Skocz do zawartości

Portret partnerski.


Polecane posty

Wiele razy próbowałam. Wychodziły liczby ujemne i tak duże, że stwierdzam nie umiem. Wyliczenia mam ale nie umiem ruszyć. Dlaczego takie liczby wielkie i ujemne? Czy ti możliwe, że przy p.9 karma można mieć liczbę ( - 14)? Poza tym ON ma 2 daty ur (oficjalną, odmłodzoną i faktyczną nieużywaną).

Przy datach 15-01-1968 i 01-10-1966 (30.09) obliczyłam:

1)15+30(15+1)

2)1+9(1+10)

3)6+22

4)16+39{16+11)

5) 7+31(7+14)

6)23+70(23+25)

7)22+61(22+15)

8)24+16(24+8)

Bardzo proszę o odczyt o waszą pomoc w zrozumieniu. Zaplątałam się tak bardzo, że już nic nie rozumiem. Czy duże liczby trzeba redukować i migą byc ujemne? {nie ma takich kart przecież)...jeśli źke trafiłam orzepraszam i proszę o przekierowanie. Sercem dziękuję... 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Spróbuję określić partnerstwo do daty partnera 01.X.1966... 

1)wieża- oboje żyliśmy odważnie, poznawanie życia i seksu. Porażka w poorzednich związkach. Został ból, gorycz, bunt, samotność

2)sprawiedliwość- staraliśmy sie życ w zgodzie z wartościami, grzecznie, próby zachowania równowagi 

3)kapłanka- empatia, zrozumienie, brak chęci do seksu u partnera i problemy z tym, niewygodne tematy przemilczane. Jestem w cieniu, on rządzi ale jestem mądrzejsza i moje pomysły nas ratują. Tu jakaś miłość jest ale mnie ona przeszkadza. Bez seksu wszystko umiera. Podwójnevżycie

4)kapłan- trzeba rozliczyc przrszłosc, szczerze pirozmawiac, rozwiązać problemy, słuchać siebie

5)śmierć- cos musi sie zmienic, my albo relacja. Cos utracimy, moze sie rozstaniemy. Planów nie ma, zyjemy z dnia na dzień

6)księżyc- co ukryte tam zostanie, a będzie więcej niedomówień i tajemnic. Wypłyną żale, których juz jest za dużo. 

7)rydwan- cierpienie, które leczy serce. Cos musi umrzeć aby cos powstało. Albo sie rozejdziemy albo partner będzie starał sie o nas. 

8)rydwan- j/w

 

Na drugą date nie mam sił dzisiaj już.... Co sądziecie? 

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Coś mi się wydaje, że ta druga data nie będzie potrzebna :)

Spostrzeżenia - może będą przydatne  - najpierw zobacz czy 11 w twojej talii to Sprawiedliwość czy Siła - to wiele zmienia

Popatrz co każdy z was wnosi osobno w każdym z punktów, może to dać kolejne wskazówki.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rozpisałem sobie nas osobno. Porównuję portrety. I dowiedziałam si~, ze u partnera na 2 pozycji jest koło fortuny. Ale też na pozycji 5 (przy wspólnych planach to masakra) I faktycznie ciągoty do hazardu, libacji i takich skrajnych sytuacji ale potrafi sie wszędzie dopasować. Obserwuje nowo poznane osoby u staje sie jak one ale nie jest sobą. To ukrywa. Ugrzęzłam bo Koło znaczy karma. Cos do przerobienia z poprzedniego życia. Chyba miał w tym życiu zapanować nad tym, nie zdradzać a pracować nie zapominając o rodzinie. Nie zrobił tego. 

Pewnie sie mylę ale nie wiem, jak ojreślic tą jego karmę. Na 1piz ma Maga i to napędza koło fortuny bo mag to człowiek słabej psychice, nie umiejący życ sam ani podejmować decyzji, ciekawski i chylący sie ku degradacji gdzie  wóda sie leje i namiętności szaleją... Jaka to karma? Co niesie? Tutaj nie umiem ruszyć. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skoro wychodzi mi, ze jesteśmy karmiczni, a koło fortuny jest po jego stronie to co to oznacza? On mnie ma coś oddać? Po co go znowu spotkałam? Bo, ze kiedyś z nim byłam czuję duszą. W tym miejscu mam Maga i dużo zycie mnie nauczyło. Róznie to bywało. Niby zgodni, dopasowani, rozumiejący... Ale to moje odczucia. Nie mam chyba karmy ale mam wieżę i pomimo skostnienia, chłodu ktory mnie tez zabija nie umiem rozbic tej skorupy, a powinnam. Myliłam sie, byłam zaślepiona i chyba to ja zakończę. Ale czy chcę? Nie jestem gotowa. Czuję, ze przede mną jeszcze wiele i to nie jest ten czas. 

Rozwój związku- z mojej strony słońce, harmonia i nareszcie zrozumienie, ze każdy jest inny i ma prawo do swoich wyborów. Chyba zaakceptuję to, ze n i e nalezy zmieniac partnera pod mohe pragnienia i to da pocz ucie spokoju, spełnienia... On ma tu świat... On ma pragnienie spotkać kobietę ciemnoskórą, marzy o niej i moze spotka. Uwazał, ze związek ma udany ale to iluzja bo tu miał spokój i mógł poświęcic się pracy ale mnie usidlił z domem i jego sprawami. 4 kierunki drogi, wielość wyborów z magiem, kołem fortuny, głupcem wybierze tą drugą, zatem rozwód. 

I u mnie na końcu Sąd- muszę zmienic swohe życie, wybaczyć sobie. Mam czyste sumienie, zaczynam widzieć swoje błędy np wychowawcze i przepraszam. Czeka mnie inny związek z osobą, która podziela mohe wartości i poglądy. Będą jakieś wiadomości może listy może maile. Powinnam znaleźć swój cel życia i chyba jest to pomoc innym np wolontariat, hospicja... Nowe życie po śmierci poprzedniego. Przeczytałam gdzieś, ze XX to dwie 10tki... A każda z nich to koło fortuny... Czy się uda nie wiem... Tak czy inaczej moje małżeństwo umarło, została obojętność i przyznałam prawo wolnej woli. Niech odejdzie i żyje w swoim rytmie. 

Możecie potrenować trochę na mnie i nauczyć? Dziękuję 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Możesz zacząć pisać teraz i zarejestrować się później. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...