Skocz do zawartości
tomek1978

przyczepienie ducha

Polecane posty

tomek1978

Witajcie.

Często wędruję po różnych miejscach odosobnienia. podczas jednej z takich wędrówek przyczepił się do mnie duch albo byt nie wiem dokładnie. Niedługo będę na mszy egzorcystycznej i się go pozbędę. Czy znacie jakieś metody, które w przyszłości mogły uchronić mnie przed takim podczepieniem podczas takich wędrówek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Briee

Jestem pewna, że możesz o to zapytać po mszy. Skoro się na nią wybierasz, to rozumiem, że masz zaufanie do metod kościelnych. Na forach ezoterycznych ludzie często opowiadają o swoich - czy to wymyślonych, czy realnych - problemach z duchami. Jesteś jedną z niewielu osób, które widzę na forum ezoterycznym i które podjęły konkretne działania (egzorcyzmy to już poważna sprawa). Wydaje mi się, że egzorcyści wiele już widzieli, mogą Ci więc na miejscu coś doradzić. Na forach znajdziesz natomiast niewielu specjalistów w tej dziedzinie, za to masę dzieciaków, które na poczekaniu będą wymyślać dla Ciebie jakieś czary.

  • Lubię! 1

Mój blog o kartach: https://kabalarka.pl/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek1978

Dziękuję za szczerą odpowiedz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asiam

Jak dobrze, że jest taki temat. Nawet nigdy nie wiedziałam, że coś takiego jest. Niestety do mnie też przyczepił się tylko duch Jezusa i mówi mi cały czas to samo.

Nie mam pojęcia już, co z tym faktem zrobić. Jeżeli chodzi o msze egzorcystycznej. To ja niestety dostałam takiego przyczepienia w kościele na adoracji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asiam

Mam takie coś od 2, 5 miesiąca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asiam

Witam, nie polecam chodzić na mszy egzorcystyczne, ani na adoracje, ani na wielbienia. Ja chodziłam 5 lat na takie rzeczy. Nic mi się nie działo, aż poszłam u siebie na adoracje i przyczepił się do mnie demon(tak powiedział mój bioenergoterapeuta). Teraz mam takich kilku i tylko chodzą i gadają, a jeszcze przed tym bardzo dużo się modliłam i czułam duchy wokół siebie.

Ksiądz zalecił spowiedź i różaniec(mój bioenergoterapeuta powiedział, że różaniec jest diabelski). Poszłam na msze w piątek i przyczepił się do mnie duch. Tak się bałam dwa miesiące, że w końcu poszłam do psychiatry i wysłali mnie do psychiatryka na dwa miesiące. Dopiero w psychiatryku pomogło, ale cały czas mi gada. Już dwa lata leczę się na to. Pani psychiatra mówi, że to jest schizofremia, a ja tam wiem swoje.

Nie polecam chodzić do kościoła. Do mnie się właśnie przyczepił duch w kościele. Teraz mam bioenergoterapeute Mieczysław Bartnik. Można go w google znaleźć. On też mi nie pomaga za wiele, ale jedna dziewczyna została u niego wyleczona po roku czasu, bo się modliła. Ja się nie modle, bo już nie wierze. Jak znacie jakiegoś bioenergoterapeutę dobrego to dajcie znać.

Msze mi jakoś wzroku nie uzdrowiły także nie polecam chodzić. Ja już nie chodzę do kościoła dwa lata i nie polecam.

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Light

@asiam Pierwszy błąd który popelniasz leży w Tobie,  nie wierzysz w kościół więc uwierz w boga, odrzuć kościelną definicję zrozum go, zrozum że to nie Bóg karze, kościół sam potrafi uzbroić. Bioenergoterapeuta może zdiagnozować, mając problem z bytami nie skupiaj się na wróżbach. Idź tam gdzie Cię poniesie intuicja, nie polegając na wróżbie. Tarot, karty klasycze, czy nawet wahadło będą pod wpływem bytu który Cię prześladuje. Im dalej w to brniesz tym bardziej go karmisz. W kościele mogłaś mieć chwilę słabości. Strach, zrezygnowanie, obniżają jedynie wibracje pogłębiając relację twoją z bytem. Żaden egzorcysta, mistyk, okultysta, mag, wróżbita, ani nikt inny nie pomoże Ci jeśli odcinasz się od Boga. Bóg jest źrodłem, nie musisz rozumieć i definiować to jako istotę. Wyobraź sobie ogomne źródło światła, światła które niesie dobro, miłość, stworzenie, energię, siłę, świadomość. "nie wierzę" jest jak sciana między Tobą a źródłem którą sama stawiasz, więc jesteś w cieniu. jeśli wpadniesz bo jest ciemno i nic nie widzisz, potkniesz się o przeszkodę jak ktoś Cię podniesie w ciemności upadniesz ponownie. Zapał sobie światło a później poproś kogoś żeby pomógł Ci wstać. To jak dużo tego światła będzie zależy od Ciebie od myśli, intencji, zrozumienia, i na końcu działania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Batyam
6 godzin temu, Light napisał:

@asiam Pierwszy błąd który popelniasz leży w Tobie,  nie wierzysz w kościół więc uwierz w boga, odrzuć kościelną definicję zrozum go, zrozum że to nie Bóg karze, kościół sam potrafi uzbroić. Bioenergoterapeuta może zdiagnozować, mając problem z bytami nie skupiaj się na wróżbach. Idź tam gdzie Cię poniesie intuicja, nie polegając na wróżbie. Tarot, karty klasycze, czy nawet wahadło będą pod wpływem bytu który Cię prześladuje. Im dalej w to brniesz tym bardziej go karmisz. W kościele mogłaś mieć chwilę słabości. Strach, zrezygnowanie, obniżają jedynie wibracje pogłębiając relację twoją z bytem. Żaden egzorcysta, mistyk, okultysta, mag, wróżbita, ani nikt inny nie pomoże Ci jeśli odcinasz się od Boga. Bóg jest źrodłem, nie musisz rozumieć i definiować to jako istotę. Wyobraź sobie ogomne źródło światła, światła które niesie dobro, miłość, stworzenie, energię, siłę, świadomość. "nie wierzę" jest jak sciana między Tobą a źródłem którą sama stawiasz, więc jesteś w cieniu. jeśli wpadniesz bo jest ciemno i nic nie widzisz, potkniesz się o przeszkodę jak ktoś Cię podniesie w ciemności upadniesz ponownie. Zapał sobie światło a później poproś kogoś żeby pomógł Ci wstać. To jak dużo tego światła będzie zależy od Ciebie od myśli, intencji, zrozumienia, i na końcu działania.

Bóg to nie człowiek. 

Religia to wymysl wiary człowiek to istota która ma wrodzona potrzebę wiary w..... 

Wiara jej w wiele rzeczy np w nas samych wierzymy w siebie lub nie wierzymy. 

W Boga czyli jak to się mówi w siły wyższe, te siły to np moc energii, 

Energia jest też uczucie. Mówi się że Bóg to energia miłości.... To uczucie jest silne i często je zauważamy w prozie życia.... Stan zakochania. 

 

Bioenerapeuta to nie diagnosta... 

To człowiek który za pomocą bio czynników posiłku je się energia.... Umie lub nie umie wpływać na przepływy energii i robi je świadomie. 

@asiam

@Light

 

Egzorcisci też mają wiedzę związana z energią.... 

Ale o czym chciałam napisać zdaza się że podczepione są energię ludzkie do ludzi... Zmarli nazywani są duchami a żywi karmicznymi osobami.... 

Powiem wam ciekawostkę.... Wiecie kto był jednym z bardzo zdolnych ludzi umiejacych bawić się i zarządzać energia, to był Jezus.... 

To byli też inni ludzie Cadycy....  znam też opowieść człowieka tu w Izraelu, którego pies który zmarł się zmaterializowal na moment by się zanim przywitać i odejść. .. A zmarł kiedy on był w Iraku. 

wiecie że myśl np tęsknoty może zmaterializowac rzecz... Ciała też Jestem dokładnie tego zdania co fizyka kwantowa i uważam że msze uzdrowienia egzorcyzmy... To największe skupisko energii różnej.... 

Byłam dwa razy na takich mszach... Tyle ile jest tam strasznej energii... Bólu troski. Zawodów... Różności po co mi jeszcze to by na mnie się to osadzalo.... W świecie też są miejsca energetyczne które kopia zła energia, nijaki i bardzo pozytywną... Jednak powiedzenie uwięziony w Boga jest trudne bez wiary... Tylko czy człowiek ma prawo wyobrażać sobie jaki ten jego bóg ma być...? 

Tak moim zdaniem może.... 

Choć są spory jednak ta energię postawiono na samej górze w piramidzie.... I ta energia jest... Bo jest.... 

Ale skupiając się na osobach mistykow, proroków, buddy,  możemy zawsze dostrzec umiejętność działania energia myśli... Stad religie które wykorzystują to w medytacja h w innych rzeczach, ale przywołanie duchów energii zmarłych jest też w kościele katolickim. 

Malo znich studiowała swoją religie... Bo nauka Religi takiej szkolnej to nie nauka.... 

Z resztą filozofia umysłu człowieka zgłębiać przez Greków.... W swych wywodach ma odzwierciedlenie do dziś. 

Wiara czyni cuda 

Wiem że nic nie wiem 

Ile wiedzy tyle nie wiedzy 

Bóg jest jeden jest jednością wiary i miłości.... I ja się z tym zgadzam ale trzeba najpierw umieć pokochać siebie, 

Siebie bo każdy z nas ta energię przekazuję, okazuje, daje lub zabiera a inni którzy mają lub mieli nadprzyrodzone zdolności robili lub robią rzeczy z tą energia ale bogami nie są.... 

Na szczęście żyjemy w czasach gdzie ksiądz rabin nie ma ostatecznego zdania a że to ludzie to są omylni. 

A czy energia może być omylna.... Tak bo jeśli jest sterowana to idzie ona z intencji.... 

A ofiar tych intencji możemy o nich usłyszeć wszystko jest oparte na słowie Wiara.... 

A energia niesie to co my odczytujemy za wiarę.... 

Więc wchodź tam gdzie jest pozytywna energia... I trzeba zacząć od siebie bo to my jesteśmy Przekaznikami tej Energi w....... BOGA TEŻ. 😘 💕  

A religia to czysty biznes... Bardzo dobry 

Co innego wiara ona jest za darmo 🆓 więc życzę wam wiary i dużo dobrej energii a Bóg jest... I chwała tak jak my tu i teraz.... 

 

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Batyam
6 godzin temu, Light napisał:

@asiam Pierwszy błąd który popelniasz leży w Tobie,  nie wierzysz w kościół więc uwierz w boga, odrzuć kościelną definicję zrozum go, zrozum że to nie Bóg karze, kościół sam potrafi uzbroić. Bioenergoterapeuta może zdiagnozować, mając problem z bytami nie skupiaj się na wróżbach. Idź tam gdzie Cię poniesie intuicja, nie polegając na wróżbie. Tarot, karty klasycze, czy nawet wahadło będą pod wpływem bytu który Cię prześladuje. Im dalej w to brniesz tym bardziej go karmisz. W kościele mogłaś mieć chwilę słabości. Strach, zrezygnowanie, obniżają jedynie wibracje pogłębiając relację twoją z bytem. Żaden egzorcysta, mistyk, okultysta, mag, wróżbita, ani nikt inny nie pomoże Ci jeśli odcinasz się od Boga. Bóg jest źrodłem, nie musisz rozumieć i definiować to jako istotę. Wyobraź sobie ogomne źródło światła, światła które niesie dobro, miłość, stworzenie, energię, siłę, świadomość. "nie wierzę" jest jak sciana między Tobą a źródłem którą sama stawiasz, więc jesteś w cieniu. jeśli wpadniesz bo jest ciemno i nic nie widzisz, potkniesz się o przeszkodę jak ktoś Cię podniesie w ciemności upadniesz ponownie. Zapał sobie światło a później poproś kogoś żeby pomógł Ci wstać. To jak dużo tego światła będzie zależy od Ciebie od myśli, intencji, zrozumienia, i na końcu działania.

Kościoły były budowane jako przystanki dla ludzi.... To nie były budowle jak to się mówi sakralne.... A że były finansowane przez zamożnych to są ich pomniki zamożności... 

Ja ostrożnie podchodzę do Bioenerapeuta.. Ostrożnie. 

Sama decyduje o sobie i swojej energii. 

Jerozolimie są miejsca gdzie nie mogę chodzić... 

A tereny zaakceptowane i zarządzane przez Ormian to energetyczna krwawa energia... O dziwo tam gdzie są ruiny rzymskie tam ta energia tak nie emanuje a wiecie dlaczego... Bo tam nie ma tzw miejsc kultu gdzie ludzie składają intencje swoje.... Jerozolimskie miasto jest zbudowane na rzymskim mieście.... Miasto na mieście. Rzymianie, zakon krzyżacki Turcy to krwawe czasy.... A energia jest... 

To tak tylko odnośnie energii miejsc na świecie.... 

 

IMG-20190426-WA0000.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Light

@Batyam Moglibyśmy spokojnie napisać doktorat na bazie tej tematyki. Udzielając się w tym temacie robię to od po co tutaj trafiłem, staram się pomóc. Tak jak dziecku nie będziesz wykładać fizyki kwantowej tak, tutaj odnoszac się do sytuacji nie będę tłumaczył zawiłości genezy powstania religii, tego czym jest energia. Pokazuje jak zrobić krok zamiast tłumaczyć które mięśnie w jakiej kolejności napiąć i rozluźnić. Jeśli przyjdzie na to czas i będą chęci osoby zainteresowanej mogę rozwinąć temat. Na ten moment tak jak by chodziła od lekaża do lekaża i nie wiedziała że leki trzeba wykupić i przyjmować żeby wyzdrowieć. Z tąd splycenie tematu i ogładne zarysowe tłumaczenie.

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Batyam
4 minuty temu, Light napisał:

@Batyam Moglibyśmy spokojnie napisać doktorat na bazie tej tematyki. Udzielając się w tym temacie robię to od po co tutaj trafiłem, staram się pomóc. Tak jak dziecku nie będziesz wykładać fizyki kwantowej tak, tutaj odnoszac się do sytuacji nie będę tłumaczył zawiłości genezy powstania religii, tego czym jest energia. Pokazuje jak zrobić krok zamiast tłumaczyć które mięśnie w jakiej kolejności naciąć i rozluźnić. Jeśli przyjdzie na to czas i będą chęci osoby zainteresowanej mogę rozwinąć temat. Na ten moment tak jak by chodziła od lekaża do lekaża i nie wiedziała że leki trzeba wykupić i przyjmować żeby wyzdrowieć. Z tąd splycenie tematu i ogładne zarysowe tłumaczenie.

Z ozytywnym izraelskim cieplem pozdrawiam 

IMG-20190527-WA0000.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asiam

Dziękuję bardzo za odpowiedzi. Nie sądziłam, że ktoś mi odpisze. To ja powtarzam Bóg jest miłością i inne duchy odpycham, bo tak to bym miała więcej niż 4. Teraz mam chyba 4, ae oprócz tego słyszę głosy z astrala. Ja tyle się modliłam, żeby być zdrowa, że nie macie pojęcia i już się nie modle, bo to nie ma sensu. Nie ma sensu powtarzanie ciągle tych samych regułek. Pozdrawiam serdecznie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Batyam
26 minut temu, asiam napisał:

Dziękuję bardzo za odpowiedzi. Nie sądziłam, że ktoś mi odpisze. To ja powtarzam Bóg jest miłością i inne duchy odpycham, bo tak to bym miała więcej niż 4. Teraz mam chyba 4, ae oprócz tego słyszę głosy z astrala. Ja tyle się modliłam, żeby być zdrowa, że nie macie pojęcia i już się nie modle, bo to nie ma sensu. Nie ma sensu powtarzanie ciągle tych samych regułek. Pozdrawiam serdecznie.

 

Regolka to mantra. 

Regolka kościelna a sens jej..... Najważniejsza jest zawsze twoja indywidualna prośba. . Zobacz w swoim życiu też je wyrażamy np mówiąc bądź miły, oby mi się plan udał.... I tak też są intencje do Boga są bezosobowe... Do ludzi osobowe bardziej bezpośrednie.. Modlitwy są wymyślę ludzkim. 

Zobacz ja zawsze się śmieje z formuły 

Jest jeden bóg.... Niby ok a zaraz słyszę są trzy osoby boskie to sama kiedyś mówiłam klepiac nie zastanawiając się bo mnie tego nauczono, ale kiedy człowiek ma rozum chce się zastanowić nad sensem to jego osobista prośba jest jego modlitwa... 

Słowo Amen oznacza w hebrajskim niech się stanie.... I jest ono w katolicyzmu też.... To skoro mówimy Amen... To zastanówmy się po co je mówimy bo kończymy tym słowem intencje.... A intencje mamy... O wiarę w miłość do siebie o pokój o zdrowie o szacunek do siebie i innych itp i zawsze kończąc możemy użyć słowa Amen to takie samo słowo jak woda, dom 🏡 itp ale coś kończy i mówi niech to się stanie. 

O tak samo jest z błogosławieństwem. . Tu w izraelu inaczej je się stosuje... Mówią często... 

I w wielu okazji to towarzyszy to ja zawsze odbieram jako oddawanie przekazywanie innemu człowiekowi dobrych energii a to na zakończenie ciąży lekkim porodem, a to na dobrą radę bo mi pomogła... Moim zdaniem zacznij odzyskiwanie spokój w sobie.. . Zignoruj lub jak nie chcesz zignorować i się odciąć to raczej sama poros by odeszło to co ci przeszkadza a spokój i psyche jest ważne bo to fundament dla spokoju. .  

A i jeszcze jedno... Modlitwa to modlitwa. Jeśli jesteś chora to trzeba to leczyć, brać leki... Modlitwa to mentalne uzdrawianie od samej modlitwy nic się nie dzieje zawsze czyn ludzki działanie to priorytet... I pokora, choroba też uczy pokory, wyzwania czyli problemy też nas uczą.... 

Medycyna jest tak postawiona że choroby oczu można leczyć..  Oby los postawił cię przed lekarzem który pomoże ci odzyskać wzrok., byś go spotkała i znalazła się w odpowiednim miejscu i czasie.... 

Optymizmu.... 

Optymizmu życzę Ci miłego dnia 

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Light

@asiam Co mówią, jaki przekaz niosą, jakie byty z astrala słyszysz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Batyam
22 minuty temu, Light napisał:

@asiam Co mówią, jaki przekaz niosą, jakie byty z astrala słyszysz?

Mimo że pytanie nie do mnie to się wtrące. 

Bardzo często w klinicznej medycynie zaobserwowano u ludzi którzy przeszli traumy sytuacji nerwowe, stresów lub mają nerwice w baaardzo zaawansowane tzw szumy. Te szumy mogą być :

Szumami 

Muzyka fragment melodii który non stop w uszach gra 

Słowa a więc dźwięki... Itp.... 

To z pozycji medycyny konwencjonalnej.... 

Szumy też to objaw u tych którzy narażeni swój słuch np pracując w głośnym miejscu przy maszynach.. 

Ja tylko tak się wtracilam 

Krzesło to też byt.... Z filozoficznego punktu 

Ale jeśli coś przemawia to jeśli nie są to paranoidalne  rzeczy.... To co ktoś słyszy.... 

Coś mi się nasunelo.... Wiele osób kontemlujac wchodzi w stany innej świadomości to mocno zauważalne jest u zakonników budynków w religijnych doniesieniach  itp.... Ci ludzie cóż odbierał od norm zachowania ogólnie przyjętego ale czy byli wariatami??? 

Jeśli ich przekaż się pitwierdzal to im to po latach uchodził na plus , ale w chwili kiedy to się działo byli uważani za opetanych oglądanych siły diabelskie i inne cud wianki... Pycha ludzka jest tak skonstruowana że można ją ocenić... Medycynie i historycznie tzw odczyty przyszłe... Przekazu... 

Ja absolutnie nie będę dalej się wypowiadać lecz moim zdaniem usprawiedliwienie stanu o ile on jest jest byt skoro mówi... To zeczywiscie co mówi.. . Oby nie doprowadził do obłędu u osoby jak też by jej tym samym nie wykluczył że społeczności.... Bo to społeczność jest bytem który stwierdza norma to czy już nie norma... Para norma czy wyobraźnia itp... To się napisałam. .. 

@asiam 

 

  • Lubię! 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asiam

Dziękuję bardzo za odpowiedzi. Co mi mówią, cały czas każą przepraszać i to jest bardzo denerwujące. Też mówią jak śmiesz. Dzisiaj dzwonie do innego bioenergoterapeuty i może on pomoże,bo ten mi chyba nie pomoże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Essa
Dnia 17.05.2019 o 09:07, asiam napisał:

Witam, nie polecam chodzić na mszy egzorcystyczne, ani na adoracje, ani na wielbienia. Ja chodziłam 5 lat na takie rzeczy. Nic mi się nie działo, aż poszłam u siebie na adoracje i przyczepił się do mnie demon(tak powiedział mój bioenergoterapeuta). Teraz mam takich kilku i tylko chodzą i gadają, a jeszcze przed tym bardzo dużo się modliłam i czułam duchy wokół siebie.

Ksiądz zalecił spowiedź i różaniec(mój bioenergoterapeuta powiedział, że różaniec jest diabelski). Poszłam na msze w piątek i przyczepił się do mnie duch. Tak się bałam dwa miesiące, że w końcu poszłam do psychiatry i wysłali mnie do psychiatryka na dwa miesiące. Dopiero w psychiatryku pomogło, ale cały czas mi gada. Już dwa lata leczę się na to. Pani psychiatra mówi, że to jest schizofremia, a ja tam wiem swoje.

Nie polecam chodzić do kościoła. Do mnie się właśnie przyczepił duch w kościele. Teraz mam bioenergoterapeute Mieczysław Bartnik. Można go w google znaleźć. On też mi nie pomaga za wiele, ale jedna dziewczyna została u niego wyleczona po roku czasu, bo się modliła. Ja się nie modle, bo już nie wierze. Jak znacie jakiegoś bioenergoterapeutę dobrego to dajcie znać.

Msze mi jakoś wzroku nie uzdrowiły także nie polecam chodzić. Ja już nie chodzę do kościoła dwa lata i nie polecam.

W przypadku chorób psychicznych często pojawiają się wątki religijne i metafizyczne.

Nie powinnaś w takim stanie korzystać z bioenergoterapii i korzystać z wróżb, to tylko może wzmocnić zaburzenia urojeniowe. W przypadku nieregularnego brania leków te głosy wracają. Nie należy też używać substancji psychoaktywnych. Najlepiej rozmawiać z lekarzem na ten temat.

Objawy schizofrenii pojawiają się najczęściej między 20-40 rokiem życiem, a takie rytuały egzorcystyczne mogą tylko nasilić objawy.

Skoro uporczywie korzystasz z bioenergoterapii i te metody zawodzą, a pobyt na oddziale pomógł - warto się zastanowić.

Skoro wiesz lepiej, to rób jak uważasz.

  • Lubię! 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asiam

No leki na to nie pomogą, bioenergoterapia też nie chce pomóc. Więc nie wiem co mi pomóc może.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Essa
1 godzinę temu, asiam napisał:

No leki na to nie pomogą, bioenergoterapia też nie chce pomóc. Więc nie wiem co mi pomóc może.

Czy brałaś leki codziennie przez dłuższy czas i nie pomagały?

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Syrena

@asiam, jeżeli otrzymałaś diagnozę i sama mówisz, że w psychiatryku było lepiej to tak jak @Essa zauważyła - czy stosowałas się ściśle do zaleceń lekarza? To jest bardzo ważne dla Twojego zdrowia i samopoczucia i warto się tym zainteresować 

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asiam
Dnia 26.06.2019 o 13:55, Essa napisał:

Czy brałaś leki codziennie przez dłuższy czas i nie pomagały?

Miałam przerwę w lekach tylko tydzień. A teraz cały czas biorę leki.

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Essa
1 godzinę temu, asiam napisał:

Miałam przerwę w lekach tylko tydzień. A teraz cały czas biorę leki.

To dobrze, gdyby nie działały tak jak powinny to zgłaszaj na bieżąco lekarzowi, czasami to trwa jak się dobrze ustawi leki.

Pozdrawiam i życzę zdrowia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asiam

Dziękuję bardzo, ja mam teraz ostatni lek jaki tylko jest i też nic nie pomaga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Możesz zacząć pisać teraz i zarejestrować się później. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...