Skocz do zawartości

czarna zakapturzona postać


Polecane posty

czy doświadczyłyście spotkania z taka postacią?

kiedy byłam mała przemknęła mi za łóżkiem, potem 16 lat później widziałam ja przy łóżku znów

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...

Ja! Ja! Dwa razy widziałam taką postać, w dwóch różnych sytuacji i za każdym razem miałam inne odczucia.

Za pierwszym razem to było w mojej byłej pracy i panicznie się bałam tego - po czasie wywnioskowałam, że daje mi do zrozumienia, że to miejsce nie jest dla mnie była bardzo negatywna atmosfera) i w rzeczywistości zaraz po tym odeszłam stamtąd.

 

Za drugim razem sytuacja dotyczyła mojej osobistej sytuacji - byłam w dość złym stanie psychicznym i wtedy, gdy się pojawił odczułam niesamowity spokój, wyciszenie wręcz błogość. Zaraz po tym znalazłam rozwiązanie dla swojej sytuacji.

 

Nadmienię jeszcze, że ta postać była w czarnej szacie z wielkim kapturem, że nie widziałam twarzy, ale byłam przekonana, ze jest to mężczyzna bardzo stary.

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 months later...

Dawno temu ok 19/20lat

Taką postać poczułam kiedy spałam, Wspominając o tym zawsze ta osobę interpretowane jako mój zmarły działek.

Był w skórzanym płaszczu czarnym wojskowym z kapturem na głowie, przyszedł do mnie i pochylił się, chciałam zawołać babcie, działek mój już nie żył, kiedy ja wolałam uciekł zobaczyłam ramek spod kaptura i ten ramek nie wyglądał jak ludzka twarz. Nie chciał się ujawnić ale zawsze miałam poczucie że przyszedł mnie wesprzeć.

Moi dziadkowie od strony taty jakoś dają mi znaki.

Albo mi karta coś zrobić nawet jeśli jest to wbrew moim zasadom.

Tak było też i z moją babcia która chyba z nieba już nie mogła znieść jak jestem naiwna.

Raz w życiu wzięłam tel meza. Już byłego i od tego czasu otworzyłam oczy na człowieka który nigdy nie powinien zostać moim mężem.

Dodam że postać w kapturem czyli moje przeświadczenie że była to postać dziadka czy coś się stało tak rozstała się z pierwszym mężem.

Dodam że wtedy nie wiedziałam ani o numerologii ale z mojej daty urodzenia 23.02.1973 jasno wychodzi ze rzadko małżeństwo by nie przetrwało.

Cóż mimo wszystko mam dobre odczucia z tą postacią

Pozdrawiam serdecznie Batyam :)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 7 months later...

Ja kiedyś oglądałam wywiad (chyba na tagen.tv na yt.) gdzie mówiono że te postacie w czarnych kapturach to są jakieś zjawy nocne, że często gdy przychodzą to następuję paraliż senny i natomiast rzadko, ale zdarza się, że zostawiają jakby wypalone ślady na ciele(najczęściej kobiet).

Też mnie ciekawi, wydaje mi się, że raz czy dwa doświadczyłam wizyty takiej nocnej zjawy, ale z tego co pamiętam nie było to przyjemne odczucie.

"Gdy czegoś gorąco pragniesz cały Wszechświat działa potajemnie by udało Ci się to osiągnąć"

P.C.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 11 months later...
Dnia 24.11.2017 o 15:36, Batyam napisał:

Dawno temu ok 19/20lat

Taką postać poczułam kiedy spałam.

Był w skórzanym płaszczu czarnym wojskowym z kapturem na głowie, przyszedł do mnie i pochylił się,

Miałam tak samo. Wystraszyłam się. Raczej nie był to członek mojej rodziny. Wg mnie miało to związek z tarotem, którego w tamtym czasie się uczyłam.

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 5 months later...

Gdy mieszkałam z kilkoma osobami za granicą, nawiedzała nas młoda kobieta w kapturze. Przychodziła w nocy i obserwowała śpiącą koleżankę. Ja słyszałam jej kroki na strychu o 2  w nocy (!!!)  i płacz. Inne osoby też to słyszały. <niepewny>

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ludzie cienia... lub cieniści. Postacie w czarnych kapelusza lub w kapturach. Widziałem tez nie raz... Nawet trafiłem raz na "południce"  całkiem zgrabna się wydawała z daleka <facepalm>

  • Lubię! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale chyba nie każdy ma dar widzenia takich zjawisk? Albo nie każdego nawiedzają, koleżanka widziała 3 razy, ja mieszkałam w pokoju obok i do mnie nie przyszła :D

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 Myślę że to jest kwestia tego czy zwracamy na to uwagę/mamy świadomość. U mnie były cienie, ze ktoś stoi/jest z boku a gdy sie odwracałem nie było juz tam nikogo. Innym razem cos przeleciało "ciemnego"  na zewnątrz przed oknem...

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U nas to było wręcz nachalne :D  Ludzie, którzy mieszkali tam wcześniej też ją widzieli, nie śmiali się z naszych opowieści, tylko skomentowali, że w tym domu "coś jest". Była widziana tylko w jednym  pomieszczeniu, i spacerowała po strychu...

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A były znikające przedmioty, coś sie przesuwało, spadało tz. czy była agresja? Działo sie to tylko w jednym pomieszczeniu, o określonej godzinie ?

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale "to" przychodziło stale co noc ? Był wtedy w pomieszczeniu dziwny zapach, ciężka energia etc.? Mierzyliście pole magnetyczne wtedy ? 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

w przeciągu 5 miesięcy była około 7 razy, ale kroki na strychu było słychać częściej.nie czuć było nic podejrzanego, nie mierzyłyśmy pola bo nie było czym

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 To był być może  duch , który po cos wracał do tego pomieszczenia i nie chciał odejść zaświaty... Cos tam sie wydarzyło niefajnego... morderstwo, śmierć naturalna ? ciężko określić teraz...   Bo jak by był zapach np. stęchlizny, uporczywe hałasy, spadające przedmioty w strone domowników to był by demon... Zwykły miernik pola elektromagnetycznego potrafi wykryć anomalie związane z np. duchem  <kawka> Szkoda ze mnie tam nie było, z chęcią bym sie rozejrzał :D

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kiedyś w nocy obudził mnie  płacz (spałam przy otwartym oknie) głos młodej kobiety, mówiła coś ale płacz ją zatykał, nic nie zrozumiałam bo to po niemiecku było, coś na pewno się tam wydarzyło niefajnego, płacz był rozpaczliwy

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

z koleżankami doszłyśmy do wniosku że  nachodzi nas postać kobiety, w kapturze, szczupła niewysoka, to ona tej nocy rozpaczała, dom jest stary, typowe stare niemieckie budownictwo, mówili że coś tu jest na rzeczy,bez szczegółów,nie znali historii tego miejsca

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Musiała tam być zabita, teraz tak myśle... lub kogoś bliskiego jej tam zamordowano. Mówiłaś o krokach  na strych... daleko to było od tego pokoju  ? Bo mogło to byc tak ze sie ktos  ukrywał na strychu ,  potem znaleziono, zaciągnięto do pokoju i... Lub w pokoju była z kimś, np. dzieckiem i zrobiono cos tam niefajnego... a tamta osoba tz. kobieta uciekła na strych i też ja tam... i teraz przychodzi do tego pomieszczenia.  Opcji jest wiele <myśli>

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czyli chodziła po mieszkaniu. Pomieszczenie nasilało  stan w którym była widoczna... Ciekawe doświadczenie miałaś i zarazem warte wspomnienia. Żeby dowiedzieć się co tam sie wydarzyło dokładnie trzeba by było sprawdzić historie domu, okolicy... Ale tego sie nigdy  już nie dowiemy, możemy sie  jedynie domyślać  :D  

  • Smutek 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pobyt z dreszczykiem :D  W sumie mogła być też u mnie ale ja spałam :D I ja niestety tam nie wrócę i nie znam nikogo, kto by wiedział co tam się stało. Okolica jest spokojna, "to:" musiało się stać wiele lat temu :(

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Możesz zacząć pisać teraz i zarejestrować się później. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...