Skocz do zawartości

Czy to były relacje karmiczne


Polecane posty

Sapsali

Witam, tak jak poradziłaś Mariko, zakładam ten temat aby poprosić Cię o pomoc, odnośnie 2 relacji Chciałabym sprawdzić czy były to relacje karmiczne, czy może byłam im coś dłużna, dlatego pojawiły się w moim życiu, abym mogła przepracować jakąś lekcję. Tak jak już pisałam w innym wątku, zdawało się, że działa tu przeznaczenie, to się czuło, wszystko tak szybko posuwało się na przód, zdawało się, że to właśnie to i kiedy wreszcie zaczynałam być spokojna o tę relację, zaczynałam czuć się w niej pewnie, i w miarę stabilnie, nagle obrót o 180 stopni a następnie nieoczekiwany koniec. Nie bardzo rozumiem dlaczego i co to miało na celu, jest możliwość sprawdzenia jaki był cel pojawienia się tych mężczyzn w moim życiu? Coraz bardziej skłaniam się ku myśleniu, że to kara za dawne grzechy, że tak jak traktowałam mężczyzn w poprzednim wcieleniu, tak oni teraz mi się za to odwdzięczają w obecnym życiu :D Brzmi całkiem logicznie ;) Proszę o pomoc w interpretacji.

Pozdrawiam i dziękuję :)<kwiatek>

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marika

Sapsal tak ogólnie, to Ty jesteś numerologiczną siódemką, ale Twoja droga życia, obłożona jest liczbą karmiczną - 16 - czyli karmą miłości. Jeśli jest ona częścią drogi życia, to tak jak podała N. Cz. w swojej książce "duma, zarozumiałość i nie kontrolowane emocje mogą spowodować izolację, ucieczkę od świata. Konieczne jest rozpoznanie własnych potrzeb emocjonalnych i wyciągnięcie wniosków ze swoich reakcji na wydarzenia zewnętrzne. Odbudowanie zaufania do samego siebie pozwoli ci odzyskać radość życia i pełnię bliskości z drugim człowiekiem." Oblicz swoją liczbę duszy http://kartylosu.pl/viewtopic.php?f=97&t=989, jeśli tam masz liczbę karmiczną, to dodatkowo może pogłębić problem. Ale tak jeszcze od siebie dodam, że ta 16, może bezpośrednio wpływać na Twoje życie uczuciowe - krótkotrwale związki, spotykanie nieodpowiednich partnerów, wycofanie, samotność itp.

Ty i pan '87 - wspólnie związek o wibracji 9 - czyli tak jak pisałam w temacie, w którym Ty na początku się wpisałaś, jest to typowy związek karmiczny, w którym partnerzy mają bardzo ciężkie życie. Trudności w porozumieniu, a jeśli nie i jeżeli wszystko układa się cudownie, to i tak pojawia się coś co utrudnia kontakt, przeszkadza w spotkaniu/spotykaniu się. Partnerzy czują, że nadają na tych samych falach, idealnie się dogadują, ale jednak nie wychodzi...

Ty i pan '86 - tu według numerologii jest czysto... ale jeśli doszukiwać się działania karmy, to wspólnie ją macie, jest to 19 karma władzy. Czyli ogólnie, chęć dominacji, chęć, aby było tak jak JA chcę, podporządkowanie partnera pod siebie, brak kompromistów, władczy charakter.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sapsali

Mariko liczba duszy też jest karmiczna: 14. Nie za ciekawie to u mnie wygląda trzy liczby karmiczne mam: 14,16,19. Ciężkie życie przede mną... :( Tak jak powiedziałaś, coś ciągle przeszkadzało w relacji z panem 87. Mimo, że świetnie się dogadywaliśmy za każdym razem jak mieliśmy się zobaczyć dochodziło do dziwnych wydarzeń, które utrudniały i niejednokrotnie uniemożliwiały nam spotkanie. Niektóre z nich były tak absurdalne, że zaczęłam go podejrzewać o nieuczciwość. Bo kto jednego dnia może mieć aż takiego pecha?, np. akurat w moje urodziny drastycznie się spóźnia wracając ze spotkania fanowskiego ze swoim idolem, łapie gumę, o wygiętej feldze nie wspomnę, oczekuje 3 h na lawetę, a jak już do mnie jedzie to zostaje zatrzymany przez policję, dociera tuż przed końcem dnia. Było między nami to przyciąganie, doskonale się czułam w jego towarzystwie, nadawaliśmy na tych samych falach, ale tylko wtedy gdy byliśmy razem, oddzielnie było ciężko. Zawsze coś stało na drodze do naszego spotkania, naszych planów, zupełnie jakby się komuś nie podobało to, że jesteśmy razem, jakby działały jakieś siły wyższe, które przeszkadzały. Mieliśmy potwornego pecha i niejednokrotnie dochodziło do sytuacji, które były wręcz absurdalne. Chyba tak musiało po prostu być, że nie było nam pisane bycie ze sobą... Co mam w takim razie zrobić, skoro jestem obciążona taka karmą? Boję się wiązać ponownie skoro to znów będzie krótkotrwałe. A będzie bo ja za każdym razem trafiam gorzej. Jednocześnie jestem taka samotna... Jak cierpię izoluję się od ludzi, znikam z życia towarzyskiego i odgradzam się od świata zewnętrznego, ale jak długo można. Naprawdę czuję, że nie mam wpływu na własne życie, wiecznie pod górkę. Jak mam postępować, żeby przerobić tę karmę i zacząć wreszcie normalnie żyć, tak jak chcę, bo teraz czuję, że na każdym kroku jestem karana. Gdybym chociaż wiedziała za co... A może coś się do mnie przyczepiło? Jakaś klątwa czy coś? Nie wiem może potrzebuję oczyszczenia energii. Do kogo się udać po pomoc?

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marika

Spokojnie :) Nie Ty pierwsza i jedyna, grunt, to nie wpadać w panikę i nie pozwalać, aby te informacje Tobą zawładnęły, a bardziej Twoim życiem. Im więcej o tym myślisz, tym pewniejsze jest to, że zaczniesz przyciągać właśnie takie scenariusze do swojego życia. Przed Tobą jest takie życie na jakie sama pozwolisz! :) Wbrew pozorom, to TY masz największy wpływ na swoje życie.

Liczba karmiczna 14 jest karmą nadużywania wolności. Czyli może pojawić się chęć właśnie do życia jako niezależna osoba, bez żadnych ograniczeń, bez potrzeby dostosowania się do partnera itp.

To o czym teraz napisałaś, mianowicie, że boisz się wiązać, to właśnie może Cię zapędzić w taki przysłowiowy kozi róg, bo uciekając przed miłością, możesz wpaść w dołek, którym będzie właśnie to zachowanie niezależności. Nie chowaj głowy w piasek. Tak jak wspomniałam, nie jesteś pierwszą osobą, która ma 16 w Drodze Życia, inni też mają. Pytasz co zrobić?, w poprzedniej odpowiedzi wkleiłam Ci fragment z książki N.Cz. o tej liczbie i tam jest napisane " "duma, zarozumiałość i nie kontrolowane emocje mogą spowodować izolację, ucieczkę od świata. Konieczne jest rozpoznanie własnych potrzeb emocjonalnych i wyciągnięcie wniosków ze swoich reakcji na wydarzenia zewnętrzne. Odbudowanie zaufania do samego siebie pozwoli ci odzyskać radość życia i pełnię bliskości z drugim człowiekiem." Powinnaś przede wszystkim stawić temu czoła i to przezwyciężyć, a najlepiej zmień myślenie i uwierz w siebie. :)

Według mnie włączanie w to, podczepów, klątw itp, to nie jest dobry pomysł. Najogólniej, jeśli będziesz tak myśleć, to tak będziesz mieć. Nic takiego nie ma. Życie nie zawsze musi być kolorowe i wcale nie są tego powodem klątwy, a po prostu sami tak wybieramy lub na przykład mogą to być konsekwencje przeszłych decyzji. Wszystkie relacje są po coś i na pewno teraz, patrząc z perspektywy czasu mogłabyś przyznać temu rację. Myślę, że z każdej relacji jeśli tylko chcemy, możemy wynieść wiele cennych informacji na przyszłość. O ile je dostrzeżemy i nie patrzymy poprzez pryzmat zawiści, czy gniewu. A wgląd w to co było ma charakter szczery. Nawet najgorsza relacja niesie naukę i to często najbardziej cenną naukę. Spójrz na to wszystko z tej strony, zrób bilans i wyciągnij wnioski. Zobacz co dobrego Cię spotkało, czego się dowiedziałaś, co zrozumiałaś, a przede wszystkim co zmieniłaś w sobie, w postrzeganiu świata, partnera, w podejściu do związku, poprzez doświadczenia z poprzednich relacji. Na pewno otrzymasz bardzo dużą ilość cennych wskazówek. Jeżeli chodzi o przyszłość, to nie popełniaj tego błędu i nie zakładaj z góry, że kolejna relacja będzie krótkotrwała, nie twórz czarnych scenariuszy, ale poczekaj na rozwój wydarzeń. Nie broń się przed uczuciem. Miej na uwadze także to, że związek budują dwie osoby, jesteś Ty, ale jest i partner - ktoś o innych charakterze, inne osobowości, innym postrzeganiu świata i jeśli jesteśmy przy numerologii innych wibracjach. I to nie wszystko zależy od Ciebie, ale i on ma dużo do powiedzenia. Nie zamykaj się na to, bo wszystko co najlepsze dopiero przed Tobą! :)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...
Sapsali

Dziękuję Mariko i przepraszam, że dopiero teraz ustosunkowuję się do Twojej odpowiedzi. Mówisz, że 14 to liczba odnosząca się do karmy nadużywania wolności, co to oznacza? Że w tym życiu muszę odpracować to, że w poprzednim byłam niezależna i nadużywałam wolność czy może odwrotnie, byłam za bardzo zależna od innych i w tym życiu mam nauczyć się tej niezależności? Mogłabym Cię poprosić o krótkie wyjaśnienie mi tych liczb karmicznych 14, 16, 19, jest jeszcze pod-liczba 26, więc cały komplecik liczb karmicznych... Jak to się ma do mojego obecnego życia i czym mogłam zawinić w poprzednim? Wcale nie czuję jakbym miała duży wpływ na swoje życie, ciągle dzieje się coś bez mojej woli, na co nie mam najmniejszego wpływu...

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...
Marika

Zajrzyj do tego działu, tutaj każda z tych liczb jest opisana http://kartylosu.pl/viewforum.php?f=98

Mówisz, że 14 to liczba odnosząca się do karmy nadużywania wolności, co to oznacza?

To oznacza, że według numerologii w poprzednim życiu nadużywałaś wolności, prowadziłaś rozrywkowy tryb życia.

 

Jak to się ma do mojego obecnego życia i czym mogłam zawinić w poprzednim? Wcale nie czuję jakbym miała duży wpływ na swoje życie, ciągle dzieje się coś bez mojej woli, na co nie mam najmniejszego wpływu...

Tutaj można tylko snuć przypuszczenia, bo nikt tego nie wie. No chyba, że masz wgląd w swoje poprzednie wcielenia, poprzez hipnozę, autohipnozę i mogłabyś zweryfikować, czy rzeczywiście znaczenie tych liczb jest równoznaczne z tym co miało miejsce w Twoich wcieleniach.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Możesz zacząć pisać teraz i zarejestrować się później. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...