Skocz do zawartości

Przyciąganie złych rzeczy


ezoterycznaja

Polecane posty

ezoterycznaja

Witam. Moja córka ma wrażenie, że przyciąga tylko złe rzeczy. Ja powoli też zaczynam w to wierzyć. Moja córcia zawsze była zamknięta w sobie, nigdy nie miała przyjaciół, ani chłopaka. A jak już to przyciągała tych złych, zupełnie nieodpowiednich, którzy chcieli się tylko zabawić. Nie może też znaleźć sobie stałej pracy. Czy jest jakiś sposób aby o odwrócić i zacząć przyciągać dobre rzeczy?

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 months later...

Oczywiście, że jest sposób. Trzeba przestać myśleć o tych złych rzeczach, a zacząć o dobrych - dobrej pracy, kochającym chłopaku, swoim szczęściu w czasie dokonanym - czyli przyciągać.

 

Np. niech sobie powtarza, że już ma fajną pracę, zadowalająco zarabia, spełnia się w tym co robi - niech sobie to wyobraża, w ten sposób napełnia te myśli dobrą energią.

 

Nie można myśleć w sposób: Jestem nieszczęśliwa i samotna, bo myśląc tak "karmi" to zło i je przyciąga do siebie. Zawsze w jakimś momencie życia będą spotykały nas przeciwności, ale najważniejsze jest stawić temu czoła i potraktować jako lekcję życiową:)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...
czapeczka86

Hm...no niby tak...pewnie cos w tym jest....ale z wlasnego doswiadczenia wiem ze nawet w pozytywnym nastawieniu -przy ciaglych ciosach-trudno wkoncu sie nie zalamac.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja uwazam , ze nie istnieje cos takiego jak"przyciaganie" złych czy dobrych rzeczy w naszym życiu.Jest to kwestia Karmy(przeznaczenia) czy ktos ma dobrze lub zle w zyciu...nie mozna sobie czegos przyciagnac ot tak pozytywnym nastawieniem :) oczywiscie-pozytywne nastawienie jest pomocne w zyciu,bo wpływa na nasze samopoczucie ( ale jak sie dostaje od losu po nosie raz , drugi dziesiaty to potem tez juz ciezko myslec pozytywnie) nie ma sie jednak nijak do tego co nas w zyciu spotka -poniewaz-nasz los jest zdeterminowany, czyli z gory ustalony..

Miałam kiedys sytuacje , ze kilka miesiecy przed smiercia i choroba mojego taty, miałam jakies takie dziwne uczucie , z stanie sie cos złego...płakałam do moejej przyjaciołki , ze niedlugo stanie si cos bardzo złego, a ona na to-nie wywołuj wilka z lasu..ale to nie moje mysli spowodowaly chorobe taty, tylko jakms szostym zmysłem ja wyczułam.Ona była mu pisana.

I tu jeszzce moze dziwny przykład, ktory utkwil mi jednak do dzis w pamieci...lekcje z języka polskego o poetach Młodej Polski(dodam , ze to okres przed wybuchem 2 wojny swiatowej).Poeci Ci, jakby w jakiejs zmowie zaczeli tworzyc katastroficzne utwory, pełne strasznych wizji o zblizajacej się katastrofie..Czy oni ja sprowadzili swoim negatywny mysleniem? :) Nie.Oni po prostu ja w jaks sposob " czuli", co zreszta stwierdzil Kazimierz Wyka ówczesny krytyk literacki.

Tak wiec fajnie by było moc sobie za pomoca wizualizacji zmaterializowac sam dobre rzeczy w naszym zyciu, ale niestety, jest to niemozliwe. ;(

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Możesz zacząć pisać teraz i zarejestrować się później. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...