Skocz do zawartości

Liczenie liczby firmy


Polecane posty

Mam pytanie, jak liczycie liczbę firmy? Rozumiem że jest to suma cyfr daty powstania oraz nazwy.

Jeżeli liczę "całością" liczba wynosi mi 5 (104 data i nazwa) a jeżeli sumuję liczbę inauguracji z nazwą to 9 ( 5+4). Jak mam to liczyć?

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SowAna
Dnia 28.01.2021 o 10:56, KCAL napisał:

Rozumiem że jest to suma cyfr daty powstania oraz nazwy

tak, i dane "właściciela", czasami jak są wspólnicy trzeba wziąć pod uwagę ich daty i dane literowe  

co nazywasz liczbą inauguracji?

daj jakiś przykład, każdy liczy inaczej, ja przykładowo nie skracam wcale, analizuję całość (czyli przykładowo Twoje 104)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, arwil napisał:

Ja bym bardziej zwróciła uwagę na datę rejestracji firmy, zwłaszcza miesiąc

 

i to jest optymalne rozwiązanie,  chociaż jeśli chodzi o rejestrację, to ważna jest cała data, bo to z niej wynika pewna liczba. I ta liczba powinna współgrać z nazwą firmy. 

Nielogiczne jest wprowadzenie przez p. Lobos sumowanie nazwy firmy i daty jej założenia, ponieważ tak powstała liczba nie ma niczego wspólnego ani z profilem jej działalności ani z energią liczby daty, to jest wektor, wypadkowa. I przeczy temu, co ona sama nazwała liczbami odpowiednimi dla danej branży. Ale sprzeczać się nie będę, jak kto sobie pościele tak się wyśpi. 

Takie sumowanie można porównać do zsumowania Nazwy (imion i nazwisk danej osoby) z datą jej urodzenia. Proszę się zastanowić, co wyjdzie i czy aby jesteśmy tą właśnie liczbą. Przecież takie wariacje przekreślają cały sens analizy numerologicznej i ta zasada dotyczy również sumowania nazwy firmy i daty jej rejestracji. 

  • Gratuluję! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

liczbą inauguracji nazywają datę założenia.  W ZUS nazwą firmy jest imię i nazwisko właściciela. Na wizytówce, 

FB już inna nazwa.  Właśnie nie bardzo te daty mi pasują 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Ercil napisał:

 

i to jest optymalne rozwiązanie,  chociaż jeśli chodzi o rejestrację, to ważna jest cała data, bo to z niej wynika pewna liczba. I ta liczba powinna współgrać z nazwą firmy. 

Nielogiczne jest wprowadzenie przez p. Lobos sumowanie nazwy firmy i daty jej założenia, ponieważ tak powstała liczba nie ma niczego wspólnego ani z profilem jej działalności ani z energią liczby daty, to jest wektor, wypadkowa. I przeczy temu, co ona sama nazwała liczbami odpowiednimi dla danej branży. Ale sprzeczać się nie będę, jak kto sobie pościele tak się wyśpi. 

Takie sumowanie można porównać do zsumowania Nazwy (imion i nazwisk danej osoby) z datą jej urodzenia. Proszę się zastanowić, co wyjdzie i czy aby jesteśmy tą właśnie liczbą. Przecież takie wariacje przekreślają cały sens analizy numerologicznej i ta zasada dotyczy również sumowania nazwy firmy i daty jej rejestracji. 

Czyli raczej patrzeć na dwie osobne liczby niż ich sumy? 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arwil

Ja akurat posługuje się numerologią żydowską.Liczy się to jaka nazwa jest zarejestrowana, myślę, że to co na FB będzie miało wpływ głównie na FB. A poza tym zluzujcie poślady, numerologia to narzędzie a nie wyrocznia ;) Jak tak zaczniecie całe życie, każda rzecz pod to podporządkowywać, to codziennie będziecie coś liczyc i się z tego nie wygrzebiecie ;)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SowAna

każdy dobiera sobie odpowiednią metodę, taką, jaka jemu się sprawdza

sama data - dzień w kalendarzu, setki ludzi dokonuje jakichś działań, min. zakłada w tym dniu swoją firmę, zapewne nie każdy tą działalność kontynuuje z sukcesem, 

nie da się zarejestrować działalności bez podania nazwy podmiotu

nie wchodząc w astrologię, bliźnięta urodzone w tym samym dniu i praktycznie o tej samej godzinie (różnice są często nieznaczne i wszystkie szybko poruszające obiekty na niebie nie zdążają zmienić znaku i stopnia) są różne, na dodatek mają takich samych rodziców, czyli nazwisko jest takie same, natomiast różnią się przede wszystkim imieniem (znani Jarek i Lech :)), natomiast nie zajmujemy się tu planetami tylko dostępnymi liczbami i nazwami. Moim zdaniem nieuwzględnianie nazwy firmy (imienia) nie daje wyniku, można też nie analizować w jakiej wibracji był właściciel nowo powstałej działalności w danym roku, miesiącu i dniu,  jak się nie chce sumować, to nie trzeba, jak kto woli. <fajka>

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ercil

@SowAna jasne, że różnice są dla każdego, nawet jak urodził się tego samego dnia o tej samej godzinie i w jednym mieście i to dotyczy nie tylko astrologii ale też i numerologii. Rzeczywiście, w numerologii te same daty rozróżnia nazwa (i związane z nią tranzyty liter), to jest indywidualizacja danej osoby, w astrologii w dokładnie takim samym układzie teoretycznie nic nie odróżnia od siebie osób, ale praktycznie jest to choćby środowisko w którym się urodził i wzrastał oraz osoby rodziców; w tym celu doświadczony astrolog patrzy także na horoskopy rodziców, choćby pod kątem tego, jaki mają oni wpływ na swoje na dziecko, jakie ono wzorce od nich czerpie. Dlatego profesjonaliści nie lecą w ciemno, ale robią tzw. "wywiad środowiskowy".  Na marginesie: ww.bracia nie urodzili się tego samego dnia, chociaż oficjalnie tak właśnie figurują. 

Nie mówimy tu także o nieuwzględnianiu nazwy firmy, tylko o różnicy między sumowaniem wszystkiego i powstaniu z tego sumowania jednej liczby vis analizowaniu daty powstania firmy i jej nazwy osobno. Według prawdziwej klasycznej numerologii, czyli tej sprawdzonej na niezliczonych już królikach (czyli począwszy od jej twórczyń pań Balliett, Seton, Jordan) zawsze liczy się te dane osobno i dobiera tak, by ze sobą współgrały.

 

@KCAL zrobisz jak zechcesz, wybór należy do Ciebie, ja tylko mówię o tym, co jest numerologią klasyczną, w jej najlepszej postaci. A to, czy ktoś będzie brał pod uwagę wynalazki p. Lobos to jest jego sprawa; nie chcę tu zaprzeczać jej koncepcjom, bo i ona coś fajnego do numerologii wniosła, tym niemniej mam na uwadze to, że dla mnie jest różnica między tym co jest potwierdzone w pewnym sensie naukowo (chociaż jeszcze wielu dziedzin wiedzy zwanej tajemną nauka akademicka nie uznaje za "naukową" <zęby> ) a tym, co komu "podpowiedziały anioły"  czy też <zioło>

Bo owszem, można mieć wizyjne natchnienie, ale owe wizje muszą mieć potwierdzenie w rzeczywistości, a na to potrzeba i czasu i wiarygodnych relacji. Tak więc dla mnie oczywistym jest, że liczy się osobno nazwę i datę.

Liczbą inauguracji jest oficjalna data powstania firmy, ponieważ jest to data zapisana i poświadczona urzędowo, działa to tak jak data urodzenia. Wszelkie inne nazwy można liczyć w każdej konfiguracji, jednak one będą mówiły nie o duszy firmy i jej przeznaczeniu (losie) ale o tym, jak jest postrzegana przez innych. Tak samo to działa jak w zdrobnieniach imion, ksywkach, pseudonimach itd. 

 

 

 

  • Gratuluję! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KCAL
19 minut temu, Ercil napisał:

@SowAna jasne, że różnice są dla każdego, nawet jak urodził się tego samego dnia o tej samej godzinie i w jednym mieście i to dotyczy nie tylko astrologii ale też i numerologii. Rzeczywiście, w numerologii te same daty rozróżnia nazwa (i związane z nią tranzyty liter), to jest indywidualizacja danej osoby, w astrologii w dokładnie takim samym układzie teoretycznie nic nie odróżnia od siebie osób, ale praktycznie jest to choćby środowisko w którym się urodził i wzrastał oraz osoby rodziców; w tym celu doświadczony astrolog patrzy także na horoskopy rodziców, choćby pod kątem tego, jaki mają oni wpływ na swoje na dziecko, jakie ono wzorce od nich czerpie. Dlatego profesjonaliści nie lecą w ciemno, ale robią tzw. "wywiad środowiskowy".  Na marginesie: ww.bracia nie urodzili się tego samego dnia, chociaż oficjalnie tak właśnie figurują. 

Nie mówimy tu także o nieuwzględnianiu nazwy firmy, tylko o różnicy między sumowaniem wszystkiego i powstaniu z tego sumowania jednej liczby vis analizowaniu daty powstania firmy i jej nazwy osobno. Według prawdziwej klasycznej numerologii, czyli tej sprawdzonej na niezliczonych już królikach (czyli począwszy od jej twórczyń pań Balliett, Seton, Jordan) zawsze liczy się te dane osobno i dobiera tak, by ze sobą współgrały.

 

@KCAL zrobisz jak zechcesz, wybór należy do Ciebie, ja tylko mówię o tym, co jest numerologią klasyczną, w jej najlepszej postaci. A to, czy ktoś będzie brał pod uwagę wynalazki p. Lobos to jest jego sprawa; nie chcę tu zaprzeczać jej koncepcjom, bo i ona coś fajnego do numerologii wniosła, tym niemniej mam na uwadze to, że dla mnie jest różnica między tym co jest potwierdzone w pewnym sensie naukowo (chociaż jeszcze wielu dziedzin wiedzy zwanej tajemną nauka akademicka nie uznaje za "naukową" <zęby> ) a tym, co komu "podpowiedziały anioły"  czy też <zioło>

Bo owszem, można mieć wizyjne natchnienie, ale owe wizje muszą mieć potwierdzenie w rzeczywistości, a na to potrzeba i czasu i wiarygodnych relacji. Tak więc dla mnie oczywistym jest, że liczy się osobno nazwę i datę.

Liczbą inauguracji jest oficjalna data powstania firmy, ponieważ jest to data zapisana i poświadczona urzędowo, działa to tak jak data urodzenia. Wszelkie inne nazwy można liczyć w każdej konfiguracji, jednak one będą mówiły nie o duszy firmy i jej przeznaczeniu (losie) ale o tym, jak jest postrzegana przez innych. Tak samo to działa jak w zdrobnieniach imion, ksywkach, pseudonimach itd. 

 

 

 

Mam dwie książki, Lobos i Ale numer, jest sporo kwestii dla mnie "nie jasnych".  

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arwil
7 godzin temu, Ercil napisał:

@SowAna jasne, że różnice są dla każdego, nawet jak urodził się tego samego dnia o tej samej godzinie i w jednym mieście i to dotyczy nie tylko astrologii ale też i numerologii. Rzeczywiście, w numerologii te same daty rozróżnia nazwa (i związane z nią tranzyty liter), to jest indywidualizacja danej osoby, w astrologii w dokładnie takim samym układzie teoretycznie nic nie odróżnia od siebie osób, ale praktycznie jest to choćby środowisko w którym się urodził i wzrastał oraz osoby rodziców; w tym celu doświadczony astrolog patrzy także na horoskopy rodziców, choćby pod kątem tego, jaki mają oni wpływ na swoje na dziecko, jakie ono wzorce od nich czerpie. Dlatego profesjonaliści nie lecą w ciemno, ale robią tzw. "wywiad środowiskowy".  Na marginesie: ww.bracia nie urodzili się tego samego dnia, chociaż oficjalnie tak właśnie figurują. 

Nie mówimy tu także o nieuwzględnianiu nazwy firmy, tylko o różnicy między sumowaniem wszystkiego i powstaniu z tego sumowania jednej liczby vis analizowaniu daty powstania firmy i jej nazwy osobno. Według prawdziwej klasycznej numerologii, czyli tej sprawdzonej na niezliczonych już królikach (czyli począwszy od jej twórczyń pań Balliett, Seton, Jordan) zawsze liczy się te dane osobno i dobiera tak, by ze sobą współgrały.

 

@KCAL zrobisz jak zechcesz, wybór należy do Ciebie, ja tylko mówię o tym, co jest numerologią klasyczną, w jej najlepszej postaci. A to, czy ktoś będzie brał pod uwagę wynalazki p. Lobos to jest jego sprawa; nie chcę tu zaprzeczać jej koncepcjom, bo i ona coś fajnego do numerologii wniosła, tym niemniej mam na uwadze to, że dla mnie jest różnica między tym co jest potwierdzone w pewnym sensie naukowo (chociaż jeszcze wielu dziedzin wiedzy zwanej tajemną nauka akademicka nie uznaje za "naukową" <zęby> ) a tym, co komu "podpowiedziały anioły"  czy też <zioło>

Bo owszem, można mieć wizyjne natchnienie, ale owe wizje muszą mieć potwierdzenie w rzeczywistości, a na to potrzeba i czasu i wiarygodnych relacji. Tak więc dla mnie oczywistym jest, że liczy się osobno nazwę i datę.

Liczbą inauguracji jest oficjalna data powstania firmy, ponieważ jest to data zapisana i poświadczona urzędowo, działa to tak jak data urodzenia. Wszelkie inne nazwy można liczyć w każdej konfiguracji, jednak one będą mówiły nie o duszy firmy i jej przeznaczeniu (losie) ale o tym, jak jest postrzegana przez innych. Tak samo to działa jak w zdrobnieniach imion, ksywkach, pseudonimach itd. 

 

 

 

Skąd informacje o innej dacie urodzenia słynnych bliźniaków?

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ercil

@KCAL "Ale numer" to nie jest numerologia, to rys humorystyczno - popularyzatorski, Lobos już masz, więc jeśli chcesz mieć przekrój, to przeczytaj coś z drugiego końca, np. Czarmińską albo Fermier, a jeśli temat Cię zainteresuje to wtedy przed Tobą będą kolejne lektury, ale będziesz miała już podstawowe rozeznanie w temacie. 

Można kupić na amazonie albo w innych brytyjskich księgarniach dzieła "matek - założycielek" i ich uczniów, niestety nie ma polskiego przekładu, więc pozostają tylko oryginały po angielsku. 

 

@arwil informacje te pochodzą z samego źródła, czyli od jednego z braci. Informację tą uzyskałam drogą pt. "jedna baba drugiej babie", ale nie będę tu mówić skąd od kogo, bo to jest tu na forum zabronione.  Dodam, że np. P.Piotrowski  , który oficjalnie interpretuje godzinę oficjalną dobrze wie, że przy pierwszej publicznej telewizyjnej interpretacji horoskopu jeden z braci podał p. Donce Madej takie właśnie dane, a nie te, które teraz chodzą. Więc na pewno ktoś kłamie, pytanie tylko po co i dlaczego? 

  • Dziękuję! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arwil
Dnia 4.02.2021 o 14:11, Ercil napisał:

@KCAL "Ale numer" to nie jest numerologia, to rys humorystyczno - popularyzatorski, Lobos już masz, więc jeśli chcesz mieć przekrój, to przeczytaj coś z drugiego końca, np. Czarmińską albo Fermier, a jeśli temat Cię zainteresuje to wtedy przed Tobą będą kolejne lektury, ale będziesz miała już podstawowe rozeznanie w temacie. 

Można kupić na amazonie albo w innych brytyjskich księgarniach dzieła "matek - założycielek" i ich uczniów, niestety nie ma polskiego przekładu, więc pozostają tylko oryginały po angielsku. 

 

@arwil informacje te pochodzą z samego źródła, czyli od jednego z braci. Informację tą uzyskałam drogą pt. "jedna baba drugiej babie", ale nie będę tu mówić skąd od kogo, bo to jest tu na forum zabronione.  Dodam, że np. P.Piotrowski  , który oficjalnie interpretuje godzinę oficjalną dobrze wie, że przy pierwszej publicznej telewizyjnej interpretacji horoskopu jeden z braci podał p. Donce Madej takie właśnie dane, a nie te, które teraz chodzą. Więc na pewno ktoś kłamie, pytanie tylko po co i dlaczego? 

Znalazłam bez problemu o tym info w necie, więc żadna tajemnica :)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ercil
2 godziny temu, arwil napisał:

Znalazłam bez problemu o tym info w necie, więc żadna tajemnica :)

 

nie kumam, o jakiej tajemnicy mówisz?  

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ercil

a, o tym mówisz.  Lecz ten dopisek na dole strony:

 

"Jakkolwiek niektórzy astrologowie polscy działający intensywnie na początku lat 90. XX wieku, twierdzą, że bracia Kaczyńscy podawali wówczas zgoła inny czas urodzenia. Jarosław miał przyjść na świat dzień wcześniej 17 czerwca 1949 o godz. 23:45, co oznacza, że w tak obliczonym horoskopie ascendent wypada w 22° Wodnika (alternatywna wersja horoskopu). Natomiast Lech miał się urodzić 18 czerwca 1949 o godz. 00:30 z ascendentem w 17° Ryb. Informację przekazał Piotr Piotrowski."

 

nie pojawiłby się, gdyby ktoś nie wpisał się z tą informacją na stronie P.Piotrowskiego, który z kolei przekazał ją dalej. I ja właśnie od tego kogoś mam tą informację, jest to bezpośredni przekaz od pani Madej, to ona właśnie omawiała ten horoskop na antenie i to dzięki temu wiemy, że oficjalna godzina, z której wychodzą wszyscy interpretujący kółka braci nie musi być prawidłowa. Dodam, że w innym czasie padło stwierdzenie, że "tak było wygodniej dla papierów" .

W ratingu na astrodienst jest określanie autentyczności godzin narodzeń, najbardziej wiarygodne źródła to są dokumenty z wpisaną godziną narodzin, ale i tu dopuszczone są błędy, szczególnie jeśli chodzi o narodziny osób dziś już starszych. Natomiast źródła prasowe (w tym wywiady) i biografie nie są kwalifikowane jako wiarygodne i zawsze trzeba podchodzić do nich z dystansem. Dlatego p. Leon Zawadzki "opracował jeszcze inną wersję tego horoskopu", co zresztą zwykł był czynić z każdym horoskopem, który go interesowała a który nie miał wiarygodnego źródła i/ lub kiedy godzina urodzenia była w ogóle nieznana. 

Na podobnej zasadzie był - i nadal jest - rozkminiany horoskop JP II, ale tutaj zabawa jest jeszcze lepsza, ponieważ krążą 4 wersje jego godziny urodzenia (w tym 3 podane podane przez niego samego ) + te, które każdy sam sobie wykombinował wg. własnego uznania. 

Poza tym, jeśli chodzi o godziny urodzeń większości obywateli to zawsze trzeba brać poprawkę na dokładność, bo nie ma takiej możliwości, by wszyscy rodzili się z końcówką 0 lub 5 <sarkazm>i rzadko kiedy zmęczona porodem mama przykłada wagę, by dokładnie zanotować godzinę narodzin swego dziecka. 

 

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Możesz zacząć pisać teraz i zarejestrować się później. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...