Skocz do zawartości
justynaeg

Próbowaliście autohipnozy?

Polecane posty

justynaeg

a ktoś z forum próbował autohipnozy kim był?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sapsali
a ktoś z forum próbował autohipnozy kim był?

 

Ja próbowałam, ale nie u profesjonalisty a tak na własną rękę, za pomocą nagrań. W Internecie jest tego pełno. Niestety nie udało mi się dowiedzieć w 100% kim byłam, mam pewne podejrzenia, ale za to poczułam to, czego doświadczyłam w chwili swojej śmierci. Prawdopodobnie zostałam postrzelona w głowę, z lewej strony. Dużo też śniłam na temat wojny. Więc może właśnie w poprzednim wcieleniu żyłam w czasach II Wojny Światowej. Powiem tylko, że to było bardzo nieprzyjemne doświadczenie i chciałam je powtórzyć, by dowiedzieć się czegoś więcej, ale strach i wspomnienia tego bólu jaki czułam, skutecznie mi to uniemożliwiły. Może tak miało być, może miałam dowiedzieć się tylko tyle. Jakoś mnie teraz nie ciągnie do tego, by poznać kim byłam w poprzednim wcieleniu. To jedno doświadczenie wystarczyło by mnie do tego zniechęcić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marika
Prawdopodobnie zostałam postrzelona w głowę, z lewej strony.

Z ciekawości zapytam, masz może na ciele w tym miejscu jakiś znak lub znamię?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sapsali

Mariko nie zauważyłam żadnych znaków czy znamion, chociaż mam w tym miejscu takie wgniecenie w czaszce, dość głębokie, tłumaczę to tym, że widocznie mama mnie źle trzymała jak byłam noworodkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paw1

Nie wiem, czy można odkopywać tematy, ale podzielę się swoimi doświadczeniami sprzed paru dni. Nie jest to zmyślona historia i biję się w pierś, że jest prawdziwa. Otóż natrafiłem na filmik dotyczący autohipnozy i spróbowałem, czy to zadziała.

 
  
   Nie wiedziałem, że siła umysłu może być aż tak wielka, ale rozpocząłem seans o 1 w nocy i z łatwością można było poczuć wibracje na nogach, rękach i całym ciele, kiedy w myślach wyobrażało się te partie i "odprężało" się je. Kiedy autor filmiku zaczyna odliczanie od 10 do 0, powtarzając przy tym, że jesteśmy bardziej odprężeni i jesteśmy w pełni bezpieczni poczułem silne drganie powiek, gdzie normalnie oczy latały mi na wszystkie strony i nie mogłem tego kontrolować - otworzyłem je, bo wystraszyłem się, że zaraz wylecą mi z "orbity". 
   Tej samej nocy ponowiłem tę samą próbę tym razem tych oczu nie otwierając i czułem się zrelaksowany, ale nic nie widziałem. Autor nakłania, żeby wyobrazić sobie "czucie" gruntu pod nogami i spojrzenie swoimi "wewnętrznymi oczami" na te stopy - bułka z masłem, bo ten grunt można było poczuć. Następnie mówi nam, żebyśmy spokojnie skierowywali wzrok przed siebie i ma ukazać nam się jakiś obraz z przeszłego wcielenia. Nie widziałem kompletnie nic poza czarnymi plamami przed oczami. Następnie autor mówi, że możemy przenieść się jeszcze dalej, mianowicie do jeszcze wcześniejszego wcielenia i zobaczyć swoją śmierć. Tutaj pojawiło się coś, czego nie potrafię wytłumaczyć.
   Nie śniło mi się to, bo byłem ciągle świadomy i mogłem w każdej chwili ruszyć palcami lub inną częścią ciała. Nie widziałem nic poza czarną dziurką przed moimi "oczami", ale usłyszałem głosy kobiety albo dwóch kobiet ( nie jestem do końca pewny, ale skłaniam się ku temu, że były to dwa głosy ).  Nie był to żaden omam, czy też odgłos z zewnątrz ( okna były zamknięte, a w domu jest tylko jedna kobieta tj. moja mama, która o tej porze już spała, a drzwi do mojego pokoju były zamknięte). Nie zrozumiałem, co mówiły, ale były to krzyki i nagle poczułem rwący ból w lewym barku, który pulsował przez kolejne kilka minut dopóki, dopóty nie usłyszałem głosu autora filmiku. Nie było to ścierpnięcie ręki, czy też jakiś skurcz, bo różniło się to znacząco. Nie powiem, bo trochę się wystraszyłem, ale twardo nie otwierałem oczu bo chciałem poczekać na dalszy rozwój wydarzeń, ale już nic się nie stało. 
   Wczoraj również w nocy próbowałem tej autohipnozy i rownież, kiedy padło stwierdzenie, że mogę przenieść się do dalszego życia jeśli tylko chcę ( gdzie wyraziłem usilną wolę w myślach) poczułem pierw ucisk w prawym przedramieniu mniej więcej na środku, czyli  w miejscu, w którym mam malutki pieprzyk i rwanie w dolnej części brzucha z lewej strony, gdzie również mam mały pieprzyk ( tak jakby w środku wbijany bym miał nóż albo szpilkę). Nie słyszałem nic i nie widziałem nic, poza czarnym obrazem przed swoimi myślami. 
   Co sądzicie o tym? Przypadek, gdzie wystąpił skurcz mięśni ( gdzie na codzień nie miewam czegoś takiego) , czy naprawdę to coś zadziałało ?
Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paw1

Nie bardzo wiem, jak edytuje się wiadomość, ale chce się podzielic kolejnym seansem z 'podróży'. 

Kiedy padł tekst o zobaczeniu swojej smierci w poprzednim wcieleniu mocno się skupiłem i usłyszałem głos jakiegoś mężczyzny, był dla mnie niezrozumiały i poczulem przeszywający ból w lewym przedramieniu, który promienował od strony nadgarstka do łokcia i przeszyły mnie głebokie ciarki, jakby prąd leciał przeze mnie od koniuszków palców u stóp po sam czubek głowy. Było to tak intensywne, że otworzyłem oczy, bo nie mogłem się skupić i podtrzymać myśli. W momencie jak otworzyłem oczy i ruszyłem rękoma, wszystko ustało. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paw1

Ponownie odzywam się, żeby podzielić sie swoimi spostrzeżeniami. Właśnie skończyłem kolejny 'seans' zaraz po obejrzeniu meczu Argentyny z Chorwacją na telewizorze, który wyłaczylem5( wspominam o tym, bo na koniec będzie to ważne) i nie powiem, bo ciarki przechodzą mnie do tej pory. W trakcie przenoszenia się do swojego wczesniejszego wcielenia zacząłem wkońcu widzieć zalążki obrazu - czułem się jakby przed oczami pojawiło się światło i w oddali widzialem kontury i zarysowania 'czegoś' ( nie wiem co to było przedmioty, budynki?) i slyszałem rozmowy wielu osób w tym zarówno kobiet, jak i mężczyzn ( ale nie rozumialem o czym mówią, bo brzmialo to tak, jakby rozmawiali na jarmarku językiem 'szumowym'). Podczas tego towarzyszyły mi silme ruchy gałek ocznych, których nie mogłem kontrolować i nagle poczułem, że coś wyskoczyło na łóżko i uderzyło mnie lekko w nogę ( mam kota i stwierdziłem, że to on po prostu chce się bawić i mnie zaczepia, więc to zignorowałem). Po chwili dalszego skupienia i próby wyłapania kolejnych obrazów i dźwięków usłyszałem znajome mi rozmowy i od razu zorientowałem się, że jest to dźwięk reklamy z telewizora. Zdjąłem słuchawki z uszu uprzednio rozglądając się za kotem, którego uwaga - nie było obok, bo byl w pokoju, który znajduje sie na oko 7 metrów od łóżka, na którym leżałem ( mógł po prostu pobiec sobie, bo od momentu lekkiego uderzenia do zdjecia słuchawek minęło może 15 sekund). i pomyślałem, że może mój brat wrócił do domu i włączył telewizor, ale w domu nie było nikogo poza mną, a telewizor zaczął ponownie działać, jakby ktoś go włączył pilotem. Wystraszyłem się nieziemsko, że ktoś mi się włamał do domu, ale mieszkanie było prze ze mnie zamykane na klucz i zamknięte jest w dalszym ciągu. Telewizor został wyłączony tak, jak zawsze go wyłączam pilotem ( nie wchodzi w stan wstrzymania, ani hibernacji, więc nie ma mowy, że sam z siebie od tak sie włączył). Do tej pory mam mieszane uczucia, bo 'to coś', co mnie tknęło( prawdopodobnie był to po prostu kot) tak jakby chcialo mnie poinformować o włączonym telewizorze ( jakoś nie wierze w to, że kot włączył telewizor i przyszedł mnie tknąć, bo raz, że pilot był poza jego zasięgiem tzn. zamknięty w szufladzie, a dwa tej szuflady nawet nie potrafi otworzyc, nie mówiąc już o naciśnięciu przycisku 'ON'). Czy może mi ktoś to racjonalnie wytłumaczyć? Nie. jest to historia wyssana z palca i powiem Wam szczerze, że czuje się nieswojo, bo co jeśli przez te zabawy, coś się do mnie przyczepiło? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Batyam
7 minut temu, Paw1 napisał:

i powiem Wam szczerze, że czuje się nieswojo, bo co jeśli przez te zabawy, coś się do mnie przyczepiło?

Halo ..... autohipnoza to nie zabawa.............. podświadomie włączanie tego co jest w naszej świadomości................

 

Nie oglądałam filmu .............tego który wstawiłeś ale w stan relaksacji co jest odpowiednikiem hipnozy wchodzę po to by np zaprogramować sobie siebie na sytuację, ...........taki przykład.

 

Kiedyś wspominałam Ci że astrologia da Ci odpowiedz na Twój bagaż z którym wszedłeś w to życie .............da Ci odpowiedz co masz na drodze ...... do przerobienia bo lekcji nie przerobiłeś .... bo jesteś tu......

Rozumiesz....??????

Obecnie to co masz do przerobienia to uwidacznia się w :

A- numerach które są przyporządkowane w dacie urodzenia.

Tu też masz wyzwania .....one są dlatego że o ile wierzysz we wcielenia a chyba tak to jesteś tu po coś .....

B- astrologia, planety .................... ich układ narysował w dniu i w godzinie w roku w którym się urodziłeś twoją drogę tu na teraz ....

tu na teraz, to czas Twojego życia .................

Wydaje mi się że samodzielnie jak laik nie poprowadzisz siebie dobrze..... wprowadzić się możesz w stan....RELAKSACJI>>>>>OK..........dalej zastanawiam się 

i dalej co ............... prowadzi Cię głos ............... z filmu linku który wstawiłeś ................

Moim zdaniem cofa się człowiek małymi krokami ...............

Paw 1 napisałeś...................

22 godziny temu, Paw1 napisał:

Kiedy padł tekst o zobaczeniu swojej smierci w poprzednim wcieleniu mocno się skupiłem i usłyszałem głos jakiegoś mężczyzny, był dla mnie niezrozumiały i poczulem przeszywający ból w lewym przedramieniu, który promienował od strony nadgarstka do łokcia i przeszyły mnie głebokie ciarki, jakby prąd leciał przeze mnie od koniuszków palców u stóp po sam czubek głowy. Było to tak intensywne, że otworzyłem oczy, bo nie mogłem się skupić i podtrzymać myśli. W momencie jak otworzyłem oczy i ruszyłem rękoma, wszystko ustało.

 

To nie tak ............... 

Czasami jest tak że podświadomie i za pomocą np myśli ..... mówiąc bardzo ogólnie niektórzy potrafią tak nakierować myśli że znieczulają np swój ból np zęba..... głowy..... 

poczytaj jak cadycy bo to oni bardzo często wprowadzali się w takie stany świadomości , mało tego potrafili myslami przenosić się z miejsca na miejsce by np kogoś spotkać ....... i oni przenosili się..... i niejednokrotnie wpływali np na poczynania innych ludzi ..... ta energia ................zastanawiam się ............. bo to może być wiele rzeczy .............; Mimo wszystko może powinieneś podchodzić do tego nie jak doświadczenia na sobie ...... bo moim zdaniem sam na sobie robisz testy, sprawdz w różnych żródłach autora ............. filmu kto to jest.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sapsali

Paw1 jestem pod wrażeniem. Wyżej masz opisane moje wrażenia z autohipnozy z dokładnie tym samym filmem, który wypróbowałeś. Ja oczywiście mam problemy z odprężeniem, za dużo stresów i nie umiem się wyciszyć, ale o dziwo, w przypadku tego filmiku mi się udało. Nie było drgań itp. praktycznie nic się ze mną nie działo do momentu aż autor wspomniał o cofnięciu się do chwili swojej śmierci. Poczułam ogromny ból z tyłu głowy, szumiało mi w uszach, aż piszczało po lewej stronie, wcześniej zdaje się usłyszałam strzał i miałam wrażenie, że z mojego lewego ucha sączy się krew. Bardzo się przestraszyłam tego uczucia i nie próbowałam już więcej, a czytałam komentarze ludzi pod tym filmikiem, im się udało zobaczyć więcej. Z każdą kolejną próbą doświadczali czegoś nowego. Mnie ciągle dręczyły sny, że jestem na wojnie, ostatnio śniło mi się, że byłam w czerwonym krzyżu? Byłam kobietą w tym śnie, miałam naszywkę na rękawie z czerwonym krzyżem, nieśliśmy rannego do namiotu, usłyszałam strzał, poczułam podobny ból do tego, który doświadczyłam podczas autohipnozy z tym filmikiem i osunęłam się na ziemię. Było to charakterystyczne wzdrygnięcie jakbym spadała z bardzo wysoka. Aż ciarki mi przeszły po plecach jak się obudziłam. To było takie realne brrr. Wcześniej odpowiedziałam Marice, że nie mam żadnych znamion po tej stronie, byłam w błędzie. Wyskoczyło mi coś,  co wcześniej wzięłam za jakąś krostkę, ale nie znika, nie goi się, ciągle jest, od ponad pół roku. Pojawiło się zaraz po tej autohipnozie. Robimy reklamę tego filmiku. Kto wie, może ktoś jeszcze się odważy i spróbuje. Ja na razie się boję. To zbyt straszne przeżycie. Ale kto wie może ciekawość i chęć zobaczenia więcej zwycięży.  Co do Twojej sytuacji, to nie wiem co powiedzieć. Podobno jak za bardzo się na coś otworzysz możesz przyciągnąć jakieś byty, one mogą się przyczepić do Ciebie, ale nie słyszałam, żeby coś podobnego się komuś przytrafiło. Może po prostu nie wprowadzaj się w stan autohipnozy zbyt często. Możesz niechcący otworzyć furtkę i rzeczywiście coś ściągniesz na siebie. Wszystko powinno się robić z umiarem. Medytując, czy głęboko się relaksując rozwijasz swoje 3 oko, to co było zablokowane może się odblokować i różnie może być. Nie muszą być to przyjazne byty. Lepiej uważać i nie przesadzać.

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paw1

   Ale ja nie traktuje tego jako zabawę - wręcz przeciwnie, naprawdę pozwala mi się to odprężyć i czuję się znakomicie słuchając "tego" głosu, który naprowadza mój umysł :). Nie szukam przez to odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, po prostu ciekawość mnie zżerała, czy ludzie w komentarzach piszą prawdę, czy to kolejne "fiubździu". Chciałem przetestować to na swojej skórze i naprawdę "coś" zaczyna się podczas takiego seansu dziać i przede wszystkim mocno to relaksuje, kiedy czuje się przepływające wibracje przez całe ciało, które jakby dodawały wigoru i energii. Nie czuję żadnego dyskomfortu, ale nieco strach, bo nigdy czegoś takiego nie doświadczałem - stąd reakcje takie, a nie inne. 
   Tak, wiem Batyam klarownie mi to przekazałaś ostatnimi czasy, kiedy prosiłem o wróżbę na swoją osobę. Ten głos nigdzie mnie nie prowadzi, bo traktuję to jako miłe doświadczenie, a nie sposób na życie :) ( choć to, co stało się dzisiaj z tym telewizorem nie powiem, zjeżyło mi włosy na ciele, a mam ich dosyć sporo :D ). Zgadza się, czytałem wiele artykułów i książek na temat kontrolowania swojego umysłu. Przykładowo - Wim Hof, który dzięki sile swojego umysłu potrafi kontrolować temperaturę swojego ciała ( np. w 2 dni wspiął się w lutym na Kilimandżaro ubrany tylko w krótkie szorty ). 

   Sapsali dzięki za komentarz i tak, już dużo wcześniej zapoznałem się z Twoją wizją. Ja akurat z tym problemu nie mam, choć człowiek ma sporo na głowie, to od dziecka zawsze lubiłem się zamknąć w 4 ścianach i odciąć od wszystkiego, gdzie mogłem na spokojnie sobie poukładać myśli i "polatać" umysłem gdziekolwiek tylko chce :D . Potrafię sobie wyobrazić Twój dyskomfort, jaki odczuwałaś podczas zaglądania w daleką lub bliską przeszłość, bo sam doświadczyłem, czy to bólu z lewej strony brzucha, czy barku albo ręki i nie jest to przyjemne uczucie, a raczej pewny dyskomfort. Ja niby znamion nie mam albo żadnych nie dostrzegam - w sumie to nawet ich nie szukałem. Czy straszne? Troszkę tak, bo jest to coś nowego. Dla mnie to jest strach na chwilę, bo wychodzę z założenia, że co mnie nie zabije, to mnie wzmocni, a szkoda byłoby nie spróbować, bo życie jest krótkie i kiedyś się kończy, to dlaczego by nie zaszaleć :D ? Tak czytałem o tym już kiedyś i teraz też, że można sprowadzić "byty", które niekoniecznie będą dla nas przyjazne. Autor tego nagrania powtarza, że nic nam nie grozi i jesteśmy bezpieczeni, ale czy dale to jakąś gwarancję ? 

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ercil

Ja próbowałam, dawno temu, na nagraniach L.E. Stefańskiego i nie nazywało się to autohipnoza. Cofnęło mnie do jakichś zamierzchłych czasów, nie wiem jednak dokładnie jakie to czasy, przypuszczam, że wczesnochrześcijańskie. Nic ciekawego w tym nie było, ot, jakaś scenka z cyklu "wyprawa wojenna", i pamiętam tylko, że nie wróciłam  (nie wróciłem bo byłam mężczyzną) z niej. Lecz chyba nie to miało być motywem przewodnim, a to, dlaczego w tym wcieleniu pewne sprawy nie układają mi się. To zostało niejako potwierdzone inną wizją, w której z kolei byłam kobietą (role się zamieniły) i przeżywałam ten sam motyw. Więcej nie próbowałam, ale w sumie dlatego, że jestem dość sceptyczna z natury i skoro nie wiem czy to jest prawda czy moja pobudzona wyobraźnia to po co mi takie doświadczenia. Ale dziś myślę, że jednak tamte wydarzenia są powiązane z tym co mi się przytrafia teraz. Widać sprawa jest jeszcze nie zakończona...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×