiej. Czasami są spięcia, bo dziewiątka chce dominować, iść w nieznanym kierunku, wybrać inną drogę, działać trochę spontanicznie, co z kolei nie zawsze mi odpowiada. Dziewiątka czasami narzuca swoje poglądy, zdanie, lubi wykorzystywać innych. Na co ja jako czwórka nie mogę się zgodzić. Też lubię dominować, także dwie wibracje, które lubią rządzić ;)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 8 months later...

Ja jestem piątką

Moje relacje z innymi wibracjami -

1- dogadujemy się dobrze.Chociaż jedynka zaskakuje mnie czasami swoimi poglądami i beztroską.

2 - O dwójkach mam takie zdanie że nie potrafią niczego same dobrze załatwić, doprowadzić do końca. Przez co muszę po nich poprawiać z tego względu relacje między nami nie są dobre.

3 - irytuje mnie ich punkt widzenia. Jeszcze beztroskę mogłabym tolerować ale u nich jest po prostu chaos życiowy. Zwykłe spotkania, "proste' rozmowy tak - nic więcej.

4 - dogaduje się tylko że czwórka często przeraża mnie swoim perfekcjonizmem. To co ja uważam za skończone ona nadal mogłaby poprawiać.

5 - dobrze ale jeżeli mamy sporadyczny kontakt.

6 - relacja chyba najlepsza ze wszystkich w kontakcie. Oprócz drobnych spięć, kłótni, jest dobrze

7 - nie narzekam, do tej pory z 7 dogadywałam się dobrze, rozumiemy się i jeżeli już są kłótnie, to nie prowadzą one do fochów i miesięcznych cichych dni.

8 - u ósemek denerwuje mnie ich podejście do pieniędzy, na każdym kroku chcą pokazać że albo mają albo będą mieć

9 - też nie narzekam, chociaż czasami się przechwalają i chcą zabłysnąć

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 months later...

Z Drogi życia jestem dwójką. Patrząc na moją rodzinę i bliskich znajomych, najlepiej dogaduję się z numerologicznymi trójkami, czwórkami i piątkami. Jeżeli miałabym poszerzyć krąg i spojrzeć na inne osoby, dalszych znajomych, to niestety, ale nie w każdym przypadku ten kontakt będzie dobry.

Najgorzej dogaduję się z... dwójkami. Tutaj zdecydowanie dotyczy to prawie każdej dwójki.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie zastanawiałam się nigdy pod tym względem z kim się lepiej dogaduje. Jestem trójką i patrząc na moich znajomych to dogaduję się z jedynką, dwójką, piątką, siódemką, szóstką. Przypuszczam, że jak zaczęłabym obliczać wibrację innych moich koleżanek i kolegów to znalazły by się inne cyfry. Mają oni również wady. Znam dwie piątki i z doświadczenia wiem, że rozumiemy się bez słów. To takie moje "bratnie dusze", siódemkę też do tego mogę dodać. Natomiast szóstki słuchają, ale też potrzebują być słuchanym. Te osoby często mają potrzebę wygadania się, ale nie do pierwszej lepszej osoby tylko do kogoś komu ufają.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 years later...
runoutofbreath

Ja jestem 33, ale mam 10 z dnia, 9 z klucza wcielenia i 8 z miesiaca, co za tym idzie bardzo czesto przyciagam roznego typu osobowosci..poniewaz sama jestem osoba, o dwoch twarzach roznych ludzi tez przyciagam. W kregu swoich znajomych, partnerow itd bardzo czesto mialam do czynienia z numerologicznymi 9, 9 z dnia itd, dogaduje sie z nimi brdzo dobrze, jest pomidzy nami harmonia. Bardzo czesto mialam tez do czynienia z numerologicznymi 11 i 33, obecnie mam do czynienia z dwoma numerologicznymi 4, sa to totalnie inne osoby ode mnie (33), jednak mamy cos wspolnego: Paulina urodzila sie 28.08, czyli podobna data do mojej 10.08, te same wibracje  R. 15.03, wiec ma i 6 i 9, ktore rowniez mam w swoim portrecie, takze u mnie jest raczej tak ze przyciagam te osoby, ktore maja podobne liczby w dacie co ja ;D Co do mezczyzn to przyciagam same dominujace 1 i towarszyskie 3, dzialam na nich jak magnes. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 year later...

Ja jestem 27 

Moja córka 41 -  idealnie ale zwiazek bardzo wymagający 

Mój partner 32 -  ok ale dużo pracy 

Mama 22 ok musiałyby się dotrzeć ale jest ok 

Tata 37 spoko relacja 

Ex 26. Koszmar 

Partner córki 26 on mnie bada czekam czy się otworzy ale oboje chcemy i to wychodzi nie ma tu konkurencji 

PS :

Wydaje mi się że punkt widzenia, zależy od miejsca '' siedzenia '' 

Ta liczba siedem 7⃣ u mnie mi czasami mniej przeszkadza a czasami daję moc.. . 

Ale z dwójką to jest dwojako więc moja liczba 9. Jest różna... Ja bym siebie nie spostrzegala  jako 9 ale jako liczba 7. 

W relacjach z ludźmi może kiedyś liczbą byłam dziewięć 9⃣ duszy ale teraz widzę u siebie ze stawiam to mocne ja.... I dobre i nie dobre jak to energia  

 

 

 

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Możesz zacząć pisać teraz i zarejestrować się później. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...