Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
agacia-rx7

Kamienie

Polecane posty

agacia-rx7

Witajcie. Ostatnio byłam w sklepie ezoterycznym w celu zakupu kamienia na szczęście, doradzono mi turmalin, który zawiesiłam na rzemyku a do tego mam krzyżyk ankh, który również jest jako wisiorek. Ale mam pytanie, często nosiłam komplet bransoletek z agatu, onyksu, lawy i nocy kairu ale teraz nie wiem czy mogę te kamienie łączyć z turmalinem ? A jak nie te to jakie do siebie dobrać żeby nie gryzły się z turmalinem ? Które najbardziej do siebie pasują ? I drugie pytanie mam, na internecie są sprzeczne informacjie i na jednych stronach piszą, że turmalin to znak zodiaku byk a na innych piszą co innego, jak to w końcu jest ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ercil

@agacia-rx7 sztuka dobierania kamieni jest... sztuką ;) ale przede wszystkim w magii i przy jakiejś konkretnej intencji. Jak kupujesz  kamień tak ogólnie "na szczęście" to może to być każdy kamień, który Tobie się spodoba albo nawet jaki ktoś doradzi - bo Ty już masz w głowie, że on tak ma działać. 

Jeśli chodzi o przyporządkowanie kamieni do znaków to mamy takie czasy, że już nie wiadomo który kamień dla jakiego znaku jest "najlepszy". Zresztą każdy znak ma ich kilka, więc może się zdarzyć, że ten sam kamień będą miały dwa lub więcej znaki. Nieco wyższe wtajemniczenie to jest dobranie kamienie zgodnie ze znakiem zodiaku i zadaniem - pomocą - "szczęściem"   dla tego znaku. A jeszcze wyższe wtajemniczenie to jest takie, żeby dobrać tak kamień (lub kilka), aby wspomagały człowieka,  szczególnie "łatając" jego słabe punkty, tzn. wzmacniały jego słabe planety i jeszcze by przy tym nie znosiły wzajemnie swego działania. 

 

  • Gratuluję! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agacia-rx7

czyli najlepiej zmienić preferencje co do bransoletek i nosić zwykłe srebrne a nie z kamieni ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ercil
12 godzin temu, agacia-rx7 napisał:

czyli najlepiej zmienić preferencje co do bransoletek i nosić zwykłe srebrne a nie z kamieni ?

 

Tego nie powiedziałam :) 

Możesz nosić co Ci żywnie podoba, jeśli masz tzw. ogólne intencje. 

O specjalnym doborze mówiłam w kontekście uprawiania magii oraz jeśli ktoś chce mieć precyzyjnie dobrany kamień do swojego horoskopu, tak żeby wzmacniał go, umacniając to co  korzystne w nim a wyciszając to co niekorzystne. A horoskop to nie jest tylko znak zodiaku, to jest czyjś indywidualny układ wszystkich znaków planet w nim się znajdujących. 

 

Pozostaje jeszcze sprawa, co znaczy dla Ciebie "szczęście". Doradzono Ci turmalin na to szczęście, nosisz przy tym Ankh - ale nie piszesz konkretnie w jakim celu i co ten Ankh dla Ciebie oznacza, podobnie z bransoletkami - jaki miałaś cel w noszeniu tych kamieni? To tylko ozdoba, czy coś więcej? 

Sądząc po doborze kamieni jest to coś, co ma zadanie ochronne oraz wspomagające w tzw. poszukiwaniu wiedzy, nabywaniu wiedzy tajemnej. Z tym, że noc kairu jest syntetykiem i czy się to komu podoba czy nie - nie ma mocy działania takiej jak mają kamienie naturalne. To tak, jakbyś żywiła się plastikiem ;) 

 

  • Gratuluję! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agacia-rx7

"szczęście" to dla mnie przede wszystkim brak zmartwień, których mam pod dostatkiem, chodziło tez o odgonienie pecha, który według wróżbity spada na mnie od piętnastego pokolenia wstecz od strony ojca :), tak w skrócie nigdy nic się nie układa i u mnie doskonale sprawdza sie prawo Murphiego czyli " jak coś może pójść źle to pójdzie", wiecznie mam pod górkę, no i też w moim otoczeniu mam wrażenie, że jest aż za dużo wampirów energetycznych, nawet w moim najbliższym otoczeniu. Dlaczego Ankh? Nigdy nie byłam wierzącą osobą, taka ateistka od małego ale religia egiptu mnie fascynuje, a Bogowie, w których wtedy wierzono wydają się ciekawi a z tym wiąże sie ankh, więc jest to dla mnie raczej ozdoba ale też jako amulet ma odganiać złą energię i wierze, że tak działa, czuli turmalin ma przynieść szczęście, żebym w końcu zaznała świętego spokoju a ankh ma odganiać to co może mi przeszkodzić w szczęściu. A bransoletki dobrałam pod względem "mocy" jakie mają ale nosiłam je długo i nic się nie zmieniło więc zaczełam się zastanawiać czy one razem się ze soba nie gryzą, czy jeden kamień nie ma złego wpływu na drugi i tak dalej, onyks miał pomagać w zachowaniu równowagi psychicznej i wyeliminować mój wieczny pesymizm, agat to mój kamień zodiaku czyli byka, miał pomóc w pozbyciu sie negatywnych emocji, lawa podobno uzdrawia ciało i umysł, a noc kairu jest ładnym kamieniem i idealnie dopełniał kolorystycznie resztę, szczerze powiedziawszy nigdy jakoś w to nie wierzyłam, chociaz chciałam uwierzyć, że to działa. Zaczęłam w to wierzyć dopiero po wizycie w sklepie takim typowo ezoterycznym, w którym akurat był ten wróżbita, zaczął mi obwiązywac czerwoną nitkę wokół natgarstka, cos tam szeptał przy tym, no i pomyslałam, ze ot taka nitka po prostu, ale po wyjściu z tego sklepu razem z turmalinem i ankh, zaczęła mi nagle ni z tego ni z owego drętwieć ręka, na której była nitka i pierwsze co pomyślałam, to to, że zaczęła działać i to byl taki moment, w którym naprawdę uwierzyłam, że to wszystko co ludzie nazywają zabobonami jest prawdą 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ercil
10 godzin temu, agacia-rx7 napisał:

"szczęście" to dla mnie przede wszystkim brak zmartwień, których mam pod dostatkiem, chodziło tez o odgonienie pecha, który według wróżbity spada na mnie od piętnastego pokolenia wstecz od strony ojca :)

 

Wiesz, myślę, że tu akurat kamień nie załatwi tego, że zmartwienia znikną - prędzej pomoże Ci zmienić Twój sposób postrzegania rzeczywistości i - co za tym idzie - spojrzenie na nie z innej perspektywy, co często bywa kluczem do rozwiązania ich lub pogodzenia się z faktem, że te zmartwienia są i trzeba przez nie przebrnąć, przy tym podsuwając pomysł, w jaki sposób to zrobić, żeby obyło się to jak najmniejszym kosztem.

Kamienie bowiem w założeniu pełnią różne role - jedne są typowo ochronne, inne inspirujące, jeszcze inne zwracające uwagę na stronę duchową itd. 

można w tym celu użyć kamieni dedykowanych znakom, ale nie jest to warunkiem. Onyks na przykład nie jest kamieniem dla Byka, ale jeśli u Ciebie jego głównym zadaniem jest ajk mówisz: "miał pomagać w zachowaniu równowagi psychicznej i wyeliminować mój wieczny pesymizm" - to nie ma to znaczenia, czy to kamień "dla Byka" czy nie. W tym wypadku cel nadrzędny jest ważniejszy niż noszenie kamienia wg. znaku zodiaku.

 

Kamienie typowe dla Byka - wybrałam to przyporządkowanie, które jest znane od wieków, a nie to, które jest tworzone wg. zapotrzebowania rynku, co jest dziś niestety praktyką nagminną:

agat a szczególnie agat mszysty, awenturyn, chryzokola, cytryn ciemniejszy, kwarc różowy, koral w odcieniach brązu, malachit, szafir, szmaragd, w pewnych wypadkach turkus (turkus, malachit i chryzokola to ta sama grupa minerałów).

 

Mam też nieco wątpliwości co do owego wróżbity - generalnie takie osoby nie znajdują się w sklepach akurat / przypadkiem, są po prostu zatrudnianie jako dodatkowa atrakcja bądź sami wynajmują w takim sklepie część powierzchni. A to, na ktoś jest kompetentny  i czy w ogóle jest - nie ocenię,  jednak jeśli ktoś by mi powiedział, że jakiś pech czy nawet klątwa spada na mnie od piętnastego pokolenia wstecz, to bym się głęboko zastanowiła, czy aby na pewno jest to pech czy może chęć przyciągnięcia osoby poczęstowanej taką informacją w celu dalszej jej obróbki (a mam tu na myśli oferowanie usług i związany z tym drenaż kieszeni). 

To drętwienie ręki nie jest znakiem, że nitka działa, bo takie czynności to przede wszystkim tania sztuczka "magiczna" mająca na celu zmanipulowanie. Działać działa, bo akurat czerwona nitka ma takie właściwości, ale nie jest to remedium na odwrócenie Twego pecha. Za słabe i głównie ma działanie ochronne "od teraz", a i to w drobniejszych ew. perypetiach

Może oczywiście tak być, że trafiłaś na kogoś, kto jest bezinteresowny, choć na razie widzę tylko to, że dałaś się przekonać, że to działa. 

Bo nitka, turmalin i Ankh naprawdę nie załatwią sprawy, jeśli to jest rzeczywiście "pech od 15 pokolenia". Ale już odczynienie (pamiętaj: przeprowadzone przez profesjonalistę!) może dać efekty i ten człowiek może po prostu liczyć na to, że wrócisz, by kupić jego usługi.

Nie mówię tego wszystkiego żeby Cię zniechęcić, tylko żebyś była ostrożna, bo wnosząc z tego, że nie masz doświadczenia w ezo a masz zmartwień pod dostatkiem, z pewnością chciałabyś się od nich uwolnić (a "wróże" dobrze to wiedzą)  i sięgając po metody ezoteryczne jesteś na liście potencjalnych klientów wróżów, magów itd., w tym i takich ludzi, którzy bez skrupułów wykorzystują nieszczęścia innych by na tym zarobić.  

 

  • Gratuluję! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agacia-rx7

Jestem raczej sceptykiem, chcę wierzyć, że to działa ale też wiem, że wiele zależy ode mnie i że na niektóre rzeczy nie ma się wpływu. Wydaje mi się, że ten sklep to rodzinny biznes, mama zajmuje się kamieniami, tata sprzedażą a syn właśnie byciem czarodziejem, mimo jego "czarów" na wróżby płate nie przyjdę bo po prostu szkoda mi na to pieniędzy, do sklepu wrócę ze względu na dużą ilość błyskotek, które uwielbiam, na razie noszę te swoje amulety i ciężko stwierdzić czy zadziałają czy to będzie wynik "samospełniającej się przepowiedni" ten Pan doradził mi turmalin jako najlepszy kamień na moje problemy ale inna kwestia jest taka, że gdyby wizualnie mi się nie podobał to bym go nie kupiła więc podświadomie chybra raczej w to nie wierzę  ale nawet jeżeli jest to placebo mam nadzieję, że zadziała  :)  może przyjdzie taki czas, w którym limit pecha się wyczerpie i wszystko się ułoży 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ercil
Dnia 21.02.2020 o 12:42, agacia-rx7 napisał:

może przyjdzie taki czas, w którym limit pecha się wyczerpie i wszystko się ułoży 

 

Podobno każdy z nas ma swoje "5 minut" w życiu, taki czas, w którym może "zaistnieć",  coś osiągnąć, bez względu oczywiście czego to ma dotyczyć. Ale to, jak wszystko na tym świecie, też jest nierówno podzielone - jedni mają tych "5 minut" czyli szans więcej razy, a inni tylko jedną. I niestety często ją przegapiają. 

 

Co do kamieni - one tak czy siak działają, bo to jest pewien rodzaj energii, i dobrze jest, jak się tej energii nada kierunek i cel. Jeśli ktoś w to nie wierzy, to energia jest, powiedzmy, bezładna, może przypadkiem trafi w odpowiedni punkt, a może nie. Dlatego trzeba jej pomóc trafić, odpowiednio określając jej zadanie i wizualizując sobie efekty. To też nie jest gwarancją, że "kamień zadziała", bo w sumie to nie on działa jako on, tylko Twoja siła "przekonywania" - i siebie samej i kierunkowania energii. 

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Możesz zacząć pisać teraz i zarejestrować się później. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...