Skocz do zawartości

Obciążenie karmiczne?


klaxia

Polecane posty

Cześć, został mi podsunięty pomysł, żebym zgłosiła się na numerologie w związku z możliwym obciążeniem karmicznym. Karty nie sugerują karmy, ale może z liczb da się więcej wyczytać. 

Jestem w ciężkim okresie życia i wszystko idzie źle. 

Praktycznie każdy mężczyzna będąc ze mną w związku, miał inne kobiety na boku. Mimo młodego wieku straciłam już nadzieję, że będzie inaczej. Jest też w moim otoczeniu parę mężczyzn, ale nie wiem jakie mają intencję i czy jest szansa z którymś na związek

Tak samo mam problem ze znalezieniem pracy. Nie wiem już czy powinnam szukać w swoim miejscu zamieszkania, czy za granicą, w jakiej branży. 

Często mam wrażenie, że naprawdę ktoś rzucił jakieś czary na mnie, bo ciężko uwierzyć, że naprawdę wszystko idzie źle i nie mam w niczym szczęścia. 

Bardzo proszę o pomoc, jest to dla mnie naprawdę ważna sprawa, bo nie wiem co robić. Jestem już pogubiona i całkowicie bez sił. Mam nadzieję, że ktoś zechce mi pomóc, bo jestem już powoli załamana tym wszystkim.... Czy jest możliwość, że to jakieś obciążenie karmiczne? Może lata pustki? Byłabym wdzięczna gdyby ktoś chciał się bardziej zagłębić w moją numerologię. 

Z góry dziękuję. 

Klaudia 05.09.1997 Gdyby trzeba było podać jakieś dodatkowe dane, to proszę pisać. Udzielę ich na priv.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

05.09.1997

             35

             45

      14        31

 

9          5          26 

      4           21

           17

 

Moja droga Klaudio  masz jakąś presje ? obsesje ? z tym ślubem i za mąż pójściem chyba to może odstraszać facetów. Posłuchaj ślub nie da ci komfortu żadnego.  Jesteś baaardzo młodziutką osobą  bardzo ale te wszystkie rzeczy o których piszesz są w Tobie i Twoim zachowaniu ...........i tak myślę że dopniesz swego i zawleczesz faceta za kołnierz przed ołtarz OK penie tak będzie . Ale 

Nie zwolni Cie to w żaden sposób od tyrania na dom nawet myślę że możesz gdzieś wyjechać ale ze wszystkim problemami będziesz tam sama .

 

Obudz się  zdobywaj dobra materialne ale nie poprzez związek  i nie wiem czy to jakaś presja  mama koleżanki itp ale moim zdaniem skupiasz uwagę na facetach zamiast w siebie inwestować . Facet nie będzie dla ciebie żadną inwestycją chyba coś lub ktoś Cię chroni ale może przestać i pozwolić zrobić Ci błąd..........błąd ujawni się po wielu latach w konsekwencjach.

 

Ty niestety jesteś Panną słoneczną stąd ta fobia u Ciebie ........Fobie.

Specjalnie zostawiłam Ci liczby to Twoje liczby  Twoje życie i Twoje priorytety wybór zostawiam Tobie.

 

 

 

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A jakie ty masz wykształcenie ? co umiesz robić ? czym się interesujesz ? 

Masz 21 lat masz zawodowe wykształcenie ? Jakie ?

Języki ? 

Co w wolnym czasie lubisz robić ?

Liczby nie znają tych odpowiedzi liczby mogę ew podpowiedzieć, choć ja wyznaję zasadę że Ty powinnaś mieć jakiś pomysł na siebie i wiesz co chcesz robić co robiłaś co lubisz czego nie itp..... to ty weż kartkę i sobie napisz wszystko nie oszukując się .

 

są doradcy zawodowi  .... i troszkę kreatywności wspieramy Cię ale to Ty musisz sama mieć pomysł na siebie i to nie jeden..... tylko nie ołtarz please.

Buziaki sorry że tak chłodno ale trzeba Tobą potrząsnąć a teraz zmykaj pa pa.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, klaxia napisał:

@Batyam Ale ja nie mam żadnej presji na ślub.  Jestem przeciwna ślubom i dzieciom. Więc nie zgadza się totalnie nic. Sorry. 

 To się cieszę i oby tak zostało długo jeszcze długo ............ 

Sorry odczytałam liczby pozostawiłam je Tobie. buziaki

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Batyam napisał:

 To się cieszę i oby tak zostało długo jeszcze długo ............ 

Sorry odczytałam liczby pozostawiłam je Tobie. buziaki

Widocznie coś jest nie tak z nimi, bo naprawdę jestem ostatnią osobą która pchałaby się do ślubu ;) Nie takie są moje priorytety na ten moment. 

Co do pracy.. Wiem co lubię, a czego nie. Ale jestem na takim etapie, że nie wiem co chce robić. Nie wiem w jakim kierunku iść. Mieszkam w takim miejscu, że nie widzę żadnych perspektyw. Myślę, że dużo młodszych osób też tak ma. I nie jest to powód żeby mną "potrząsać" Sama wystarczająco się tym dołuje i nie potrzebuje by inni mnie dobijali. 

Tak czy siak, dziękuję za poświęcony czas. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, klaxia napisał:

Widocznie coś jest nie tak z nimi, bo naprawdę jestem ostatnią osobą która pchałaby się do ślubu ;) Nie takie są moje priorytety na ten moment. 

Co do pracy.. Wiem co lubię, a czego nie. Ale jestem na takim etapie, że nie wiem co chce robić. Nie wiem w jakim kierunku iść. Mieszkam w takim miejscu, że nie widzę żadnych perspektyw. Myślę, że dużo młodszych osób też tak ma. I nie jest to powód żeby mną "potrząsać" Sama wystarczająco się tym dołuje i nie potrzebuje by inni mnie dobijali. 

Tak czy siak, dziękuję za poświęcony czas. 

 Masz problem młoda osóbko z czytaniem i ze zrozumieniem tekstu - tekstu 

 

Wróć proszę do mojej odpowiedzi pokazałam Ci liczby Twoje liczby i Twoje Fobie to co poszesz w odpowiedziach jest albo zle interpretowanie czyichś dobrych intencji . 

 

Posłuchaj usiądz na spokojnie poczytaj i jestem ostatnią osobą która by Cię dołowała owszem jeśli chcesz potrafię świetnie kłamać jestem mistrzynią wysnuła bym Ci obraz idealny pisząc o wyjeżdzie o wolności o facecie itp bo to będziesz mieć ....ale ja napisałam o Twoich fobiach urojeniach które sobie wciskasz i się sama nakręcasz.

 

Napisałam i podkreśliłam inne dla mnie najbardziej istotne rzeczy bo chyba własnie przed Tobą taki okres że możesz pójść albo drogą trudniejszą ale dobrą albo inną i tą inną Ci zaakcentowałam.

 

Ps :Ponieważ odbieram doskonale energie osób doskonale to nie pisz już do mnie  proszę, nie dziękuj mi tak jak podziękowałaś.

Mimo wszystko liczę na spojrzenie w siebie - w siebie,  będzie dobrze zapewniam tylko odrób lekcje te które Ci liczby dają do odrobienia.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tylko właśnie ja się nie nakręcam na żadne śluby, więc nie wiem jakie to fobie i urojenia i co takiego sobie wciskam. 

I nie odbieraj tego źle. Naprawdę Ci dziękuję, z całego serca. Wiem, że poświęciłaś swój czas i doceniam to. 

Bez żadnej spinki. I postaram się odrobić lekcje postawione przez liczby :)

@Batyam

  • Smutek 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja Ci poradzę od serca i z doświadczenia.

Co do pracy - to warto sie przenieść aby poszukać lepszych perspektyw, trzeba sie tylko odwazyc i nabrac wiatru w zagle,

to czasem bardzo odmienia zycie, dojrzewasz i uczysz sie nawiazywania relacji w nowym srodowisku. Przeprowadzałam sie dwa razy aby znaleźć dogodne warunki finansowe-

pierwszym wypadku wyszla klapa ale spotkałam fantastycznych ludzi. W drugim wypadku(przeprowadzka na drugi koniec Polski)- dobre pieniadze a z ludzmi juz bylo gorzej ale

po czasie wszystko sie przezarlo.Bedziesz siedziec i biadolic to nic do Ciebie samo nie przyjdzie. Ja tez bylam zagubiona w Twoim wieku i nie trzeba sie tego wstydzic, kierunek poszukiwan mozesz potem zmienic. Jestem dzis w zupelnie innej branzy niz na poczatku, zdecydowanie czuje sie pewniej po 30-tsce.Znajdz sobie poki co prace dzieki ktorej sie utrzymasz a potem ewentualnie zmienisz - moze byc zwykla, na stacji paliw czy w jakims biurze potem zobaczysz i odkryjesz siebie.

Fajny facet jest na wage złota w dzisiejszych czasach i jest o takich coraz trudniej w dobie Tindera i rozwiazlosci seksualnej - tu sie akurat nie dziwie.Moze bardziej dbaj o towarzystwo milych pomocnych kolegów a z czasem sie zorientujesz czy którys jest godzien zaufania. Im bardziej sie skupisz na sobie i bedziesz radosna tym tez bedziesz atrakcyjniejsza w ich oczach.

Chyba nie ma nic gorszego niz partner typu bluszcz - moze byc zarowno mezczyzna jak i kobieta, musi miec swoj swiat, pieniadze, zainteresowania.

Zycze Ci wszystkiego dobrego i informuj o pozytywnych zmianach @klaxia<ok>

 

  • Lubię! 1
  • Dziękuję! 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 months later...
Dnia 18.10.2018 o 13:14, klaxia napisał:

 Karty nie sugerują karmy

Karty, kartami, karma, karmą, życie, życiem. 

Od razu zaznaczę - nie odbieraj tego co napisałam źle, bo w żadnym wypadku nie chciałam Cię obrazić, a tylko "leciutko" potrząsnąć :) 

Cytat

Czy jest możliwość, że to jakieś obciążenie karmiczne? Może lata pustki? Byłabym wdzięczna gdyby ktoś chciał się bardziej zagłębić w moją numerologię. 

Może to, a może tamto... :) Dziewczyno! obudź się. I zamiast szukać osób, które zagłębią się w Twoją numerologię, Ty zagłęb się w siebie! Dlaczego tego nie robisz? Dlaczego pozwoliłaś, żeby Twoim życiem kierowało przekonanie o obciążeniu karmicznym, klątwie, czarach i innych? Może tak jest łatwiej... ale czy na pewno? Zobacz na skutki! Co masz z tego, że ktoś przeanalizuje Twoją numerologię? - Nic. Co masz z tego, że ktoś położy dla Ciebie karty - drugie nic. Zacznij być świadoma swojego życia, bo masz je tylko jedno i to właśnie teraz jest Twój czas. 

Pozwoliłam sobie rozbić na fragmenty Twój wpis, ale jak teraz na to wszystko patrzę, to stwierdzam, że do wszystkiego mogłabym napisać jedno i to samo. Problem jest w Tobie, a konkretnie w Twoim myśleniu. Super, że pojawiłaś się na forum ezoterycznym, ale zamiast szukać problemu tam, gdzie go nie ma, zacznij zgłębiać wiedzę. Czytaj, analizuj, ucz się i wyciągaj wnioski. Wyślę Cię do tematyki prawa przyciągania, mocy umysłu. Słyszałaś o samospełniającej się przepowiedni? A o tym, że to o czym myślisz, przyciągasz do siebie? Tak, już wiem co mi odpowiesz na to - "gdyby tak było, to dzisiaj miałabym wszystko co najlepsze i nie byłoby tego postu". I tu się mylisz. I to bardzo. Po pierwsze możesz myśleć pozytywnie, ale co z tego jak tak bardzo pragniesz myśleć negatywnie. Nie pragniesz? Pragniesz. Zobacz co napisałaś. Są tam słowa "straciłam nadzieję", "naprawdę ktoś rzucił jakieś czary na mnie", "nie mam w niczym szczęścia". I proszę masz, to czego tak bardzo pragniesz. 

Cytat

Praktycznie każdy mężczyzna będąc ze mną w związku, miał inne kobiety na boku. Mimo młodego wieku straciłam już nadzieję, że będzie inaczej. Jest też w moim otoczeniu parę mężczyzn, ale nie wiem jakie mają intencję i czy jest szansa z którymś na związek

Już jesteś na to zaprogramowana i teraz nawet jeżeli pojawi się jakiś mężczyzna, który będzie miał szczere intencje, to i tak Ty będziesz doszukiwać się problemów. W końcu każdy poprzedni miał inną, to i ten Musi mieć! Musi. I sama, wpędzisz go w ramiona innej, która go chętnie "przygarnie" i nigdy nie pozwoli mu odczuć, że zrobił źle opuszczając Ciebie. Zmień przekonanie, zmienisz relacje. Proces zmian zawsze zaczynaj od siebie. Poza tym, odchodząc od potęgi myśli, nie każda kobieta od razu trafia na swój ideał. I nie każda ma życie usłane różami. Są różne sytuacje, wydarzenia i jedne spotykają pewnych ludzi, a inne innych. Możliwe, że Twoja dusza chciała zaznać właśnie takie doświadczenia. I Ty tego nie wiesz. Każda dusza ma swój cel na dane wcielenie. Przychodzimy tutaj, żeby się uczyć i doświadczać. I każdy człowiek, którego spotykamy jest nam dany po coś. Chociaż w ogóle tego sensu od razu nie rozumiemy, a tym bardziej, kiedy niejednokrotnie cierpimy, ale cierpienie, to bardzo ważny element rozwoju. Nikt tak nie uczy, jak inni ludzie. Właśnie, dlatego niektóre dusze wybierają sobie bardzo skomplikowane relacje. Dlatego zamiast tracić nadzieje, wyciąg z tego wnioski i zmień sposób myślenia. Piszesz: "ale nie wiem jakie mają intencję i czy jest szansa z którymś na związek" nie dowiesz się, jeśli nie spróbujesz. Jeśli nie dasz sobie i któremuś z tych mężczyzn, czy jakiemuś innemu szansy. Naprawdę żadna z nas, choćby była ekspertem w przewidywaniu przyszłości nie uchroni Cię przed popełnieniem błędów. Bo TY musisz to robić, żeby się rozwijać. Wszyscy popełniamy błędy, odnosimy porażki, upadamy na kolana, płaczemy, ale najważniejsze, żeby umieć się podnieść i iść dalej. Nie bój się bać. 

Cytat

Tak samo mam problem ze znalezieniem pracy. Nie wiem już czy powinnam szukać w swoim miejscu zamieszkania, czy za granicą, w jakiej branży. 

My też tego nie wiemy, naprawdę :) Ty, nawet jeżeli teraz nie wiesz, to za jakiś czas może być inaczej. To jest Twoje życie, Ty podejmujesz decyzje, dokonujesz wyborów. Szukaj tej pracy, czy tam, gdzie mieszkasz, czy dalej, ale szukaj. I przede wszystkim TY sama rozważ, czy szukasz na miejscu, bo chcesz mieć blisko, czy jednak jesteś gotowa dojeżdżać, przeprowadzić się, gdzieś dalej. A branża - nie martw się o branżę. Na początek znajdź sobie cokolwiek. Poprawisz sobie wibracje, zwiększy się Twoja pewność siebie, bo w końcu sukces osiągniesz, zaczniesz zarabiać i będziesz mogła sama gospodarować swoimi wydatkami.  Pracuj, a wraz z pracą może pojawi się myśl, żeby zrobić jakiś kurs, pójść dalej do szkoły, na studia, na podyplomówkę, czy w ogóle zainteresować się czymś konkretnym. W pracy możesz także spotkać takie osoby, które zainspirują Cię czymś itd. Ale wystarczy chcieć. Trzeba wstać, wziąć własne życie w swoje ręce, podnieść głowę do góry i iść. Prosto i odważnie. 

Cytat

Często mam wrażenie, że naprawdę ktoś rzucił jakieś czary na mnie, bo ciężko uwierzyć, że naprawdę wszystko idzie źle i nie mam w niczym szczęścia. 

Jeżeli masz takie wrażenie, to już bardzo blisko, aby ono zamieniło się w coś pewnego. A wtedy, będziesz przekonana, że tak jest. To przekonanie będzie rzutować na każdą Twoją decyzję. Przykładowo będziesz chciała coś zrobić, ale z tyłu głowy już w gotowości będzie czekać myśl " czary działają, klątwa jest aktywna, nie rób tego, bo i tak nic z tego nie wyjdzie". I uwierz, ale nie zrobisz. Wrócisz do "wygodnej", sprawdzonej opcji i przestaniesz czegokolwiek pragnąć i wyciągać ręce, po to, co w innych okolicznościach na pewno otrzymałabyś. To samo ze szczęściem - jeśli myślisz, że go nie masz, to go nie masz koniec kropka. I właśnie życie każdego dnia będzie Cię w tym utwierdzać. Będą sytuacje, w których rzeczywiście tego szczęścia nie będziesz mieć (przecież nie chciałaś go, prawda?!). Inni uśmiechnięci, a Ty nadal smutna, i nadal pełna żalu do całego świata... 

Nie pozwól, aby tak było! Uwierz w siebie, w to, że masz wszystko co najlepsze, aby osiągnąć to co chcesz! Bo możesz! Naprawdę zachęcam Cię do czytania na te tematy, o których pisałam. Poczytaj historie osób, które w ten sposób odmieniły swoje życie. Oczywiście nie od razu, ale małymi krokami, do przodu. 

  • Gratuluję! 3
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Możesz zacząć pisać teraz i zarejestrować się później. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...