Skocz do zawartości

Dwa Anioły


Polecane posty

Syrena

4af2d9b52631ae4a5a892c9cba7668fd.jpg

 

 

 

To przede wszystkim dla tych, którzy każdą przeciwność traktują jako porażkę :)

 

Poziom drugi

 

Dwa anioły, kobieta biegnąca do pracy, strome schody…

- Popchnij ją, popchnij!

- Ale schody strome, zabije się!

- Przytrzymam! Ubezpieczam! Tylko nogę złamie – pchaj, mówię!

- Głupi jesteś??? Przecież musi do pracy zdążyć, trzy dni z rzędu się spóźniała!

- Owszem a teraz jeszcze posiedzi dwa miesiące na zwolnieniu, a potem ją wyrzucą.

- Tak nie wolno! Co ona bez pracy zrobi? Pensję ma dobrą!

- Pchaj, mówię, potem ci wytłumaczę, pchaj!

 

Te same anioły, autostrada, dwie kobiety w służbowym samochodzie. Jadą za ciężarówką załadowaną belami drewna.

- Zrzucaj kłodę, nie przeciągaj!

- Taką kłodą można zabić! Przecież jak trafi czołowo w szybę to obie zginą!

- Zrzucaj, mówię, odchylę tor lotu, tylko się przestraszą.

- Po co chcesz je straszyć???

- Potem ci wytłumaczę, nie ma czasu, za zakrętem będzie bilbord: „ZWOLNIJ!!! W DOMU NA CIEBIE CZEKAJĄ!!!”, zrób tak, żeby się tam zatrzymały.

- Obie płaczą, dzwonią do domów, okrutny jesteś!!!

 

Kolacja firmowa.

Dwa anioły, mężczyzna z obrączką, dziewczyna.

- Niech jeszcze wypije.

- Dość! Już jest pijany! Spójrz tylko, podrywa dziewczynę!

- Nalej mu jeszcze, niech pije!

- Żona w domu czeka, dwoje dzieci… stracił kontrolę nad sobą, dziewczynę ciągnie do hotelu…

- No i dobrze, niech się zgadza!

- Zgodziła się, poszli, cholera jasna! Żona się dowie, będzie rozwód!

- Ano, będzie awantura! I o to chodziło!

 

Zachód słońca. Dwa anioły.

 

- Ale praca stresująca!

- Witaj w pracy na poziomie drugim. Tutaj uczymy przez stres. Do wczoraj miałeś praktyki na pierwszym poziomie – uczycie tam przez filmy i książki, a tutaj mamy tych, komu już książki nie pomagają. Musimy ich wytrącić z koleiny jakimś zdarzeniem, stresem, szokiem – żeby się zatrzymali na chwilę, pomyśleli.

 

Pierwsza kobieta będzie siedziała w domu ze złamaną nogą. Znowu zacznie szyć, a jak ją wyrzucą z pracy, to będzie miała już pięć zamówień – nawet się nie zmartwi. Kiedyś już szyła, a teraz od 10 lat odkłada swoja pasję, uważa, że musi na państwowej posadzie pracować, że socjal jest ważniejszy od harmonii i szczęścia z zajmowania się ulubionym zajęciem. A z szycia będzie miała więcej pieniędzy plus zadowolenie każdego dnia.

 

Z dwóch kobiet płaczących na autostradzie jedna za tydzień odejdzie z tej pracy, wróci do domu, znajdzie pracę w swoim miasteczku, tam gdzie jej rodzina, mąż, dziecko. Urodzi drugie, zacznie studiować psychologię – te kobiety współpracują z wami na pierwszym poziomie.

 

- A zdrada? Czy zdrada może wyjść komukolwiek na dobre? Rodzina się rozsypie!

- Rodzina? Tam już dawno nie ma rodziny! Żona zapomniała, że jest kobietą, mąż pije, kłócą się, szantażują, targują się dziećmi. To długi proces, bolesny, ale każde z nich się czegoś nauczy. Żona wróci do waszych książek, zacznie żyć dla siebie, zbuduje wspaniały związek, będzie szczęśliwa, dzieci będą dorastać w miłości, bez awantur…

- A uda się zachować rodzinę?

- Jest taka szansa.

 

- Co za praca!

- Przyzwyczaisz się. Ważne, ze skuteczna. Jak tylko wytrącisz człowieka z jego strefy komfortu, to się zacznie ruszać! Większość ludzi jest tak skonstruowana.

- A jak i to nie pomoże?

- To mamy jeszcze poziom trzeci – edukujemy za pomocą straty. Ale to całkiem inna historia...

 

- Piotr Mordkowicz. Przekład I.Z.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Super anegdota! Staram się w życiu tłumaczyć sobie gorsze chwile właśnie jakąś nauką bądź bodźcem do zmian, chociaż czasem nie jest łatwo :)

Nie płacz nad swoim losem. Prędzej się odwodnisz, niż coś w ten sposób zmienisz.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Syrena

Ja też tak staram się sobie tak tłumaczyć, a rzeczywiście czasem jest nawet cholernie ciężko. Tak czytam i stwierdzam, że Twój podpis idealnie pasuje do tej przypowiastki :)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 year later...

Przeczytałam to chyba w najodpowiedniejszym dla siebie czasie. Mam problem, zostałam poniekąd wyciągnięta ze sfery komfortu i zaczęłam ruszać głową :)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Możesz zacząć pisać teraz i zarejestrować się później. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...